Przypadkowo odkryta zdrada żony.

napisał/a: minio. 2018-05-24 18:49
Witam wszystkich. Niedawno odkryłem na nie wylogowanym komunikatorze żony że ma romans. Jestem załamany i bije się z myślami że to nie prawda, ale jednak. Ona nie wie że ja wiem. Nie wiem co robić. Bardzo ją kocham. Wiem że muszę jej to powiedzieć, ale nie wiem kiedy, nie wiem jak zareaguje. Informacja ta może doprowadzić do rozwodu, mamy dwoje dzieci 21 lat i 13. Nie mogę posklejać myśli logicznie, bo nadal jest szok i nie dowierzanie. Co robić?
napisał/a: Pitiful 2018-06-09 23:56
Witaj na tym smutnym forum.

Współczuję głęboko. Mogę tylko sobie wyobrazić co przeżywasz.
Czy jesteś pewien, ze to romans pełna gębą, a nie jakiś flirt przez internet? Czy do czasu odkrycie tego na komunikatorze nie było żadnych oznak zdrady? Niczego się nie domyślałeś? Jak Wam się układało w ostatnich kilku miesiącach?
Co robić nie wie nikt.. Jedno wiadomo - pośpiech i emocje są złymi doradcami. Scenariuszy jest kilka:
1 - na 10000% wiesz, że to zdrada (a nie flirt) emocjonalna/fizyczna (nie ważne - obie są niewybaczalne), nie potrafisz żyć z porożem i nie masz zamiaru z kimś takim dalej iść przez życie, to ochłoń. I zbieraj dowody. Tylko to się wtedy liczy. Szpieg na komórkę, keylogger na kompa/laptopa. I agencja detektywistyczna. Jeśli romans kwitnie to w ciągu kilku tygodni masz kartotekę wstydu swojej żony. Idziesz do prawnika i składasz pozew o rozwód z orzeczeniem o jej winie. Patrzysz na minę żony gdy otwiera niespodziewaną korespondencje z sądu.... Trochę męczarni na rozprawach i jesteś wolny.
2 - nie wiesz czy to flirt czy zdrada full wypas. Szpiegowanie jak wyżej i albo rozwód jeśli potwierdzisz, że to zdrada. Albo jeśli wykluczysz zdradę, poważna rozmowa z żoną o uczciwości w związku i flirtach z obcymi facetami.
3 - to na pewno głupi, niewinny flirt na whatsup'ie - rozmowa, rozmowa, rozmowa o tym jak się zawiodłeś, jak Cię zraniła i czy pamięta co przysięgała, co ma tamten czego nie dajesz jej Ty, co sie zmieniło, po co to robi, i czy Cię w ogóle jeszcze kocha... Bo trzeba sobie uświadomić, że czasem nawet jeśli nie było zdrady to i tak może być pozamiatane, bo nasza druga połowa nie czuje od lat już do nas nic... skoro decyduje się na flirty... dlaczego? I do czego to doprowadzi? No właśnie.
Nawet jeśli to tylko głupi flirt bez znaczenia i ona kocha Cie nadal do szaleństwa, to po czyms takim i tak zainwestuj w apki szpiegujące - strzeżonego...

Po pierwsze ochłoń. I nie zaczynaj rozmowy bez stuprocentowych dowodów. Ona odwróci kota ogonem, z siebie zrobi ofiarę zazdrośnika (czyli Ciebie), romans zejdzie do głębokiego podziemia, że przez kilka(naście) miesięcy będziesz naiwnym rogaczem nie mając o tym pojęcia. Nie zbierzesz dowodów, wykończysz się psychicznie.
Pamiętaj, żaden zdradzający nie przyzna się, że zdradza, że jest karykaturą człowieka, że jest dwulicowym zerem. Rozmowa teraz to strata czasu i zaprzepaszczenia szansy na prawdę.
napisał/a: minio. 2018-07-28 10:06
Dzieki za wsparcie, mam dowody i pisze juz pozew, zona nie wykazala skruchy i nie żaluje tego co zrobila, czyli nie mam wyjscia.
napisał/a: Pitiful 2018-07-28 20:12
Przykro mi. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Nie płacz po niej, bo nie warta była niczego. Będziesz szczęśliwszy bez niej.
napisał/a: minio. 2018-07-29 15:35
Bol jest niesamowity, kocham ja nadal, ale jak pisalem nie mam wyjscia. Ona zachowuje sie jakby nic sie nie stalo, tak jakby nic sie nie stalo.
napisał/a: minio. 2018-09-25 16:29
Złożyłem już pozew, czekam na odpowiedz na pozew.