Wirtu@lna randka

Komputer, monitor, klawiatura – to niezbędne przyrządy które pomogą zaistnieć nam w internecie. Czy to także miejsce na miłość? Czy naprawdę świat wirtualny ma nieograniczone możliwości pozwalające sięgnąć aż tak daleko w ludzką psychikę?

Komputer, monitor, klawiatura – to niezbędne przyrządy które pomogą zaistnieć nam w internecie. Czy to także miejsce na miłość? Czy naprawdę świat wirtualny ma nieograniczone możliwości pozwalające sięgnąć aż tak daleko w ludzką psychikę?

Randka on-line

W internecie nie trudno znaleźć portale miłosne. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasła : flirt, randka, miłość, a lista serwisów okaże się być niezliczona.

Jak wyglądają takie strony ?
Użytkownik ma swój profil, na którym z reguły zamieszcza zdjęcia, jest również miejsce na uzupełnienie wieku, miasta z którego pochodzimy, zainteresowań i cech charakteru. I to co wydaje się być najważniejsze – rubryka dotycząca oczekiwań odnośnie ewentualnego partnera.
Klik i gotowe.

Portal miłosny tylko dla randkowiczów?

Jak się okazuje znaczny procent użytkowników nie rejestruje się na portalach randkowych tylko po to, aby znaleźć partnera. Są i tacy którzy szukają jedynie nowych znajomych, przyjaciół czy osób, które są zdecydowane na jednorazową przygodę miłosną – oczywiście mowa tutaj o seksie. Co prawda przedstawiciele grup wymienionych powyżej nie wykluczają stałego związku z osobą poznaną w ten właśnie sposób, ale ich obecność na portalu randkowym nie wiąże się bezpośrednio z chęcią znalezienia swojej miłości życiowej.

Mój ideał w sieci

Wyszukiwarka na portalu – ona pomoże znaleźć nam nasz ideał.
Wpisujemy wiek, misto i wszystkie cechy jakie powinien posiadać, po czym klikamy : 'szukaj'. Okazuje się, że nasz wymarzony partner naprawdę istnieje. Decydujemy się na jedną osobę, przeglądamy jej profil, aż w końcu wysyłamy wiadomość ...

Porozmawi@jmy

Po wysłaniu kilkunastu wiadomości utwierdzamy się w przekonaniu, że to osoba z którą moglibyśmy rozmawiać bez końca. Kilka miesięcy korespondencji i mówimy sobie już o wszystkim. O problemach w szkole, awansie w pracy, zakupach z przyjaciółką. Spędzamy przy monitorze każdą wolną chwilę. Wymieniamy się numerami telefonów, aby w czasie innych zajęć nie tracić ze sobą kontaktu.
Żyjemy w świecie wirtualnym. Nasze słowa to tylko i wyłącznie setki liter wystukanych na klawiaturze, a uczucia i gesty zastępują emotikony.
Nieodłącznym elementem rozmowy często staje się kamera internetowa. To małe urządzenie pozwala mieć nieodparte wrażenie, że osoba która siedzi po drugiej stronie monitora jest bardzo blisko nas, niemalże tak, jakby była z nami przy jednym stole.

Czas mija. Nasz internetowy znajomy jest niczym przyjaciel, ktoś kto zawsze wysłucha, doradzi. Kiedy nadchodzi odpowiedni moment na pierwsze spotkanie ? Spotkanie już w innym – realnym świecie ?

''Kocham Cię''

Jakie znaczenie mają słowa 'Kocham Cię' ? Na pewno każdy z nas bez wahania odpowie, że są bardzo ważne i nie powinny być wypowiadane pod wpływem emocji.
A zatem czy wystukane na klawiaturze, dodając do nich emotikony w kształcie serc czy pocałunków, mają sens ?
Będąc świadkiem wielu wypowiedzi na ten temat osób w różnym przedziale wiekowym mogę stwierdzić jedno : internet wtargnął w nasze życie zabierając nam wszystkie uczucia. Teraz możemy je wyrażać nie tylko w świecie realnym, ale także w wirtualnym.

To tylko przyjaźń?

Nie potrzebujemy żadnych dowodów na to, że nasz rozmówca to inteligentna, mądra i sympatyczna osoba. Szybko można dojść do wniosku, że w świecie realnym mógłby być nie tylko przyjacielem, ale także kimś więcej – być może osobą, z którą spędzilibyśmy całe życie.
A zatem czy to miłość ?
Czy można zakochać się za pomocą internetu ?
A może to jedynie fascynacja , wyobrażenie o danej osobie które mija się z prawdą ?

Spotk@jmy się

W momencie kiedy istotne są jedynie rozmowy w sieci wszystko jest piękne, kolorowe, wprost jak z bajki. Jednak gdy decydujemy się na spotkanie pojawiają się pierwsze wątpliwości. Nie będziemy mieli ze sobą klawiatury która zastąpi nasze słowa, emotikony która prześle nasz uśmiech oraz spokojnego krzesła i pokoju które pozwoli skryć się w razie niepowodzenia.
Nie będziemy mogli też wyłączyć komputera w razie chęci zakończenia rozmowy i tym samym znajomosci. Nie ma już żadnej ucieczki.
Trzeba stanąć twarzą w twarz z rozmówcą. Ale już w realnym świecie.
I pojawiają się pytania bez odpowiedzi, stres aż w końcu strach.


