Mójego chłopaka nie interesują moje problemy

-
napisał/a: - 2007-10-11 14:41
Jak jest z Wami?JAk sie zachowuja wasi mezczyzni?
napisał/a: martiii1 2007-10-11 17:21
moja droga:) nie najlepiej to o min swiadczy ze nie chce uczestniczyc w Twoim zyciu i byc przy tobie nie tylko fizycznie ale takze psychicznie podczas dobrych i zlych chwil :)mysle ze przydalaby sie szczera rozmowa moze on boi sie mocniej zaangazowac?? wiesz jacy sa chlopacy.. choc nie wszyscy:) oczywiscie wiadomo ze kazdy jest tylko czlowiekiem i kazdy ma swoje drobne tajemnice, ale o wielu rzeczach trzeba rozmawiac w zwiazku :) zycze powodzenia buzka aha i nie otwieraj sie w 100% troche tajemniczosci nie zaszkodzi :) to dodaje tylko zwiazkowi pikanterii..
napisał/a: agasta 2007-10-12 15:22
Sorry, ale nie rozumiem tego, jak można być z męzczyzną, którego nie interesują problemy swojej dziewczyny, dla mnie to nie pojęte, jeśli jest się ze sobą to maxa i wszystko sobie mówić, trzeba się otworzyć na 100%, ja mam różne problemy, ale w chwili kiedy poznałam swojego mężczyznę to moje i jego problemy stały się naszymi wspólnymi, dużo rozmawiamy i dajemy sobie wsparcie, kochać to nie tylko bycie ze sobą, ale uczestniczenie w życiu w którym prócz wzniosłych chwil są też smutne, nie wyobrażam sobie sytuaji w której mój chłopak zostawiłby mnie z moimi problemami i na odwrót, w moim związku takie coś nie istnieje, nie wiem co ci poradzic, ale ważna jest szczera rozmowa, powiedz mu że potrzebujesz wsparcia, porady, bo na dłuższą metę to utoniesz w swoich problemach, a druga osoba która kocha powinna być wsparciem i dodawać otuchy i próbować jakoś razem wspólnie rozwiązywać problemy, a nie osobno, bo to nie jest dobre rozwiązanie, życze mniej problemów a więcej wsparcia i miłości dla was obojga
-
napisał/a: - 2007-10-12 16:23
ech..no walsnie to co ja mam robic ...przeciez nie smusze go do tego aby przezywal moje problemy bo ja jestem z nim...
napisał/a: sorrow 2007-10-12 17:05
Może sam ma jakieś poważne problemy, o których ci nie mówi (jak wspomniałaś). Może twoje wydają się mu "prawdziwymi" problemami jak porówna je ze swoimi?

Właściwie nie do końca rozumiem co to znaczy, że się nie interesuje. Czy jak mówisz mu o jakimś problemie, to cię ignoruje, mówi że to nie ważne, czy nie chce ci pomóc? Jakie to problemy na przykład? Dużo ich jest? Może go trochę nimi zamęczasz?
napisał/a: ~gość 2007-10-12 17:52
HMMM.... CZY TY TROSZECZKĘ NIE PRZESADZASZ?

mój chłopak też nie interesuje się wszystkimi moimi problemami ale nie robię z tego jakiegoś halo!
Nadia86 napisal(a):czasami mam wrazenie,ze nie zyje mna...ze nie interesuja go mje problemy ze ich nie przezywa ze mna....tak jak przezywaja je moi rodzice....

może on podobnie jak mój chłopak je ROZGRANICZA.
nie wszystkie problemy ważne dla Ciebie są równie ważne dla niego ale to nie znaczy, że go nie interesują. Po prostu innym problemem jest jedynka ze sprawdzianu a innym zagrożenie z całego przedmiotu. Może on część problemów traktuje z więszym luzem a Ty od razu wnioskujesz że on się nie interesuje.......przemyśł to jeszcze raz na trzeźwo :) :)
napisał/a: Mirelka7 2007-10-12 20:57
przecież jesteście ZE sobą a nie SOBĄ nawzajem.
ma swoje życie i dobrze.
napisał/a: agasta 2007-10-13 22:20
możesz określić jakie go typu są to probglemy, może wtedy będę ci mogła jakoś pomóc