POLECAMY

Beyonce i Jay-Z: Oni mają głos!

Najpopularniejsza, najbogatsza i najbardziej wpływowa para show-biznesu. Tylko w ubiegłym roku zarobili 122 miliony dolarów i zgarnęli dziewięć statuetek Grammy. A poza tym? Żadnych skandali, żadnych plotek, jak skarbu strzegą swojej prywatności.
Beyonce i Jay-Z: Oni mają głos! fot. <a href=http://www.bew.com.pl target=_blank>BE&W</a>
Luty, hala Staples Center w Los Angeles. Rozdanie nagród Grammy. Nie brak tu znakomitości. Ale światła kamer zwrócone są na Beyonce i Jaya-Z. Nie tylko dlatego, że wyglądają rewelacyjnie. To oni są faworytami niemal we wszystkich kategoriach. 40-letni Jay-Z tym razem zgarnia „tylko” trzy statuetki. 28-letnia Beyonce Knowles ma 10 nominacji. Zostaje pierwszą kobietą w historii, do której trafi aż sześć wyróżnień. Gdy wychodzi na scenę, by zaśpiewać, na sali rozlega się szmer. „Cholerni szczęściarze”, szepce z zazdrością wdeptana w ziemię konkurencja. Historia Beyonce i Jaya-Z ma jednak niewiele wspólnego ze słodką idyllą. O wszystko musieli walczyć, najdłużej o siebie. I miłość to jedyna rzecz, z której nigdy by nie zrezygnowali. „Kocham ją całym sercem. Bez niej nie byłbym tym, kim jestem”, mówi Jay.

Nikt, tylko ty
Po raz pierwszy spotykają się w 1996 roku. Beyonce od razu wpada w oko Jayowi. To dziewczyna dla mnie, myśli. W wieku 15 lat jego przyszła żona jest już pięknością. Wyjątkową urodę i krągłości, które przyniosą jej tytuły najseksowniejszej kobiety świata, odziedziczyła po matce Kreolce. Ale Beyonce jest poza zasięgiem Jaya. Nie tylko dlatego, że pochodzi z bogatej rodziny. Jej ojciec, Matthew, dorobił się majątku jako sprzedawca sprzętu medycznego. Matka, Tina, ma zakład fryzjerski. Mieszkają w ogromnym domu w dzielnicy prawników i lekarzy. Panna Knowles chodzi do najlepszych szkół, na lekcje śpiewu i baletu. Problem w tym, że w jej życiu jest już inny mężczyzna, który ma nad nią całkowitą kontrolę. Kto wie, czy nie większą niż Jo Jackson nad Michaelem. Bo ten mężczyzna to ojciec Beyonce. To on jako pierwszy zauważa u córki talent. Gdy ta kończy siedem lat, zapisuje ją do kościelnego chóru. Dwa lata potem zostaje jej menedżerem. Znajduje jeszcze trzy dziewczynki i tworzy zespół Destiny’s Child. Chce osiągnąć sukces za wszelką cenę. I on przyjdzie, ale dopiero po siedmiu latach ciężkiej pracy. Beztroskie dzieciństwo Beyonce kończy się bezpowrotnie. Od tej chwili dziewczynka musi pracować bez wytchnienia. Ojciec nie bije wprawdzie córki, ale gdy ta zrobi coś nie tak, wzbudza w niej poczucie winy. Każe się modlić godzinami i prosić Boga o przebaczenie. Dopiero kilka lat temu gwiazda wyznaje, że już jako siedmiolatka trafiła na terapię. Nigdy jednak nie pozwala sobie na publiczną krytykę ojca, ani słowem nie wspomina o psychicznym maltretowaniu. Matthew przez lata wbił jej do głowy, że tylko on potrafi kierować jej karierą. „Kłócimy się, ale bez niego nic bym nie osiągnęła”, mówi Beyonce. Zerwie z nim kontakty dopiero, gdy wyjdzie na jaw, że bogobojny ojciec zdradzał żonę i ma nieślubne dziecko. Wcześniej Matthew nie pozwoli, by jakiś pętak bez grosza przy duszy zmarnował jego wielkie marzenia.

Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>


Nie mogę ci wiele dać...
A Jay jest człowiekiem znikąd. Naprawdę nazywa się Shawn Corey Carter. Wychował się w Bronksie, bez ojca. Gdyby nie jego inteligencja i zaradność, dzięki której zyskuje przydomek Jazzy (potem przekształcony na Jay-Z), skończyłby tak jak wielu innych chłopaków z dzielnicy. Podobnie jak inny słynny raper, 50 Cent, należy do gangu. Pewnego dnia dostaje trzy postrzały. Przeżywa cudem. Sam w wieku 12 lat rani brata. Wie, że jedynym sposobem, by zmienić życie, jest muzyka.

W latach 90. USA ogarnia szał rapowania. Każdy czarny dzieciak próbuje w tym swoich sił. Ale nie każdy jest tak zdolny i tak zdeterminowany jak Jay. W 1996 roku udaje mu się nagrać pierwszą płytę „Reasonable Doubt”. Odnosi sukces. I pracuje tak ciężko, że szybko przerasta Beyonce. Zakłada wytwórnię muzyczną Roc-A-Fella Records. Pisze teksty, produkuje płyty, promuje. Robi, co chce. Z nikim nie musi dzielić się zyskami. Staje się jednym z największych raperów USA. Kiedy więc we wrześniu 2002 roku Destiny’s Child się rozpada, nieświadomy „zagrożenia” Matthew wybiera właśnie Jaya jako producenta solowej płyty córki.

Kiedy Beyonce i Jay nagrywają piosenkę „Bonnie & Clyde”, udaje mu się zbliżyć do ukochanej. Po raz pierwszy mogą się cieszyć chwilami sam na sam. Rok później nagrywają płytę „Dangerously in Love”. Krążek sprzedaje się na świecie w rewelacyjnym nakładzie 11 milionów egzemplarzy.

Wydawać by się mogło, że nic już nie stoi na przeszkodzie ich miłości. Ale tak nie jest. Dlaczego? Matthew nie chce utracić kontroli nad córką. Nie ma świadomości, że związek wokalistki z jej producentem jest tak poważny. Beyonce nadal nie bywa na imprezach. Wychodzi tylko z obstawą. Na pytanie dziennikarzy, jakie ma grzeszki na sumieniu, z pąsem na twarzy przyznaje, że czasami przeklina. Nie pije, nie pali. A wyzywające kostiumy sceniczne? Seksowne ruchy bioder? To tylko sceniczny wizerunek. „Kiedy wychodzę na scenę, jestem kimś innym niż w życiu prywatnym”, przyznaje. Kokieteria? Bynajmniej. Dziennikarze, którzy rozmawiają z nią, nie mogą się nadziwić, że ta dziewczyna, kipiąca seksapilem na scenie, poza nią jest nieśmiała i skromna.

Gdy mężczyzna kocha kobietę

Ale Jay nie zamierza się poddać. Nie takie życiowe rafy już pokonywał. Pomału przejmuje rolę, jaką do tej pory pełnił Matthew. „Jeszcze nikt nie widział, by Jay troszczył się o kogokolwiek tak bardzo jak o Beyonce”, zauważają przyjaciele rapera. Gdy ukochana kończy 24 lata, organizuje jej urodziny. Dwudniowe szalone party w Londynie za 1,3 miliona dolarów, gdzie Knowles po raz pierwszy bierze do ust szampana. Wszystko już tylko zależy od niej. Czy jest gotowa ostatecznie stawić czoło ojcu?