  • Czy on będzie wyglądał tak samo jak na zdjęciach ?
  • Czy przyjdzie sama, a może zabierze ze sobą koleżankę ?
  • A jak będziemy tak zestresowani, że nie wyduszę z siebie ani słowa ?
  • Czy w ogóle przyjdzie na spotkanie, czy mogę jej zaufać ?

Wiele takich i innych, podobnych pytań plącze się w naszej głowie przed planowaną randką.

Niestety nie zawsze wszystkie nasze wyobrażenia są zgodne z rzeczywistością dotyczącą 'internetowego przyjaciela'. Na spotkaniu jest małomówny, jego poczucie humoru okazuje się być marne, a sposób zachowania odbiega znacznie od normy. Nie wspominając już o wyglądzie – blondyn zamienia się w rudowłosego mężczyznę o zielonych oczach – nie tak jak wcześniej wspominał – niebieskich. A ona ? Z pięknej brunetki stała się niską szatynką, o znacznie zaokrąglonych biodrach, a jej uśmiech odzwierciedla czas jaki minął od jej ostatniej wizyty u dentysty.
Niestety, takie sytuacje często się zdarzają – internet może być także furtką do niemiłych wspomnień, rozmów czy spotkań. Co gorsze – w większości przypadków nie da się tego unikąć, bowiem chęć poznania użytkownika portalu miłosnego który jest symbolem naszego ideału jest silniejsza od myśli, że może okazać się zupełnie innym człowiekiem, aniżeli przedstawiał to w internecie. Dlatego powierzanie wszystkich informacji związanych z naszą osobą, łącznie z adresem domowym, miejscem pracy czy szkoły, interetowemu przyjacielowi nie zawsze jest rozsądnym rozwiązaniem. Konsekwencje takiego zachowania mogą mieć tragiczne skutki w przyszłości.

Większość osób które odnalazły szczęście w miłości za pomocą internetu zgodnie twierdzą, że prawdziwe uczucie następuje dopiero po kilku, a czasem kilkunastu spotkaniach w realnym świecie. To tylko fascynacja i podświadoma chęć poznania człowieka siedzącego po drugiej stronie monitora powodują, że jesteśmy gotowi powiedzieć, że zakochaliśmy się. Jednak na miłość jest zdecydownie za wcześnie. Fundamentem związku jest zaufanie, a poznając kogoś w sieci nie mamy pewności czy to co wyświetla się nam w oknie rozmowy jest prawdą.
Śmiało można stwierdzić, że dojrzałą postawę wykazują osoby postępujące zgodnie z zasadą : poszukiwania naszego ideału w świecie wirtualnym – tak, słowa 'kocham cię' wystukane na klawiaturze – nie.

Należy pamiętać, że w internecie nasz rozmówca jest niemalże anonimowy. Zdjęcia które należą rzekomo do niego mogą mieć innego właściciela, a wszystkie słowa napisane do nas, być jedynie wytworem wyobraźni osoby z którą rozmawiamy. W wirtualnym świecie nie trudno trafić także na oferty mające na celu spotkanie tylko i wyłącznie w charakterze erotycznym. Internauci potrafią idealnie przedstawić swoją osobę tak, aby świetnie pasowała do gustu rozmówcy. Nie jest to takie trudne, jakby się mogło wydawać, bowiem na portalach miłosnych, pisząc o swoich zainteresowaniach, cechach charakteru podaje sie to im niemal na talerzu. A więc co za tym idzie – osoba z którą rozmawiamy godzinami, nie musi nic specjalnego robić, aby wzbudzić w nas zachwyt i wywołać myśl : ' On jest zupełnie jak mój wymarzony partner !'.

Zatem czy warto marnować cenny czas na ludzi, którzy mogą okazać się jedynie istotami z naszej wyobraźni, a później staną się ... potworami ?

Jedno jest pewne: nie pozwalajmy na to, aby internet zawładnął naszym umysłem.
Najlepiej będzie jak okazywanie uczuć zostawimy dla świata realnego, a wirtualny potraktujemy jako wyszukkiwarkę ewentualnego, idealnego partnera.
 

Karolina Rejchelt

Zobacz także:

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/5 lat temu
chcialaym kogos poznac z kim moglaym pisac o wszystkim
/7 lat temu
W dzisiejszych czasach tak sposób na poznanie drugiej osoby jest bardzo popularne i jak widać nawet po tego typu rankingach http://www.raportkupidyna.pl/baza/?p=4&id_kategoria=1 korzystamy z nich bardzo często. Już teraz nawet szukamy swojej drugiej połówki nawet wśród obcokrajowców.
/6 lat temu
Ja swojego chłopaka poznałam właśnie przez internet na gochat.in On pierwszy do mnie zagadał, a że miał w profilu zdj z gitarą to od razu mi się spodobał ;DD
POKAŻ KOMENTARZE (2)