Dlaczego szybko wpadam w złość?

Zauważyłem, że byle co wprawia mnie w złość nieadekwatną do przyczyny. Kiedy moja narzeczona zwróci mi uwagę, że np. za wolno kroję warzywa na sałatkę, czy krzywo zaparkowałem samochód, potrafię na nią podnieść głos i „wykrzyczeć się”. Oczywiście moment później zaraz tego żałuję i ją przepraszam, jednak wiem, że bardzo ją to rani.

Dlaczego szybko wpadam w złość?

Dlaczego szybko wpadam w złość?


Zauważyłem, że byle co wprawia mnie w złość nieadekwatną do przyczyny. Kiedy moja narzeczona zwróci mi uwagę, że np. za wolno kroję warzywa na sałatkę, czy krzywo zaparkowałem samochód, potrafię na nią podnieść głos i „wykrzyczeć się”. Oczywiście moment później zaraz tego żałuję i ją przepraszam, jednak wiem, że bardzo ją to rani. Było już kilka sytuacji, po których ona rozważała, czy mnie nie zostawić, czy da radę żyć z takim nerwusem jak ja. Ma o to do mnie żal, choć za każdym razem mi wybacza. Ale wiem, że dłużej nie może tak być. Mój ojciec jest bardzo nerwowym, impulsywnym człowiekiem, całe życie w domu były wieczne kłótnie i awantury. Ciągle rodzice mi powtarzali, że jestem do niego bardzo podobny, a nie chcę taki być!!! Nie chcę powielać schematu. Nie chcę bezsensownie ranić mojej ukochanej, bo wiem, że ją to bardzo boli. Boję się, że to może kiedyś zniszczyć nasz związek... Jak mam sobie poradzić z niekontrolowanymi wybuchami złości? Bardzo proszę o pomoc!

Mariusz

Katarzyna Dallemura-Grześ, psychoterapeuta: Opisuje Pan problem z wyrażaniem złości, który ma coraz większy wpływ na ważną dla Pana relację. Problem, w którym szuka Pan sposobów na poradzenie sobie z własną złością. Złość, która wybucha w Panu z "byle powodu" nie jest tylko złością na tą sytuację tzn. źle zaparkowany samochód, czy pokrojoną niewłaściwie sałatkę. Te sytuacje są tylko wywołaczami, tego, co Pan w sobie nosi. Myślę, że może być w Panu wiele nieujawnionej złości z ważnych powodów, zarówno z przeszłości, jak i teraźniejszości, ale jest ona głęboko skrywana. Być może towarzyszy temu lęk, który zatrzymuje jej ujawnienie. Ta głęboko skrywana złość uwalnia się "kawałkami" przy drobnych sytuacjach. Wtedy nie ma Pan nad nią kontroli, bo to "ona" decyduje kiedy i w jaki sposób. Jak dotrzeć do tej głęboko skrywanej złości? Dobrym sposobem jest terapia, która umożliwia odkrycie pokładów nieprzyjemnych uczuć w bezpieczny sposób. Bo tu nie chodzi tylko o wyrażenie, ale też o zrozumienie - dlaczego ta złość jest.

Opisuje Pan krótko relację ze swoim ojcem, czyli z osoba, od której czy Pan chciał, czy nie, uczył się Pan jak żyć, jak wyrażać uczucia. Nawet jeśli Pan bardzo nie chce być do niego podobny, to w sytuacji, gdy doświadcza Pan silnych emocji, może Pan je wyrażać dokładnie tak samo jak ojciec, nie jest Pan wtedy w stanie kontrolować siebie, a więc działają przyzwyczajenia i to czego Pan się nauczył. Oczywiście może Pan to zmienić, wtedy kiedy będzie Pan bardziej świadomy tego, co się dzieje z Panem, tego jak i dlaczego Pan reaguje. Może Pan to osiągnąć poprzez terapię. Terapia nie jest jedynym sposobem, ale moim zdaniem w tym przypadku najbardziej skutecznym i najszybszym, a na takim Panu zależy, także ze względu na dobro związku.

 

Dlaczego szybko wpadam w złość?

Katarzyna Dallemura-Grześ, psychoterapeuta Pracowni Integra w Białymstoku, prowadzi terapię indywidualną dorosłych, par oraz rodzinną od 2002 roku; prowadziła terapię w Młodzieżowym Ośrodku Konsultacji i Terapii ( Białystok), w NP ZOZ Psychiatrycznym dla Dzieci i Młodzieży Anima (Białystok). Od dziesięciu lat pracuje jako socjoterapeuta, prowadząc grupy terapeutyczne, grupy wsparcia, grupy psychoedukacyjne, warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych w świetlicach socjoterapeutycznych, klubach abstynentów, szkołach. Współpracowała z Nauczycielskim Kolegium Rewalidacji i Resocjalizacji ( Białystok) oraz z Uniwersytetem w Białymstoku w zakresie prowadzenia warsztatów umiejętności interpersonalnych i kształcenia socjoterapeutów.


SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)