Miłość - magia czy czysta chemia?

Naukowcy twierdzą, że nie ma różnicy między miłością a tabliczką czekolady. Według nich zakochanie to nie żaden metafizyczny stan, tylko czysta chemia. Innego zdania są Polacy. Prawie wszyscy jesteśmy przekonani o istnieniu prawdziwej miłości, a ponad połowa z nas wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia. Czy prawdziwa miłość to magia nie dająca się opisać słowami, czy reakcja chemiczna, którą można racjonalnie wytłumaczyć?
/ 20.02.2013 14:33

Miłość związkiem… chemicznym?

Narodziny miłości to dla ludzkiego organizmu prawdziwy szok. Podwyższa się ciśnienie krwi, a serce zaczyna bić dużo szybciej. Ponadto jednocześnie pojawiają się uczucia niepokoju, stresu i radości. Uczucie do drugiej osoby sprawia, że w mózgu trwa chemiczna burza. Najbardziej gwałtowne procesy chemiczne zachodzą w organizmie podczas pierwszej fazy zakochania. Pod ich wpływem człowiek podejmuje najbardziej radykalne i ryzykowne decyzje.

Jedni spontanicznie decydują się na ślub, inni porzucają rodziny, tracą majątki lub skazują się na cierpienie i wieloletnie oszukiwanie najbliższych. Jak wynika z badania magazynu „Sexual Medicine” przeprowadzonego przez  Stephanie Ortigue z Syracuse University, podczas zakochania różne obszary mózgu zaczynają pracować równolegle. Zmieniają one poziom substancji euforycznych, w tym między innymi adrenaliny, oksytocyny, wazopresyny i dopaminy.  Pod wpływem takiej stymulacji nasz umysł staje się podatny na myślenie metaforyczne, a nawet magiczne, podobnie, jak pod wpływem niektórych narkotyków.

Słowa, gesty, zapachy i tęsknota wypierają racjonalne myślenie. Są ukojeniem, dają poczucie wewnętrznej mocy i sprawiają, że człowiek chce trwać w tym stanie jak najdłużej. Silny wpływ na zakochanie ma również poziom serotoniny, która jest jedną z substancji kluczowych dla przekazywania sygnałów między komórkami nerwowymi. Podczas badania przeprowadzonego przez psycholog i neurolog Stephanie Ortigue okazało się, że stężenie serotoniny we krwi osób zakochanych jest znacznie niższe od przyjętej normy. Podobne zjawisko można zaobserwować na przykład w organizmach osób cierpiących na nerwicę natręctw, dlatego zachowania zakochanych porównuje się niekiedy z zachowaniem osób z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi.

Warto wiedzieć: Dlaczego warto prawić komplementy partnerowi?

Siła uczuć większa od siły pierwiastków chemicznych

Miłość powinna być pięknym, wartościowym i dojrzałym uczuciem, wnoszącym do życia radość, szczęście i poczucie bezpieczeństwa. Kiedy jednak „narkotyk” przestaje działać, a hormony się uspokajają, osoby zakochane często czują rozczarowanie –  nie tylko partnerem, ale również decyzjami podjętymi pod wpływem emocji. Zdarza się więc, że sposobem na pokonanie frustracji i zagłuszenie niepokoju staje się nowa przygoda, która w dalszym etapie może przerodzić się nawet w nimfomanię lub seksoholizm.

Inną skrajnością są postawy partnerów, którzy mimo upływu lat i zmieniających się warunków otoczenia, pozostają w ciągłym napięciu miłosnym. Osobę, którą obdarzyli uczuciem i pożądaniem traktują jak swoją własność, reagując często chorobliwą zazdrością na każdą próbę jej samodzielnej egzystencji. – Silne stany emocjonalne związane z zakochaniem, podobnie jak uzależnienia, przypisuje się przeważnie młodym ludziom. Z moich obserwacji klinicznych wynika jednak, że również osoby dojrzałe, szczególnie w okresie zmian hormonalnych związanych z przekwitaniem i we wczesnym etapie starzenia, są podatne na ich działanie. Niekiedy są nawet bardziej otwarte na ryzyko – mówi dr n. med. Jarosław Strzelec, psychiatra, ordynator Kliniki Psychiatrycznej Inventiva w Tuszynie k. Łodzi.

Takie zachowanie najczęściej wynika z poczucia desperacji, dlatego osoby starsze są gotowe poświęcić więcej dla doznania przyjemności. Pod wpływem nowych bodźców, u dojrzałych kobiet podwyższa się poziom zamierających hormonów progesteronuestrogenów. Natomiast u mężczyzn testosteron przywraca napięcie mięśni, popęd seksualny i witalność. – Siła doznań w późnym wieku może być tak atrakcyjna, że skłania seniorów do podejmowania wyzwań. Rolą terapeuty i lekarza psychiatry jest odróżnienie euforii płynącej z nowego stanu emocjonalnego od zapowiedzi poważnych zaburzeń psychicznych – dodaje.

Czy najbardziej wzniosłe i romantyczne uczucie jest jedynie procesem chemicznym?  Nie da się ukryć, że wytwarzane przez ludzki organizm substancje wpływają na zachowanie, a także odbiór otoczenia. Warto jednak pamiętać, że to od nas zależy, co zrobimy z tą chemiczną burzą i miłością, która nagle zjawi się w życiu.

Polecamy: Jakich mężczyzn szukają kobiety?

Źródło: materiały prasowe Kliniki Inventiva/mm

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/04.01.2019 15:44
Prawda. Chemia jest od początku, później jej nie ma... Znika. Taka osoba ma problem i potrzebuje silnych , nowych bodźców, będzie szukać nowych facetów pomimo że wcześniejsi byli idealni.... Zaczyna dostrzegać się brak popędu, chęci, odseparowanie.... Wszystko na życzenie, w końcu jak się kogoś kocha to jest to od początku przez cały czas. A ważny też jest spokój wewnętrzny, że ta osoba jest, a nie ciągły pociąg do niej....
/09.10.2014 20:51
jak dla mnie to miłości nie ma z raczej pożądanie. Doświadczam tego co jakiś czas umawiając się na randki z http://top-ogloszenia.net/Ogloszenia-Towarzyskie-15 a jakoś do tej pory się nie zakochałem
/22.02.2013 12:55
Pewnie i maja rację. Jednak ludzie lubią otoczkę magi.