Allegra Versace fot. ONS

Allegra Versace

Od czterech tygodni trwa rozpaczliwa walka o życie Allegry Versace. Chora na anoreksję córka Donatelli Versace w chwili przyjęcia do szpitala ważyła zaledwie 28,5 kilograma. Jej najbliżsi spodziewają się najgorszego. Ale czy sami są bez winy?
/ 24.11.2008 16:03
Allegra Versace fot. ONS
Wiadomość o stanie 20-letniej Allegry Versace wstrząsnęła światem mody. Mimo że plotki o jej chorobie krążyły od dawna, niewiele osób zdawało sobie sprawę, że może umrzeć. „Moja córka jest bardzo chora. Anoreksja zżera jej ciało”, oświadczyła jednak sama Donatella. W pilnie strzeżonej ekskluzywnej klinice w Los Angeles od 27 marca Allegra poddawana jest sztucznemu odżywianiu. Znajomi określają jej stan jako krytyczny: „Jej serce i nerki w każdej chwili mogą odmówić posłuszeństwa. I żadna terapia nie skutkuje”. Zdaniem psychiatrów specjalizujących się w leczeniu zaburzeń w odżywianiu, wcześniej czy później musiało jednak dojść do tej tragedii. Delikatna, nieśmiała, zamknięta w sobie Allegra od małego została bowiem poddana zbyt wielkiej presji.

Panna dziedziczka
Nikt z najbliższych nie pytał jej przecież nigdy, czy będzie miała ochotę i siły, by stanąć na czele domu mody Versace. Było oczywiste, że skoro jest córką Donatelli Versace, w przyszłości zajmie jedno z najbardziej eksponowanych w firmie stanowisk. Podczas więc, gdy inne dziewczynki w jej wieku korzystały z uroków dzieciństwa, ona od małego musiała wdrażać się do przyszłych zadań. Miała tylko dwa dni, kiedy matka po raz pierwszy zabrała ją na pokaz mody. W wieku sześciu lat brała lekcje chodzenia po wybiegu od Naomi Campbell, by prezentować ubrania obok takich znakomitości, jak Christy Turlington i Linda Evangelista. Nie mogła chodzić w zwykłych ubraniach, więc nauczycielki w szkole odsyłały ją z zajęć plastycznych do domu, by nie pobrudziła bardzo drogich sukienek. „Moja mama ubierała mnie w jedwabne sukienki, gdy szłam do szkoły podstawowej”, wspominała Allegra Versace.

Jej przyjaciółkami były znane modelki, ciociami i wujkami – gwiazdy show-biznesu, takie jak Madonna, Liz Hurley czy Elton John. Na swoje siódme urodziny dostała od wujka Johna prawdziwe pianino. Kiedy zamarzyła sobie, że będzie tańczyć, wujek Gianni zorganizował jej prywatne lekcje u samego Maurice’a Bejarta.

Według brata Donatelli i Gianniego, Santo: „Dla Gianniego była córką, której nigdy nie miał”. Nazywał Allegrę swoją małą księżniczką i pomału szykował do objęcia sukcesji. Zabierał do muzeów i do swojej biblioteki pełnej książek i albumów, by rozmawiać o sztuce. Allegra Versace musiała być obecna w jego pracowni, gdy przygotowywał pokazy haute couture w styczniu i w lipcu oraz na zdjęciach w kampaniach reklamowych Versace. Na każdą jej uwagę krytyczną na temat zaprojektowanych przez siebie sukienek reagował entuzjastycznie: „Czytasz w moich myślach, mała czarodziejko!” Jak wkrótce miało się także okazać, że w tajemnicy przed rodziną uczynił z Allegry swoją główną spadkobierczynię.

Pod presją
Allegra Versace nie zdążyła jednak dojrzeć do swojej roli, gdy 15 lipca 1997 roku Gianni został zastrzelony na progu swojego domu przez szaleńca. W wieku 11 lat stała się pełnoprawną dziedziczką majątku wuja. Zgodnie z ostatnią wolą Gianniego otrzymała zarówno wszystkie jego nieruchomości: dom w Mediolanie, apartament w Nowym Jorku, rezydencję nad jeziorem Como oraz willę w Miami, jak i 50 procent udziałów w firmie wartej 800 milionów dolarów. Donatelli przypadło tylko 20 procent, bratu Santo pozostałe 30. Nawet bliski przyjaciel Gianniego, dziennikarz mody Guisi Ferre, przyznał, że „zapisanie firmy dziecku i obciążenie go taką odpowiedzialnością było szaleństwem”. Wprawdzie Donatella i Santo wzięli na siebie ciężar zarządzania firmą do czasu uzyskania pełnoletniości przez Allegrę, dla wszystkich było jednak oczywiste, że już w niedalekiej przyszłości dziewczyna dołączy do matki i wujka. Zostanie godną kontynuatorką dzieła wielkiego Gianniego i odniesie nie mniejszy od niego sukces. Dziennikarze pytali, kim jest wybranka wielkiego mistrza. Jak wygląda? Co jada? W co się ubiera? Z kim się spotyka? Czy zasłużyła na swój los?

