Promowanie urodyzmu

Urodyzm to skrót myślowy. Chodzi o zjawisko, któremu ulegają coraz młodsze osoby, a polega na budowaniu standardów piękna i atrakcyjności. „Perfekcyjny wygląd” warunkuje uczucie pewności siebie, osiągnięcie spełnienia i szczęścia u coraz większej liczby ludzi. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że jest to swojego rodzaju medialne oszustwo.

Urodyzm to skrót myślowy. Chodzi o zjawisko, któremu ulegają coraz młodsze osoby, a polega na budowaniu standardów piękna i atrakcyjności. „Perfekcyjny wygląd” warunkuje uczucie pewności siebie, osiągnięcie spełnienia i szczęścia u coraz większej liczby ludzi. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że jest to swojego rodzaju medialne oszustwo.

Promowanie urodyzmu

Fot. Depositphotos

Na wygląd zwracają uwagę coraz młodsze dzieci. Szybko dostrzegają, że uroda pomaga w budowaniu relacji towarzyskich, poprawia samopoczucie i ułatwia komunikację. W Stanach Zjednoczonych doszło do tego, że zakompleksione dzieci mają finansowane operacje plastyczne. Poprawia się nie tylko chorobowe deformacje ciała, ale i odstające uszy, krzywe nosy, czy opadające podbródki.

Nadia Ilse - kiedyś i dziś

Promowanie urodyzmu

Fot. CNN

Urodyzm promują media. Pokazują ludzi jako hedonistów, dbających o swoją twarz i figurę. Reklamy, seriale, czasopisma prezentują głównie osoby młode, piękne, szczupłe i „symetryczne” - pod każdym względem doskonałe. Twórcy reklam chętnie to wykorzystują, sugerując, że można utrzymać młodość i zaprzeczyć procesom starzenia, używając nowoczesnych produktów. W programach telewizyjnych przedstawiane są prawie wyłącznie (99%) osoby „przeciętne” i „ładne”. „Brzydota” jest marginalizowana. Kategoria bohaterów ładnych zdominowana jest przez kobiety, natomiast w kategorii bohaterów przeciętnych przeważają mężczyźni.

Natalia Siwiec - kiedyś i dziś

Promowanie urodyzmu

Fot. dziennik.pl

Obiektem adoracji jest kobieta młoda i piękna. Te dwa epitety są nieodłącznym wręcz atrybutem, w który wyposażona musi być kobieta pragnąca zaistnieć na reklamowych fotosach, plakatach czy bilbordach. Najbardziej żenujący i niezrozumiały jest w tym wszystkim fakt, że nawet do sesji fotograficznych promujących produkty przeznaczone stricte dla kobiet dojrzałych, zatrudniane są najczęściej nastolatki o cerze i skórze nietkniętej upływem czasu. I choć i od tej reguły są wyjątki (reklamujące kremy przeciwzmarszczkowe: Andie McDowell dla L’Oreala i Sharon Stone dla Diora), to po drodze gubią one swoje wstępne założenia. Aktorki te bowiem, pomimo stosownego wieku na wystylizowanych i zretuszowanych do granic możliwości fotografiach, wcale nie wyglądają na swoje lata – wręcz przeciwnie, często prezentują się na nich lepiej, niż gdy miały po 20 lat.

Andie McDowell - kiedyś i dziś

Promowanie urodyzmu

Fot. Filmweb, L'Oreal

Procesu urodyzmu nie da zatrzymać. Pogoń za urodą wspomaga światowy biznes, który będzie się rozwijał. Najgorsze, że ulegają mu coraz młodsze dzieci, które nie uczą się akceptacji swojego wyglądu i tolerancji dla osób przeciętnych lub mało urodziwych, a wpaja myślenie, że lepszy wygląd odmieni ich życie i da szczęście.

Lit.: J. Ziółek, Stereotypy płci w polskiej telewizji [W:] Społeczeństwo i kultura. Tom XLV nr 2. Warszawa 2001

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
Tak jest i szkoda o tym mówić :)