Czy istnieje wieczna miłość?

Czy istnieje wieczna miłość?

Jak to z tą miłością? Czy może trwać wiecznie? Chcielibyśmy, aby tak było, jednak badania pokazują co innego. O psychologii miłości i jej etapach pisze psycholog, Sylwia Sitkowska.
Czy istnieje wieczna miłość?

Rożne etapy miłości

Profesor Bogdan Wojciszke w swojej książce „Psychologia Miłości” prezentuje badania z których wynika, że elementy miłości rozkładają się różnie na poszczególnych etapach związku. Zakłada on, że miłość składa się z trzech elementów:

- namiętności - chęci fizycznego zbliżenia się do drugiej osoby.

- zaangażowania – rozumianego jako decyzji o przekształceniu relacji miłosnej w trwały związek oraz utrzymanie tego związku przez dłuższy czas i mimo przeciwności losu.

- intymności, którą opisuje jako, pozytywne uczucia względem partnera oraz towarzyszące im działania. Wraz z rozwojem związku dynamika rozkładu tych trzech, się zmienia.

Najszybciej wypala się namiętność, zaś ostatnie - zaangażowanie, dlatego w gabinetach terapeutycznych jest tak wiele par, które twierdzą, że prócz kredytu i ślubu nic ich już nie łączy. Na szczęście często jednak, w trakcie terapii okazuje się, że są też inne, milsze powiązania.

Coś nas łączy - może nie miłość, ale...

Świadomość, że coś jest prawdopodobne powoduje, że możemy temu przeciwdziałać, lub nawet, jeżeli już się wydarzy, pracować nad tym, z myślą, że to naturalne i że nie dzieje się nic strasznego, że jest to zgodne z cyklem życia związku.

Warto pamiętać, że moment, w którym wszystkie trzy elementy są na tak wysokim poziomie, że pozwalają być razem praktycznie bez ponoszenia kosztów bycia w związku, czyli bycie z kimś wiąże się głównie z przyjemnością - mija po około 3 latach i wtedy najczęściej pary stają przed dylematem, co dalej. 

Zobacz też : Czy dać sobie drugą szansę

Wyjścia są trzy, pozostać razem i starać się wypracować sobie sposoby komunikacji, spędzania wolnego czasu, przyjemności, podziału obowiązków, rozstać się i rozpocząć taniec godowy od nowa albo trwać w niesatysfakcjonującym związku co chyba jest najgorsze.

Mając jednak wiedzę, na temat cyklu miłości, można dojść do wniosku, że jeżeli są fundamenty w postaci intymności i zaangażowania to warto zainwestować dalej w związek, ponieważ stan, w jakim znalazła się dana para to naturalny etap rozwoju.

Co robić gdy już zaszliśmy tak daleko, że nie wiadomo co dalej? Jest kilka propozycji eksperymentów, które mogą sprawić, że wspólne życie stanie się jeśli nie rajem to przynajmniej znośniejsze. Propozycja, na którą pary reagują zazwyczaj chętnie jest np. „dzień miłości” dla partnera.

Zazwyczaj proponuje się to ćwiczenie na początku terapii, po to, aby wybić nieco partnerów ze starych sposób funkcjonowania w związku i pokazać, że bycie „dobrym” zazwyczaj procentuje tym samym.

Zobacz też : Kiedy kobieta kocha psychopatę

Związek - pole bitwy

Warto o tym przypominać, ponieważ partnerzy często potrafią się nakręcić, ale niestety w druga stronę. „Ty mi tak, to ja Tobie jeszcze gorzej” w efekcie związek zamiast dawać satysfakcję przeradza się w pole bitwy. Ale wracając do „dnia miłości” polega to na tym, że jeden z partnerów ma przez jeden dzień, dostarczyć drugiemu tyle miłych zachowań, ile tylko może. Nie negocjujemy tego, co to ma być, wszystko zależy od inwencji twórczej oraz chęci osoby dającej.

Osoba biorąca nie musi ich odwzajemniać, ponieważ umawiamy się, że nie jest to forma nagrody i przyjemności są dawane partnerowi niezależnie od jego zachowania. Na początku może to być trudne, ale metoda ta daje naprawdę dobre rezultaty. Później następuje zamiana. W ten sposób partnerzy maja okazje „nakręcić się” w pozytywną stronę.

Jest to jeden z przykładów co można zrobić by chociaż trochę polepszyć sobie bycie z drugą osobą. Parom w kryzysie oraz tym które po prostu lubią nowe doznania i eksperymenty proponuję to ćwiczenie ponieważ efekty są zazwyczaj bardzo przyjemne. Wszystkim parom bez wyjątku życzę dużo namiętności, intymności i zaangażowania - wbrew pozorom istnieje szansa na utrzymanie wszystkich trzech.

Więcej informacji : Przystań Psychologiczna

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)