Próba sprostania takim wymaganiom, zdaniem psychiatry doktor Nihary Krause, musiała wywrzeć destrukcyjny wpływ na psychikę Allegry. „Anoreksja może być spowodowana przez kilka różnych czynników: społeczno-kulturowe, takie jak pozytywne przedstawianie chudości w mediach, temperament chorej osoby, poczucie utraty kontroli nad własnym życiem. Odstawienie jedzenia jest wtedy jedyną formą zamanifestowania swojej niezależności. Czynnikiem wyzwalającym anoreksję bywa zaś trauma przeżyta w dzieciństwie”, tłumaczyła na łamach „The Sunday Times” doktor Krause. Nie było wątpliwości, że w przypadku Allegra Versace wszystkie te czynniki wystąpiły jednocześnie.

Rodzinna tajemnica
„Dlaczego wybrał właśnie mnie?”, pytała z żalem sama Allegra Versace. Nawet nie interesowała się modą tak jak Donatella. Marzyła o tym, by zostać aktorką. Nie lubiła pełnego przepychu stylu Versace. Źle czuła się w świecie wiecznej konkurencji i blichtru. „Czasami moja matka patrzyła na mnie i mówiła: »Jak moje dziecko może być tak inne ode mnie«”, zwierzała się Allegra.

Już na pogrzebie Gianniego można było dostrzec, że dzieje się z nią coś złego. Według Guisi Ferre: „W katedrze w Mediolanie Allegra cały czas miała odwróconą głowę, by nie widzieć trumny. Łzy leciały jej ciurkiem”. Wciąż w oczach miała widziany w telewizji obraz wujka leżącego w kałuży krwi na progu swego domu. Dwa miesiące później, we wrześniu, straciła apetyt. Donatella zaczęła szukać pomocy. Zwróciła się do jednego z najwybitniejszych psychiatrów dziecięcych, byłego męża redaktor naczelnej „Vogue’a” Anny Wintour, doktora Davida Shaffera. Kiedy jednak po kilku sesjach w Nowym Jorku terapia nie przyniosła zadowalających rezultatów, poddała się. Zbyt zmęczona walką o utrzymanie firmy, która po śmierci Gianniego zaczęła tracić wpływy, i wychodzeniem z nałogu kokainowego, musiała skupić się na sobie. Bała się też, że wiadomość o złym stanie zdrowia Allegry jeszcze bardziej zaszkodzi firmie Versace. Na dodatek Donatella walczyła wciąż na oczach Allegry z nadwagą. Według doktor Krause to tylko pogłębiło problemy dziewczynki. „Matki nie zdają sobie sprawy, jak łatwo zrobić krzywdę dziecku, które bierze z nich przykład”, uważa.

Gdy Allegra Versace kończyła szkołę średnią w Mediolanie, przypominała już szkielet. „To było straszne patrzeć, jak ta mała chudnie. Jej ręce były cienkie jak patyczki, skóra nabrała ziemistego koloru, jakiego nigdy nie widziałem. I nic nie można było zrobić”, mówił pragnący zachować anonimowość pracownik domu mody Versace. Mimo to Donatella zgodziła się, by córka wyjechała na studia do Ameryki. I gdy sama w 2004 roku udała się na odwyk kokainowy, Allegra znalazła się tysiące kilometrów od rodziny – w Nowym Jorku. Podjęła studia na wydziale literatury angielskiej i dramatu, na pewien czas zniknęła z mediów. Nie wiadomo więc było, w jakim jest stanie. Dopiero niedawno wyszło na jaw, że z powodu wycieńczenia coraz częściej opuszczała zajęcia, nie brała udziału w życiu studenckim. W czasie gdy Donatella opowiadała bajki o tym, jak to Allegra studiuje, bawi się i jeździ na rowerze, zabroniła córce nawet samodzielnego prowadzenia samochodu w obawie, że może zasłabnąć za kierownicą.

Wołanie o pomoc
Jeszcze w styczniu tego roku Allegra Versace wystąpiła razem z matką w sesji w magazynie „Harper’s Bazaar”. Donatella chciała w ten sposób uciszyć plotki na temat choroby córki. Ze strony Allegry był to już jednak tylko krzyk o pomoc. „Trudno jest dorastać w takiej rodzinie, jak moja, gdzie trzeba rywalizować z własnym wielkim nazwiskiem. Chciałabym być sobą, a nie czyimkolwiek dzieckiem czy siostrzenicą. Często używam nazwiska Beck, by nikt nie wiedział, kim jestem”, mówiła.
Na przyjęciu Versace vintage w Los Angeles w lutym już jej nie było. Nieprędko wróci. Bo jeśli nawet zacznie jeść, czeka ją trudniejsze wyzwanie. Po latach życia pod wielką presją musi uwierzyć, że nie jest nikomu nic winna. Że bliscy będą ją kochali i podziwiali nawet wtedy, gdy nie osiągnie sukcesu.



Tekst MAGDA ŁUKÓW
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)