Magia sztangi

Są miejsca i sytuacje, w których mężczyzna zmienia swoje zachowanie i wydaje się być kimś obcym. Uroczy i słodki ukochany staje się nagle poważnym, niedostępnym, przesiąkniętym chłodem facetem.
/ 01.05.2010 22:26
Są miejsca i sytuacje, w których mężczyzna zmienia swoje zachowanie i wydaje się być kimś obcym. Uroczy i słodki ukochany staje się nagle poważnym, niedostępnym, przesiąkniętym chłodem facetem.

Jest wręcz nie do poznania. Powód? Otoczenie... Tak, tak... Otoczenie ma ogromny wpływ.
Wyobraźmy sobie siłownię pełną przypakowanych surowych facetów. Nie ważne czy nasz partner jest taki, jak oni, czy to jego znajomi, czy tylko towarzysze wyciskania. Tak czy siak nie ma co oczekiwać uprzejmości, okazywania uczuć czy choćby dobrego nastroju. Rozmowa toczy się jedynie na tematy, które nie wymagają zdjęcia maski, bo taką zakłada nasz mężczyzna udając się w to miejsce, którego magia robi z niego kogoś obcego.

Magia sztangi

Wszystko jest dobrze dopóki nie zapragniemy odrobiny czułości ( No przecież do tej pory zawsze ją otrzymywałyśmy!). Odpowiedzi na naszą sugestię czy prośbę będą wymijające i jakby dotyczące zupełnie innego tematu. Odnosimy wrażenie jakby nagle telefon partnera przejął jakiś szaleniec lub stwór z kosmosu, który nie rozumie, co do niego mówimy. Może taka sytuacja byłaby lepsza? Mogłybyśmy się zamartwiać, co dzieje się z ukochanym, kto go porwał i jak go odnajdziemy... Prawda jest jednak okrutna - tak, to on!, ten sam, który kilka godzin ( lub co gorsza - kilka minut) wcześniej tulił nas i karmił pieszczotliwymi słówkami.

Przyczyna zmiany: jak wśród innych twardych facetów mógłby tak się zachować? Czy chcemy by go wyśmiano? Och, skądże! Prosimy tylko o mniej oschłości i delikatniejszy ton w trakcie rozmowy, panowie twardziele.

Martyna Miazek