Ile dla niego znacze...?

-
napisał/a: - 2007-06-01 11:13
WCzoraj poruszylismy terat seksu...
Moj chlopak oszedl do wionku, ze jak treraz przestalibysmy sie kochac i bym nie chciala np kochac sie do slubu to pewnie bysmy sie poklocili bo on by tego nie wytrzymal jak juz zaczelismy.
Pozniej uslyszlam,ze moze prez to bysmy sie rozstali...
Hmmm!Kurde!Ja nigdy bym z nim dlatego nie zerwala wychodzi na to ze on ze mna tak,przez seks.Mowi,ze seks jest dla niego wazny.
Troche tego nie rozumiem.Ja moglabym wielu rzeczy wyrzec sie dla niego...moglabym wiele rzeczy nie zrobic ze wzgledu na niego.On jest dla mnie najwazniejszy .
Czasami mam wrazenie,ze jak nie daj boze bysmy sie rozstali to on by tego nie przezyl tylko ja zalewalabym sie lazami...przeciez jak sie kogos kocha to nie zrywa sie z nim bo nie uprawiaja seksu i tego mu rakuje.
Naprawde nie rozumiem tego ...
napisał/a: Wariat 2007-06-01 11:25
Ja go rozumiem - bo skoro sie kochacie dlaczeog nie macie sobie dawac tego "sex". Przez to ludzie sie zblizaja -a facet jak i kobieta maja swoje potrzeby. Ja nie wyobrazam sobei bycia z kims i nie kochac sie ( sex ). ale kazdy jest inny.
napisał/a: ~gość 2007-06-01 22:07
w pełni Cie rozumiem!
szanuj się kobieto. Oczywiście podjęłaś decyzję o tym, że bedziecie sie kochac- nikt Cie nie przymuszał chyba...no to teraz musisz za nia odpowiadac- ze wszystkimi plusami i minusami tej sytauacji. Moze wybrałaś nie tego faceta. Jestem za seksem przedmałżeńskim- żeby nie było! Ale swojego największego " daru" nie nalezy rozdawać yle komu. Pewnie brakowało Ci miłości i czułości i potrzebowałaś "kogoś".
Ale bądz odważna i zrób to dla siebie- jesli coś ci nie pasuje i chcesz to zmienic to zrob to. NAJWAZNIEJSZE JEST TO CO CZUJESZ!

Odwąż się- sama zadecyduj o swoim życiu!
To nie jest chyba prawdziwe uczucie.
napisał/a: Wariat 2007-06-02 10:16
Pytanie tylko czy jest jakis facet dla ktorego sex sie nie liczy lub bedzie liczyl dopiero po slubie.Ja osobiscie nie znam - ale zyje w malym miescie - to pewnie dlatego.
napisał/a: noemi4 2007-06-02 10:33
patrysia ja Cie w pelni rozumiem, ale tacy sa faceci niestety... Moj mi kiedys powiedzial ze jakby sie na poczatku dowiedzial ze chce czekac z seksem do slubu (tzn ja nie chcialam, ale tak gdybalismy) to by nie chcial ze mna byc... Dla nas to okrutne i bezduszne i chamskie, ale oni tacy sa i tyle Teraz pewnie jakby to uslyszal to by chcial szybko wziac slub
Wariat napisal(a):czy jest jakis facet dla ktorego sex sie nie liczy lub bedzie liczyl dopiero po slubie.
chyba nie ma, ale sa tacy dla ktorych dziewczyna jest wazniejsza - wiem z wlasnego dawnego doswiadczenia...
napisał/a: klaudynka20 2007-06-02 10:36
też go rozumiem...
ja od razu powiedziałam, ze jeśli zaczniemy to i ja nie wytrzymam długiej przerwy...
apetyt rośnie w miarę jedzenia...
napisał/a: Wariat 2007-06-02 10:44
Dokladnie, jak jzu sie go sprobuje to potem nie chce przestac i casem zadaje pyatnie " czemu wczesniej nie zaczalem":D
napisał/a: klaudynka20 2007-06-02 10:48
ja na początku sie bałam, ale potem miałam ochotę co dzień, a teraz jak się rozstajemy to kilku tygodni wytrzymać nie mogę ja sama...
-
napisał/a: - 2007-06-02 11:55
Ech no moze tak...moze na dluzsza met tez bym nie wytrzymala i jezeli on by nie chcial;) to staralabym sie go namowic ale kurcze....wydaje mi sie,ze ja bym wytrzymala,nie zerwalabym z nim.
napisał/a: klaudynka20 2007-06-02 11:56
ja też bym nie zerwała, ale byłoby mi ciężko...
napisał/a: noemi4 2007-06-02 11:57
Też bym nie zerwała, przecież są inne formy sprawiania sobie przyjemności
napisał/a: klaudynka20 2007-06-02 12:00
no w sumie tak, ale pewnie większość tych przyjemności i tak kończyłaby się seksem...