Jak radzić sobie z rozłąką?

Bardzo często młode małżeństwa, rozstają się tuż po ślubie, na bardzo długo. Trudna sytuacja finansowa, coraz częściej zmusza nas do zagranicznych wyjazdów, w poszukiwaniu pracy. Jak sobie radzić z trudnym okresem rozłąki? Żona marynarza, zaprasza do lektury.
/ 03.09.2007 06:56
W zeszłym roku, na moim serdecznym palcu, wylądował pierścionek zaręczynowy. Od tego czasu, mieliśmy zamiar cieszyć się sielskim okresem narzeczeństwa, ale nie było nam to dane. Dwa tygodnie później, musiałam rozstać się z Mężem, który popłynął w rejs, więc decyzję w sprawie daty ślubu, podjęliśmy wspólnie, ale na odległość. Od tej pory, wszystkie sprawy organizacyjne załatwialiśmy poprzez wiadomości SMS oraz krótkie rozmowy telefoniczne.

Przedślubny szał, trwał u nas zaledwie trzy miesiące, z czego przez większość czasu, byłam skazana na siebie. Pod nieobecność Męża, przejrzałam ofertę obrączek ślubnych, przeprowadziłam wstępną rozmowę z księdzem, znalazłam salę i zespół, a także umówiłam się z kamerzystą i fotografem. Gdy wracał do domu, zajmowaliśmy się tym, co wymagało naszej wspólnej obecności.

Ten czas, był dla nas prawdziwą próbą przetrwania, a dla mnie dodatkowo świetnym lekarstwem na zaleczenie smutku, który dopadł mnie po wyjeździe Męża.

Musiałam pogodzić się z tym, że teraz co trzy tygodnie, będę rozstawała się z Mężem i przez kolejne trzy, zmuszona będę radzić sobie sama. W ciągu dwóch lat, wypracowałam kilka sposobów, które pozwalają w miarę normalnie przetrwać ten okres nieobecności Ukochanego.

Internet
Jeżeli oboje macie stały dostęp do Internetu to sprawa częstych kontaktów, jest praktycznie rozwiązana. Możecie rozmawiać przy użyciu wybranego komunikatora tekstowego, a także via skype, który umożliwia zarówno emisję głosu jak i obrazu – jeśli macie mikrofon oraz kamery internetowe.

Jeżeli natomiast macie sporadyczny dostęp do Internetu, możecie pisać do siebie maile – wówczas każde z Was, będzie sprawdzało pocztę wtedy, kiedy akurat ma okazję. Zawsze cieplej się człowiekowi robi na sercu, gdy w skrzynce oprócz spamu, znajduje list od ukochanej osoby.

Telefony i wiadomości SMS
Połączenia roamingowe są stosunkowo drogie, dlatego najlepiej umówić się, że dzwonić do siebie będziecie np. tylko w niedziele. Rozmowy nie muszą być długie, ale niech będą pełne zaangażowania. Nie zajmujcie się wtedy innymi sprawami i skupcie się wyłącznie na rozmowie ze sobą.

Wiadomości SMS zyskały popularność dzięki temu, że nie są drogie, a dają możliwość zawarcia w jednej wiadomości całkiem sporej ilości informacji. Piszcie do siebie codziennie, witajcie się rano miłym SMS`em, życzcie sobie dobrej nocy, gdy kładziecie się spać, a w ciągu dnia od czasu do czasu, dajcie znać, co się u Was dzieje. Wiadomości SMS to mój ulubiony, zaraz po telefonach, sposób komunikacji z Mężem. Codziennie, tuż po przebudzeniu piszę Mu wiadomość na dzień dobry. Czasem życzę miłego dnia, czasem piszę o tym jak mi się spało, ale najczęściej dopisuję pod koniec rzecz najważniejszą - „kolejny dzień bliżej Ciebie”, a później idę do kuchni i skreślam w kalendarzu kolejną datę, odliczając dni do Jego powrotu…

Wszystkie wiadomości, telefony czy listy – zakończ jakimś gorącym wyznaniem. Czasem druga osoba, bardzo tego potrzebuje. Sama dobrze wiem, że takie wyznanie na końcu krótkiego SMS`a potrafi wywołać uśmiech, nawet na najbardziej pochmurnej twarzy.

