Problem z ojcem alkoholikiem

Mam pewien problem, który trwa właściwie całe moje życie, ale wcześniej nic z tym nie zrobiłam. Niestety nie mam siły już tego dalej tłamsić w sobie. Mój ojciec - alkoholik, gdy byłam mała pił do późnej nocy...Teraz już tyle nie pije, ale wykańcza mnie psychicznie...
/ 28.11.2011 07:12

Problem z ojcem alkoholikiem

Witam. Mam 20 lat, mieszkam jeszcze z rodzicami, skończyłam technikum odzieżowe, zdałam maturę. Mam pewien problem, który trwa właściwie całe moje życie, ale wcześniej nic z tym nie zrobiłam. Niestety nie mam siły już tego dalej tłamsić w sobie. Mój ojciec - alkoholik, gdy byłam mała pił do późnej nocy, grał głośno muzyką, imprezował, sprowadzał cały czas kolegów, bił mnie i 3 lata starszego ode mnie brata bez przyczyny (np. za to, że gdy zamiatałam to się kurzyło, dostałam wtedy w twarz, a miałam 10 lat), robił awantury nocami, nie mogliśmy spać. Nie mogliśmy nigdzie wychodzić po szkole, jedynie z psem na spacer na pół godziny. Czułam się jak w więzieniu. Od 20-tu lat mama jest jedynym żywicielem rodziny. Ojciec wyrzucił mojego brata z domu gdy miał on 16 lat. Teraz już tyle nie pije, ale wykańcza mnie psychicznie. Wyłącza mi junkers i muszę sobie grzać wodę na kuchence, nie pali u mnie w piecu, odłączył prąd w moim pokoju, moich ubrań nie pierze, zabronił mamie, muszę prać wszystko w rękach. Ja teraz pracuję, ale to niestety tylko umowa o dzieło i nie dużo zarabiam (już kiedy skończyłam 18 lat to dorabiałam w weekendy w pizzerii, żeby mieć na książki do szkoły i na ubrania, ale mimo to on zawsze mnie wyzywa od najgorszych). Chciałabym mieć swój kąt i spokój, ale nie stać mnie na utrzymanie samej mieszkania i siebie. Nie mam pojęcia, co dalej robić, wydaje mi się, że popadłam już częściowo w depresję, albo nawet całkiem już w niej jestem... Mama wstaje o 5 rano jedzie na rowerze do jednej pracy, która kończy o 14 i jedzie od razu do następnej, z której wraca do domu po 21, nieraz nawet o 22. I codziennie tak samo. A ojciec siedzi całymi dniami w domu i nawet nie ugotuje obiadu, nie posprząta, jeszcze nami rządzi... Co mam robić? Miałam już nawet myśli samobójcze... Bardzo proszę o pomoc.

Kasia

Barbara Żukowska, psycholog: Szanowna Pani, z opisu Pani sytuacji wynika, że pilnie potrzebuje Pani i Pani mama pomocy. Rodzina, w której żyjecie, jest rodziną z problemem alkoholowym. Wiele wskazuje na to, że Pani ojciec jest osobą chorą, która nie chce się leczyć. Choroba alkoholowa dotyka także bardzo mocno bliskich: żony są osobami współuzależnionymi (nie oznacza to, że piją, ale funkcjonują według mechanizmów chorobowych).

Dzieci stają się ofiarami. Jednym z podstawowych prawideł uzależnienia jest niemożność przerwania kręgu milczenia, izolacja i opór przed sięgnięciem po pomoc innych ludzi. A od lat tkwi Pani w sytuacji, w której nie można dać sobie rady samemu, trzeba szukać pomocy na zewnątrz. W każdym większym mieście są Ośrodki Interwencji Kryzysowej, gdzie bezpłatnie można otrzymać wsparcie i pomoc. W przypadku choroby alkoholowej miejscem, gdzie można także znaleźć pomoc są Poradnie Uzależnień, gdzie prowadzi się terapię nie tylko osób pijących, ale także ich ofiar. Jest ona bezpłatna. Nawet jeżeli Pani Mama nie da się namówić na terapię, proszę zadbać o siebie. Może Pani przy wsparciu innych odmienić swoje życie. Niech Pani się nie poddaje. Życzę wytrwałości, bo to bardzo trudny, ale możliwy do osiągnięcia cel.

 

Barbara Żukowska, kierownik zespołu Pracowni Integra w Białymstoku - psycholog, pracuje jako psychoterapeuta od 1992 r., prowadzi terapię indywidualną dorosłych. Pracowała jako terapeuta w Świetlicy Terapeutycznej (obecnie Specjalistyczna Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna dla Dzieci i Młodzieży z Zaburzeniami Emocjonalnymi), Ośrodku Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra, w NP ZOZ Psychiatrycznym dla Dzieci i Młodzieży Anima (Białystok). Od 1997 roku prowadzi własny gabinet psychoterapii. Przez osiem lat pracowała jako biegły sądowy w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym Sądu Okręgowego (Białystok). Współpracowała z Nauczycielskim Kolegium Rewalidacji i Resocjalizacji (Białystok) w zakresie prowadzenie warsztatów umiejętności interpersonalnych, ćwiczeń i wykładów z psychoterapii. Udziela wsparcia psychoterapeutycznego członkom Białostockiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera.