Jak się kłócić, aby się nie pozabijać

Jak się kłócić, aby się nie pozabijać

Niestety, decydując się na życie we dwoje (innych konfiguracji tutaj nie rozpatrujemy) musimy uświadomić sobie, że kłótnie są nieuniknione. Życie to nie bajka i prędzej czy później dojdzie pomiędzy wami do konfliktu. Jak się zatem konstruktywnie kłócić?
/ 25.05.2010 11:29
Jak się kłócić, aby się nie pozabijać

Inżynierowie od związków zgodni są co do tego, iż kłótnie pomiędzy partnerami są zjawiskiem normalnym, potrzebnym i tylko ludzie nienormalni nie kłócą się ze sobą. Każdy z nas jest inny ma różne potrzeby i nie sposób wszystkim dogodzić.

A już na pewno nie jesteś stworzony do tego, aby dogadzać swojemu partnerowi. Owszem możesz od czasu do czasu pogłaskać po główce, przytulić i pocieszyć, ale twoje życie nie musi się obracać wokół jego osi. Jesteś niezależną, samorządną jednostką i jako taka jednostka, masz prawo walczyć o własne prawa, gdy ktoś ci wchodzi w drogę.

Próby podporządkowania przez partnera, najlepiej dusić jest w zarodku. Nie dopuszczaj do tego, aby zostać zdominowaną. Na tym polu częściej grzeszą faceci traktując kobiety z którym się związali jako swoją własność.

Nie rób tego, nie rób tamtego, nie wychodź, masz być w domu o dziesiątej, ubieraj się tak, nie ubieraj się tak itd., itp. W sposób normalny raczej partnerowi nie wytłumaczysz, że masz prawdo do własnej indywidualności. Kłótnię masz jak w banku. Oczywiście, to nie jest jedyna przyczyna, dla której wybuchają kłótnie. Pary kłócą się dosłownie o wszystko.

Zobacz: Na czym polega terapia dla par?

Zobacz też : Jak stłumić konflikt w związku

Najczęściej chodzi o:

  • wspomnianą już wyżej potrzebę samostanowienia i zaborczość jednego z partnerów
  • pieniądze
  • teściowych
  • kto więcej pracuje w domu
  • z zazdrości

Sama kłótnia nie jest zła, pod warunkiem, że prowadzi do jakiegoś sensownego rozwiązania, podpisania, porozumienia i zapieczętowania zawieszenia broni. Są jednak przypadki, kiedy dwoje ludzi kłóci się dla samej kłótni, kłóci się, bo nie potrafi rozwiązać problemu, kłóci się, bo kłótnia jest wspaniałym pretekstem do rozstania. O ile pierwszy i drugi przypadek kwalifikują się jako przypadek do terapii małżeńskiej, to trzeci jest niestety symptomem rozwalania się związku.

Nic się w tej sprawie nie da już zrobić. Koniec, kropka. Błędem jest także unikanie kłótni i duszenie w sobie emocji. Człowiek jest tylko człowiekiem i prędzej, czy później dojdzie do potężnego wybuchu. Lepiej więc natychmiast wyrzucajcie z sobie, to co wam leży na sercu. Jeśli zrobicie to natychmiast, będzie to niewątpliwie z pożytkiem dla was i dla waszych przyjaciół, którzy nie zawsze mają ochotę słuchać po raz kolejny, że macie jakiś problem. Kogo to obchodzi?

Źródło : Wydawnictwo Printex

Zobacz też : Publiczne kłótnie

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)