Pisz pamiętnik
Może to być zwykły zeszyt, który trzymasz w pobliżu łóżka, albo internetowy dziennik, w którym będziesz mogła zanotować wszystko to, czym chciałabyś się podzielić ze swoim mężczyzną. Ja, każdego dnia, staram się zanotować dla Niego kilka zdań. Zdaję relację z przebiegu dzisiejszego dnia, dzielę się radościami i smutkami. Wiem, że bardzo lubi czytać to, co napisałam i gdy tylko wraca do domu, od razu bierze się za lekturę…

Popuść wodze fantazji i znajdź cel
Od zawsze marzyłam o domu z ogrodem – tym marzeniem zaraziłam również Męża. Postawienie domu, stało się naszym życiowym celem. W związku z tym, za każdym razem, gdy Mąż wyjeżdża, tłumaczę sobie, że musi jechać do pracy, żeby na ten dom zarobić – to w jakimś stopniu łagodzi ból rozstania. Mąż zawsze prosi, żebym wyobraziła sobie wspólne wieczory w naszym pięknym domeczku z ogródkiem, albo pomyślała o tym, jak będzie fajnie, kiedy już wróci. To bardzo podnosi na duchu i dodatkowo motywuje mnie do pracy.

Chwila dla siebie
Okres nieobecności partnera, poświęć na własny rozwój. Przejrzyj ofertę kursów językowych, jeśli zawsze marzyłaś o nauce egzotycznego języka, zajrzyj do klubu fitness, jeśli uznałaś, że przyda Ci się odrobina ruchu, albo zapisz się na kurs tańca, a potem zaskocz swojego mężczyznę.

Jeżeli lubisz czytać, teraz możesz nadrobić literackie zaległości. Zajrzyj do biblioteki miejskiej czy księgarni i wybierz książki, których czytanie sprawi Ci przyjemność, a zobaczysz, że czas będzie płynął dużo szybciej.

Osoby kochające kino, mogą wybrać się na interesujący seans filmowy, albo wypożyczyć na dvd kilka produkcji, zaprosić znajomych i zrobić sobie filmowy wieczór, który przynajmniej na chwilę, pozwoli zapomnieć o trudach rozłąki i tęsknocie.

Wybierz się do kosmetyczki na relaksujący masaż twarzy, zrób sobie nową fryzurę, albo zaszalej i zorganizuj w domu jakiś przyjemny, babski wieczór, na który zaprosisz bliskie Ci koleżanki. Odłóżcie wówczas temat facetów na bok, obejrzyjcie jakiś wyciskacz łez, albo przeciwnie – dobrą komedię, jedzcie czekoladę, pijcie wino i plotkujcie do woli!

Sposobów na radzenie sobie z rozłąką, jest całe mnóstwo. Trudno wszystko pomieścić w jednym artykule, więc spodziewajcie się kolejnych!

A może, któraś z czytelniczek ma swoje sposoby na to, jak poradzić sobie z nieobecnością partnera? Czekam na Wasze e-maile: karolina@we-dwoje.pl - najciekawsze listy, opublikowane zostaną w kolejnym artykule.

Karolina Małgorzata Górska

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (22)
/09.05.2017 18:48
Mój narzeczony wraca pod koniec października, strasznie tęsknię 😥😥
/21.01.2017 18:10
Mój mąż wyjechał godz temu a ja już bardzo tęsknię ,wraca dopiero na poczatku kwietnia
/01.01.2017 22:02
Mój mąż właśnie dziś, dokladnie 2 godziny temu wyjechał za granicę. Wróci dopiero na swieta wielkanocne , ktore w tym roku są bardzo pozno :( Jestesmy małżenstwem od niecałego miesiaca i jest to nasza pierwsza taka rozłąka. Mimo, ze oboje podjęlismy taka decyzję to, to cholernie boli. Bardzo boli :(
POKAŻ KOMENTARZE (19)