kobieta, nadwaga

Feedersi - wielbiciele kobiet otyłych

Szczupłe kobiety nie są atrakcyjne. Od wąskiej talii zdecydowanie lepiej prezentuje się kaskada fałdek, a jędrne uda są dużo mniej ponętne od tych, okraszonych mozaiką cellulitu i rozstępów – tak twierdzą feedersi, mężczyźni gustujący w kobietach o ponadprzeciętnych gabarytach. Nie zawsze jednak poszukują otyłych partnerek, czasem zadowolą się szczupłą, którą sami będą mogli utuczyć do wymarzonych przez siebie rozmiarów.
Marta Kosakowska / 09.12.2017 16:36
kobieta, nadwaga

Szczupłe kobiety nie są atrakcyjne. Od wąskiej talii zdecydowanie lepiej prezentuje się kaskada fałdek, a jędrne uda są dużo mniej ponętne od tych, okraszonych mozaiką cellulitu i rozstępów – tak twierdzą feedersi, mężczyźni gustujący w kobietach o ponadprzeciętnych gabarytach. Nie zawsze jednak poszukują otyłych partnerek, czasem zadowolą się szczupłą, którą sami będą mogli utuczyć do wymarzonych przez siebie rozmiarów.

Zupełnie nie chwytam tej fascynacji laskami o figurze Anji Rubik. Co to za kobieta bez atrybutów kobiecości? Skóra i kości! Ja rozumiem, że to lepiej wygląda na zdjęciach, że ubrania lepiej leżą itd. ale mnie dużo bardzo podnieca chociażby taka Christina Hendricks - ma cyc i biodra, a do tego jeszcze cellulit tu i tam, ach, jakby ją karmił czekoladą... - rozmarza się fat_lover34 na jednym z popularnych forów internetowych poświęconych feedersom, czyli miłośnikom kobiet otyłych. W czasach kultu szczupłej i wysportowanej sylwetki stanowią oni niewielką wysepkę na morzu amatorów kobiet w wydaniu „fit”. I nic w tym dziwnego, jeśli weźmie się pod uwagę falę tsunami zalewających nas z każdej strony fotografii szczupłych lub wręcz chudych kobiet, których ciała są dodatkowo udoskonalane sprawną ręką grafików komputerowych. Jak to możliwe, że w tym natłoku serwowanych przed media przesadnie szczupłych kobiet, uchowali się wielbiciele dań wysokotłuszczowych?

Kochanego ciała nigdy za wiele

Feeder (z ang. dokarmiacz, tuczyciel, wypasacz) to osoba, którą podniecają ludzie otyli. W większości przypadków są to mężczyźni, których preferencje seksualne skupiają się wokół kobiet „puszystych”. Niektórych podnieca już samo widok kobiety o wyjątkowo bujnych kształtach, inny – widok, kobiety jedzącej, a jeszcze innych – świadomość, że mogą swoją wybrankę dokarmić, by uzyskać pożądany przez siebie efekt. Według badań opublikowanych przez The Journal of Sex Research dla tzn. feedersów, kobieta zaczyna być atrakcyjna, jeśli osiągnie masę i gabaryty, przez które dla innych mężczyzn przestaje być obiektem zainteresowania. Tyle teorii, a co to oznacza w praktyce? Otyłe, wręcz chorobliwie grube ciało o wskaźniku BMI powyżej 35, co ze zdrowotnego punktu widzenia oznacza drugi stopień otyłości, a stąd już tylko krok to tzw. otyłości klinicznej, wymagającej leczenia. Dla miłośników kobiet plus-size nie jest to jednak żadną przeszkodą. Akceptują, a nawet wielbią oni panie z ponadprzeciętną ilością tkanki tłuszczowej, z wszystkimi tego konsekwencjami dla urody, posiadaczek nadmiaru kilogramów, a więc cellulitem, rozstępami, fałdami skóry etc., czyli wszystkim tym, co dla urody większości kobiet jest koszmarem.

]

Co więcej, feeder odnajduje prawdziwą przyjemność, kiedy pod jego czujnym okiem, kobieta tyje jeszcze bardziej. Cieszy ich każdy dodatkowy kilogram na ciele ich wybranki, każda kolejna fałdka tłuszczu i każda bluzka, która nagle, pod wpływem dokarmiania, robi się za ciasna. Seks z taką kobietą jest dla niego źródłem prawdziwej przyjemności. Ba, bywa tak, że satysfakcję seksualną feeder osiąga przez samo oglądanie, jak jego kobieta pochłania kolejny posiłek. Dlatego feedersi uważani są fetyszystów, dewiantów seksualnych, u których źródłem podniecenia jest otyłe ciało. Kim są kobiety, które przystają na bycie bohaterką takiej metamorfozy?

