POLECAMY

Zniknęła z mediów i z tylnego siedzenia kontroluje show-biznes. Co teraz robi Aleksandra Kwaśniewska? WYWIAD

Po ślubie, który był hitem w mediach nie tylko plotkarskich i setkach artykułów na temat domniemanej ciąży, publicznego śledzenia obwodu jej tali i wielkości brzucha i dociekań, czy „na pewno wszystko w porządku”, Aleksandra Kwaśniewska powiedziała DOŚĆ. Czym się teraz zajmuje i jak wygląda jej życie opowiada w wywiadzie w Urodzie Życia 6/2018.
Joanna Germak / 4 miesiące temu
Zniknęła z mediów i z tylnego siedzenia kontroluje show-biznes. Co teraz robi Aleksandra Kwaśniewska? WYWIAD fot. Szymon Szcześniak/Uroda Życia

O córce byłego prezydenta media rozpisywały się długo i intensywnie. Był wspaniały ślub i wywiad w prestiżowym magazynie people. Czerwone dywany, imprezy, programy w telewizji… Oraz publiczne oczekiwanie na dziecko - skoro był ślub, to przecież następny krok to ciąża. Tymczasem Ola Kwaśniewska postanowiła rozegrać to po swojemu. Uciekła ze świata fleszy, ścianek, ploteczek, sesji w magazynach i zaczęła zupełnie inne życie.
Jak to zrobiła i co u niej dziś słychać Aleksandra Kwaśniewska opowiada Karolinie Morelowskiej-Siluk w czerwcowej Urodzie Życia.

Wychowywała się bez ojca, teraz sama wychowuje córkę. Jak to wpływa na jej relacje z mężczyznami? Katarzyna Kwiatkowska w szczerym wywiadzie!

Co Ola Kwaśniewska mówi o zniknięciu z mediów?

Karolina Morelowska-Siluk: Był taki moment, kiedy współprowadziłaś dwa programy telewizyjne, miałaś swoją audycję w radiu, można było zobaczyć cię także na czerwonym dywanie, ale od pewnego czasu nie widać cię nigdzie. Zniknęłaś. To przypadek czy postanowienie?

Aleksandra Kwaśniewska: Zdecydowanie postanowienie. Czułam, że jest mnie wszędzie za dużo i że ta osoba, o której rozpisują się media, niewiele ma ze mną wspólnego. Uznałam, że jedynym sposobem odzyskania kontroli i uniknięcia ciągłego ostrzeliwania jest zejście z pierwszej linii strzału.

Aleksandra Kwaśniewska o ślubie i ciąży

Był jakiś punkt kulminacyjny? Kropka nad i, która sprawiła, że czara goryczy się przelała?

Aleksandra Kwaśniewska: Czas naszego ślubu był swoistą Wielką Pardubicką z mediami. Mieliśmy nadzieję, że jeden autoryzowany artykuł rozładuje ten plotkarski potencjał i że potem zainteresowanie nami w sposób naturalny opadnie. A zamiast tego zaczął się okres wielkiej, medialnie urojonej ciąży. Nie miałam na to siły. Poza tym zwyczajnie przez tych parę lat medialnego żywota poznałam siebie i przekonałam się, że zupełnie nie mam charakteru do życia na świeczniku. Mnie to nadmierne zainteresowanie krępuje i stresuje. Jest mi dużo lepiej na marginesie show-biznesu, gdzie jestem bardziej w roli obserwatora niż uczestnika. A stąd widzisz ten świat we właściwych proporcjach.

Zniknęłaś, ale założyłaś Instagram.

Zrobiłam to z rozmysłem, bo przestraszyłam się, że jeśli przestanę się pojawiać publicznie, to zrobię miejsce brukowcom i pod moim domem „zamieszkają” paparazzi. Instagram wydał mi się doskonałym sposobem, aby pozostać w  kontakcie ze światem zewnętrznym, ale na własnych warunkach. I to się świetnie sprawdziło. A skutkiem ubocznym okazała się krzepiąca konstatacja, że wielu ludzi bawią moje żarty.

Nie dopadło cię uczucie pustki, nuda?

Broń Boże. Ja właśnie musiałam zadbać o równowagę, bo nadmiar zajęć spowodował u mnie poczucie bezsensu, zagonienia i wyzwalał cechy, których w sobie nie znałam i nie polubiłam.

To znaczy?

Podam ci prosty przykład. Gdybyś dziś zadzwoniła do mnie pięć minut przed naszym spotkaniem i powiedziała, że spóźnisz się 20 minut, to odpowiedziałabym ci, że nie ma problemu i zapewne zajęłabym się graniem na telefonie w brydża, w którego ostatnio wkręcił mnie tata, więc praktykuję przy każdej nadarzającej się okazji. Parę lat temu natomiast poczułabym się urażona do żywego. Bo jak to? Ja tu staję na rzęsach, żeby wykroić godzinę, a ty nie szanujesz mojego czasu? Nie naskoczyłabym na ciebie z tego powodu, ale pojawiłoby się we mnie poczucie bezsilności, niesprawiedliwości i ogólne rozdygotanie. A ja nie chcę być taka.

Czym zajmuje się teraz Aleksandra Kwaśniewska?

To co robisz dziś? Gdzie jest teraz Ola Kwaśniewska?

Aleksandra Kwaśniewska: Poprzestałam na tym, co lubię najbardziej, czyli na robieniu wywiadów, ale też głowa otworzyła mi się na zupełnie nowe rzeczy. Jestem między innymi bardzo zaangażowana w pracę mojego męża (Kuby Badacha - przyp. red). Uważam, że ma wybitny talent, a moim zadaniem jest również pomoc w jego pielęgnowaniu. Zupełnie niechcący zaczęliśmy też tworzyć coś w rodzaju autorsko-kompozytorskiego tandemu.

No właśnie, napisałaś dla Kuby kilka tekstów na jego najnowszą płytę.

Prawie przez przypadek. Przy pierwszym tekście, który popełniłam, w gruncie rzeczy ratowałam męża z opresji. Zbliżał się dzień wejścia do studia, a tekściarze, którym wysłany został utwór, nic nie odsyłali. Kuba był cały w nerwach, więc nieśmiało zaproponowałam, że może ja spróbuję coś skrobnąć, bo jakieś tam pomysły chodzą mi po głowie.

Cały wywiad z Aleksandrą Kwaśniewską do przeczytania w czerwcowej Urodzie Życia! Już w kioskach.

Polecamy także:
Aleksandra Żebrowska - „żona znanego męża” otworzyła swój biznes. Dlaczego opowiada o nim dopiero teraz?
Ania Dąbrowska: „Koniec z zimą, która była w moim sercu przez ostatnie lata!”. Czy jest gotowa na miłość?


 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)