Po wielkim sukcesie filmu „Dreamgirls”, w którym Beyonce  gra rolę Deeny Jones wzorowanej na postaci Diany Ross, Jay namawia ją, by wyjechała z nim na kilka dni do Miami. Dziewczyna opuszcza dom po kryjomu. Aż trudno uwierzyć, że ta historia dzieje się w XXI wieku, w Ameryce. Wystarczy jednak kilka dni, by Beyonce straciła głowę dla Jaya. Prawdopodobnie jest pierwszym mężczyzną w jej życiu. Tak rodzi się jedna z NAJpiękniejszych i NAJbardziej utalentowanych par w show-biznesie.


Niebawem Jayowi udaje się namówić ukochaną na przeprowadzkę do Nowego Jorku. Kupuje jej wart dziewięć milionów dolarów apartament w ekskluzywnym One Beacon Court. Na jej palcu pojawia się pierścionek z rubinem i brylantami wart dwa miliony dolarów. Jednak przed ślubem nie mogą zamieszkać razem. „Jestem przywiązana do tradycyjnych wartości. Małżeństwo to bardzo poważny krok na całe życie. Trzeba dobrze poznać siebie i drugiego człowieka przed ślubem”, mówi.

Na zawsze razem
Po dwunastu latach od pierwszego spotkania ruszają przygotowania do ślubu. Przypominają tajną operację wojskową. Na dachu budynku, w którym mieszka Jay, pojawia się biały namiot. Czwartego kwietnia o 4.30 2008 roku Beyonce i Jay składają przysięgę małżeńską. Czwórka ma w ich życiu magiczne znaczenie. Ona urodziła się 4 września, on 4 grudnia. Na uroczystości są tylko najbliżsi: rodzina i przyjaciele, między innymi Gwyneth Paltrow z Chrisem Martinem i Michelle Williams. Beyonce ubrana jest w skromną białą suknię z satyny. Wokół pary unosi się zapach ulubionych kwiatów panny młodej – 100 tysięcy białych orchidei. Przyleciały z Tajlandii za, bagatela, 500 tysięcy dolarów. 

Ile kosztuje cały ślub? Nikt nie liczy. Beyonce i Jay-Z są przecież jedną z NAJbardziej przedsiębiorczych par w branży muzycznej. Mają apartament w najdroższej części Manhattanu, Tribece, stylowy dom w Miami, urządzony w śródziemnomorskim stylu. Ulubiona marka samochodów Jaya to bentley. Ma ich kilka. I zrobionego na zamówienie w Niemczech „wypasionego” maybacha. Jacht i samolot, który mógłby być ozdobą salonów lotniczych. Stać ich na wiele więcej. Na muzyce zarabiają krocie. I mają głowę do interesów. Jay-Z sprzedaje swoją firmę fonograficzną – Universal Music – z wielkim zyskiem. Ma jeszcze firmę odzieżową, klub sportowy. Promuje zegarki jednej z najbardziej luksusowych marek na świecie Audemars Piaget (modele firmy kosztują nawet po 100 tysięcy dolarów). Beyonce nie jest gorsza. Wraz z matką prowadzą własną firmę odzieżową House of Deréon. Za jeden dzień „leżenia na kanapie” i reklamowania perfum True Star Tommy’ego Hilfigera wokalistka dostaje 3,6 miliona dolarów. Za każdy koncert po 2 miliony. Jest twarzą kosmetyków L’Oréal, dżinsów Levi’s, sieci McDonald’s.

Ostatnie NAJ?
Beyonce i Jay mają jednak jeszcze jedno marzenie. Chcieliby zostać NAJfajniejszą rodziną w show-biznesie. Ale to już tylko kwestia czasu. Ona przyznaje, że trochę komplikuje to jej plany zawodowe. Chciałaby dostać Oscara przed skończeniem trzydziestki. Ale jednocześnie dodaje: „Chcemy zwolnić tempo. Chcę być supermamą i wiem, że Jay będzie najfajniejszym ojcem pod słońcem”.

Magda Łuków / Viva!
Tagi: Jay-Z, Beyonce
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/9 lat temu
Głosujcie na Jey-z on ma lepsze piosenki : )
/9 lat temu
trochę jak bajka!