"Kochanie, wcale nie jesteś za gruba”

Scena w przymierzalni. Ona mierzy trzecią z rzędu sukienkę, zamartwiając się, czy aby jej biodra nie wydają się za szerokie. Wyglądając zza kotary, rzuca, w kierunku swojego partnera słodkim głosem: Czy nie wydaje ci się, że jestem gruba?. On zdawkowo odpowiada: Ależ, gdzie tam. Wielu mężczyzn, po raz kolejny słysząc to pytanie od swojej partnerki, zwyczajnie kłamie, wiedząc, że przyznanie, że partnerka zaokrągliła się w ostatnim czasie tu i ówdzie, prowadzić może do karkołomnej awantury. Feeders nie kłamie. A wręcz przeciwnie, w jego oczach można dostrzec nutkę pożądania. W jego głowie natomiast pojawia się myśl, żeby tę kobietę udoskonalić. Jednak nie namawiając ją do diety czy ćwiczeń fizycznych, a wręcz przeciwnie – do dalszego tycia.

]

 

Feedersi zwykle wybierają na swoje partnerki kobiety o zaniżonym poczuciu własnej wartości. Takie, których okrągłe kształty, nie wpisujące się we współczesne kanony piękna, są źródłem kompleksów i poczucia własnej nieatrakcyjności. Często niedoświadczone w relacjach damsko-męskich, nieśmiałe i zamknięte w sobie. Kiedy taka dziewczyna, często przez Internet, poznaje mężczyznę, dla którego jej sylwetka nie jest problemem, a wręcz przeciwnie jest przez niego komplementowana i wielbiona, wchodzi ona w ten związek niezwykle łatwo. Początkowa dbałość o jej potrzeby, przede wszystkim te kulinarne, odbierana jest przez ofiarę feedera jako adoracja. Ona często myśli sobie, że skoro on nie każe liczyć jej kalorii, to chyba rzeczywiście u się podoba. Czuje się piękna i dowartościowana. A skąd już równia pochyła pcha ją w stronę niekontrolowanego wzrostu wagi i obawy, żeby tego uczucia akceptacji i bycia pożądaną przypadkiem nie stracić. Nie zawsze jednak relacja feedera i jego partnerki jest patologiczna. Bywają związki zbudowane na fetyszu jednej lub obu partnerów, które są trwałe i satysfakcjonujące dla obu stron. Takie znajomości zwykle rodzą się pod płaszczykiem anonimowości, jaki oferuje Internet. Na portalach, służących do poszukiwania partnera, aż roi się od ogłoszeń wielbicieli okrągłych kobiet:

Szukam kobiety o kuszących krągłościach sylwetki. Od zawsze fascynowało mnie kobiece piękno.. Kobieta aby być atrakcyjną nie może być przysłowiowym workiem na kości. Dla mnie często wystający brzuszek jest powodem dodatkowej ekscytacji, czymś co w niezrozumiały sposób powoduje narastającą falę podniecenia. Do tego obfita pupa jak i piersi sprawia, że chcę taką kobietę chłonąć wzrokiem. Na pewno chciał bym poznać kobietę ocenianą przez popkulturę jako puszystą. Kieruje mną ogromna chęć poznania takiej kobiety z bliska, obcowania z nią, zaspokajania jej jak i moich fizycznych potrzeb...

Poszukiwana pani o kształtach rubensowskich. Wiek bez znaczenia. Uwielbiam rozpieszczać do granic możliwości panie mające więcej ciałka.

Szukam wesołej, lekko puszystej, samotnej niedopieszczonej pani do spotkań towarzyskich.

Wysoki 40-latek szuka kobiety bardzo puszystej od 100 kg i miseczek f do kochania i dokarmiania.

Mam na imię Tomek. Mieszkam i pracuję w Poznaniu. Mam 190 cm 88 kg brunet piwne oczy żonaty. Szukam kobiety puszystej jak i bardzo puszystej. Pragnę spotykać się, pieścić kochać każdy cm i każdy kg takiego ciałka. Chcę być dla niej nie tylko kochankiem ale także przyjacielem. Jeśli jesteś taka, masz dużo ciałka a mało pieszczot i seksu nie zastanawiaj się ani chwili dłużej.

W 2004 roku pewna Amerykanka zmarła z przejedzenia. Ważyła 180 kilogramów i serce nie dało rady rozprowadzać krwi po jej otyłym ciele. Źródłem nadmiernych kilogramów kobiety podobno był jej narzeczony. Psychologowie biją na alarm. Ponieważ zamiłowanie do pań o przesadnie dużych gabarytach powoli zaczyna dotykać coraz większej grupy mężczyzn. Niektórzy zastanawiają się, czy nie jest to swego rodzaju bunt przeciwko lansowaniu w mediach nadmiernie chudych, pozbawionych atrybutów kobiecości sylwetek. Pytanie tylko, czy skok ze skrajności w skrajność komukolwiek wyjdzie na zdrowie?