Co z tym końcem świata?

Koniec świata, który podobno ma nastąpić 21 grudnia 2012, wywołuje takie takie emocje, że trudno wobec niego pozostać obojętnym. W wiadomościach pokazuje się ludzi kupujących świeczki, zapałki, konserwy na czasy ostateczne, a w internecie, co chwilę trafia się na sondaż typu: jak chcesz spędzić swoje ostatnie chwile. Nie popadajmy w paranoję! Takich końców świata jak ten było już w przeszłości kilka, a co ciekawe, za kilka lat czekają nas jeszcze kolejne „apokalipsy”, np. w roku 2034, 2260 i 2880!

Koniec świata, który podobno ma nastąpić 21 grudnia 2012, wywołuje takie takie emocje, że trudno wobec niego pozostać obojętnym. W wiadomościach pokazuje się ludzi kupujących świeczki, zapałki, konserwy na czasy ostateczne, a w internecie, co chwilę trafia się na sondaż typu: jak chcesz spędzić swoje ostatnie chwile. Nie popadajmy w paranoję! Takich końców świata jak ten było już w przeszłości kilka, a co ciekawe, za kilka lat czekają nas jeszcze kolejne „apokalipsy”, np. w roku 2034, 2260 i 2880!

Co z tym końcem świata?

Fot. Depositphotos

W rychły koniec świata najbardziej wierzą mieszkańcy Białorusi i Rosji. Masowo wykupują zapałki, świeczki, baterie, kanistry z benzyną i jedzenie w puszkach, które mają ich zabezpieczyć przed nadchodzącym kataklizmem. Gromadzeniu zapasów towarzyszą także przygotowania duchowe. Coraz więcej osób jedna się z rodziną, udaje się do kościoła i spowiedzi, psychicznie przygotowuje się do „końca”...

Koniec świata to niezły biznes

Okazuje się, że na ludzkim strachu można zrobić niezły biznes. Robiono to dawniej, a i teraz miliony ludzi dają nabić się w butelkę. Chińczycy budują i sprzedają „Arki Noego”, w których podobno można przetrwać apokalipsę, ludzie ze wszystkich stron świata wykupują działki, gdzie będzie można ponoć przetrwać koniec świata (Góry Smocze w Afryce, Bugarach we Francji, Cisternino we Włoszech), strony internetowe nawiązujące do tematu apokalipsy liczą miliony odsłon dziennie (i tyle samo sprzedają reklam), książki o końcu świata rozchodzą się z księgarń jak ciepłe bułeczki, wróżki i jasnowidze przyjmują więcej niż zazwyczaj struchlałych ze strachu klientów, a sklepy pozbywają się asortymentu, na który zwykle nie ma wielu chętnych...

Kto rozprowadza plotki o końcu świata

Najgłośniej na temat apokalipsy wypowiada się Patrick Geryl. Jego zdaniem, 21 grudnia 2012 roku Słońce wyemituje impuls elektromagnetyczny o wielkiej sile, który spowoduje przebiegunowanie Ziemi. Powstaną wstrząsy, tsunami, wybuchną wulkany, a chmura z pyłu wulkanicznego, uniemożliwi dotarcie do Ziemi promieni słonecznych przez 40 lat. Swoją teorię oparł na kalendarzu Majów, lecz jak sam twierdzi, jest ona w pełni zrozumiała wyłącznie dla niego... Drugą osobą jest Nancy Lieder, która kontaktuje się z kosmitami – Zetanami. Ufoludki kazały przekazać, że w grudniu 2012 w Ziemię uderzy rozpędzona Planeta X, która nie jest wykrywalna przez żadne dostępne ludzkiej technice urządzenia. Cała ludzkość nie zginie, ale reinkarnuje się na innych planetach.

Teorie o końcu świata łatwo obalić

Według oficjalnego komunikatu NASA, świat nie zostanie zniszczony 21 grudnia 2012 roku! Nie uderzy w Ziemię żadna tajemnicza planeta Planeta X. Niemożliwa jest także nagła zamiana biegunów magnetycznych.

Z kolei naukowcy zajmujący się badaniem cywilizacji Majów twierdzą, że ich kalendarz wcale się nie kończy. Przeciwnie – rozpoczyna się po prostu kolejna epoka. Nikt z Majów nigdy nie użył sformułowania „koniec świata”. Co ciekawe, w jednym z zapisów Majów mowa jest o tekście odnoszącym się do roku 4772. Majowie nie pisaliby o czymś takim, gdyby wiedzieli, że nie będzie ludzkości. Mówienie o jakiejkolwiek przepowiedni Majów jest kłamstwem. Żadnej przepowiedni nie było. Kalendarz Majów rzeczywiście kończy się 21 grudnia 2012 r., tak jak nasz kończy się 31 grudnia 2012 r. Następnego dnia rozpocznie się nowy kalendarz.

Co dwa lata koniec świata?

Znacie powiedzenie „Co dwa lata koniec świata”? Co chwilę znajduje się się wizjoner, który karmi nas swoimi teoriami o apokalipsie. Koniec świata miał już być w 1999 roku, potem w 2000, 2002. Świadkowie Jehowy przepowiedzieli co najmniej 6 końców świata, na przykład w 1914, 1975 i 1995. Co ciekawe, są też wizjonerzy, którzy twierdzą, że świat skończy się dopiero w roku 2034, 2060 lub 16.03. 2880... Nie ma się więc co martwić! Wszystko przed nami!

A co naprawdę stanie się 21 grudnia?

21 grudnia nastąpi przesilenie zimowe i dni zaczną robić się dłuższe. Będzie piękna zima, piątek. Będziemy cieszyć się weekendem, robić zakupy, przygotowywać się do Świąt Bożego Narodzenia. A dzień później będziemy śmiać się z tych, którzy uwierzyli w koniec świata!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/6 lat temu
ZAOPATRZYŁEM BAREK W WIELKIE ILOŚCI DÓBR DOCZESNYCH, PRZYJACIOŁOM POWIEDZIAŁEM, ŻE JAK ZAUWAŻĄ JAKIEŚ CHWIEJNE RUCHY SWEGO CIAŁA LUB KUMPLI SWOICH, NATYCHMIAST NIE ZWAŻAJĄC NA NIC // CO CI PO PUNKTACH// POLICJANCI SAMI SWOJE DUPSKA BĘDĄ CHRONIĆ I NA PEWNO NIE NA PATROLACH//, NIECH PRZYBYWAJĄ DO MNIE CELEM WESELSZEGO ZEJŚCIA, RAZEM ZAWSZE WESELEJ, ZATEM ZAPRASZAM PRZYJACIÓŁ SWOICH NA TE OSTANIE SPOŻYWANIE. POZDRAWIAM ŚWIĄTECZNIE
/6 lat temu
koniec swiata mam pare razy w roku jak z kumplami spotykamy i potym dzien leze hii
/6 lat temu
A skąd teoria o końcu świata?