Ania Wyszkoni otworzyła się i powiedziała o chorobie. „Dla mnie jest to trochę jak zły sen, który już się skończył”

Artystka nie lubi wracać do tematu choroby, jednak nagłaśnia problem i apeluje: rak tarczycy jest bardzo trudno wykryć, trzeba się dokładnie badać.
Edyta Liebert / rok temu
Ania Wyszkoni otworzyła się i powiedziała o chorobie. „Dla mnie jest to trochę jak zły sen, który już się skończył” fot. ONS.pl

Rok temu na scenie w Sopocie podczas Polsat SuperHit Festiwal 2016, Ania Wyszkoni odkryła wszystkie karty i wyznała, że zmaga się z nowotworem. W tym roku, na opolskiej scenie festiwalowej wystosowała do fanów i widowni apel o to, by trzymali za nią kciuki... Tajemnicza prośba zaniepokoiła środowisko medialne i słuchaczy.

- Trzy miesiące temu nie widziałam, czy stanę na tej scenie. Pokonałam bardzo ciężką chorobę o czym nie wiedzieliście. - powiedziała ponad rok temu piosenkarka. W Opolu wykonała na scenie 3 piosenki, w tym utwór "Oszukać los".

Bardzo dziękuję, ja jeszcze tylko parę słów. Kochani, nie wiem, czy da się oszukać los. Myślę, że wszystko jest tam już zapisane... - wyznała, po czym na chwilę zawiesił jej się głos.

Piosenkarka rok temu oznajmiła, że wygrała walkę z rakiem. Jednak zapowiedziała, że jest wyczulona na każdą reakcje organizmu i jest pod stałą opieka lekarzy. Rak tarczycy narażał ją też na pożegnanie się ze śpiewem - każda operacja niesie ryzyko. W rozmowie dla serwisu ohme.pl wyznała, jak czuje się teraz.

Rak tarczycy nie daje objawów

Rak tarczycy występuje rzadko, bo stanowi około 1procent wszystkich nowotworów złośliwych. Częstość jego występowania jest zróżnicowana geograficznie, a najczęściej dotyczy kobiet po 40 roku życia. Polska należy do krajów w których zapadalność na raka tarczycy jest stosunkowo niska (rocznie odnotowuje się około 1500–1800 nowych zachorowań). Niestety, jak w kartach, czasem trafi się ta zła... Dlatego Ania Wyszkoni podjęła próbę głośnego mówienia o tym, by badać się dokładnie i pilnie.

Szczerze mówiąc nigdy bym nie wróciła do tego tematu, bo dla mnie jest to trochę jak zły sen, który już się skończył. Ale mówię, bo zbyt rzadko jest ten problem poruszany. Często wybieramy się do lekarza dopiero wtedy, kiedy czujemy niepokojące dolegliwości. Rak tarczycy nie daje objawów. Wszystkie wyniki miałam dobre. Poszłam do lekarza na badanie piersi i tam spontaniczne pojawiła się sugestia zbadania tarczycy. Spontanicznie, bo sam lekarz stwierdził, że nigdy tego nie robi, ale może tym razem zbada. Co istotne, od czasu mojego przypadku robi to zawsze i w pół roku wykrył cztery nowotwory u kobiet w podobnym wieku.

Choroba otwiera oczy i uświadamia, jakie są priorytety. Nie kariera, a dzieci. Nagle zaczynasz się bać o ich przyszłość, kiedy zabraknie im matki...

Kiedy dowiedziałam się, że jestem chora, byłam akurat z moją córką Polą i musiałam walczyć z rozpaczą, by Pola nie odczuła tego, co się właśnie dzieje, żeby nie  poczuła mojego strachu. A gdy diagnoza się potwierdziła, jechałam akurat po Polę do przedszkola. W tych najtrudniejszych momentach była jak mój anioł, który powodował, że nie rezygnowałam z walki.

Walka z rakiem nigdy nie jest w stu procentach wygrana. Istnieje zawsze prawdopodobieństwo, że wróci, że o sobie przypomni.

Jestem w takim punkcie życia, w którym już się wie, że nic nie jest pewne. Może oszukałam los na chwilę, coś nade mną czuwało i coś z dnia na dzień powiedziało mi: idź do lekarza. I poszłam. Następnego dnia rano, do lekarza, którego wybrałam przez internet. Myślę, że czuwał nade mną anioł. Myślę, że inny lekarz nie zbadałby mi tarczycy i nie wykryłby mi złośliwego guza. Po chorobie inaczej spojrzałam na siebie.

To cię zainteresuje:

Polska Barbie pokłóciła się z lekarką na wizji. O co?Modelki naciągają sobie na głowę rajstopy. Ta reklama wkurzyła wiele kobiet!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/11 miesięcy temu
Anna Wyszkoni chce aby ludzie się badali wyczuła ich na to a nie aby robić dramat. Każdy rodzaj raka jest dramatem i brzmi na początku jak wyrok i jak jest zbyt późno to nawet można umrzeć na raka tarczycy, co za głupi komentarz poniżej.....
/11 miesięcy temu
Pani Wyszkoni proszę nie robić z tego dramatu, tysiące Polek to ma, a pani zachowuje sie jakby byla jedyna na swiecie i to z jakas straszna choroba, a rak tarczycy jest w wiekszosci wypadkow wyleczaalny, prosze z tym skonczyc