POLECAMY

Przereklamowana męska trwałość

Przedwczesny wytrysk może być dużym problemem we współżyciu, ale przeciwieństwo też wcale nie jest koniecznie tak pożądane przez panie…

Przedwczesny wytrysk może być dużym problemem we współżyciu, ale przeciwieństwo też wcale nie jest koniecznie tak pożądane przez panie…
 

Dzięki seksualnej edukacji, dzięki pornografii, medialnym debatom i społecznej otwartości mamy dokoła siebie coraz więcej wspaniałych kochanków. Bo nowoczesny facet z zamkniętymi oczami i bez użycia rąk, potrafi znaleźć łechtaczkę, rozumie wstępną grę świeczek, masaży i truskawek w szampanie, jest czuły, zwraca uwagę na sutki, brzuch, uda, usta, a co najważniejsze zna zasadę najważniejszą: „Panie przodem!”

Wspaniały kochanek XXI wieku będzie więc Cię powoli rozgrzewał, pieścił, stymulował, doprowadzał do orgazmu… czasem w nieskończoność. I tutaj właśnie pojawia się problem typowo kobiecy, czyli i tak źle, i tak niedobrze. Bo nie da się ukryć, że statystycznie rzecz biorąc, rozgrzewka i dochodzenie do wielkiego „O” przychodzą nam dłużej i mozolniej niż panom. Prawdą jest, że frustracja kobiet, którym facet po 60 sekundach stosunku stęknie do ucha i padnie obok może być gardłująca i przeistaczać się w stan, który już starożytni nazywali histerią - z powodu braku seksualnej satysfakcji.

Ambitni panowie jednak potrafią również przeciągać strunę, wierząc, że im dłużej wytrwają, tym lepiej nam zrobią. Masturbacyjny trening i kontrola erekcji mogą zdziałać faktycznie cuda, tak że penis staje się nagle młotem pneumatycznym z niewyczerpywaną baterią, a my w skrytości ducha modlimy się, że w końcu strzelił i opadł. Dlaczego?

7 powodów, dla których kobiety nie lubią zbyt długiego seksu:

1. Bo nie każda kobieta potrzebuje aż tyle czasu - niektóre z nas często same wolą szybkie numerki z rychłym happy-endem. W końcu obiad się sam nie ugotuje.
2. Bo choć wielokrotne orgazmy są wspaniałe, ich intensywność w końcu opada i trzeci czy czwarty mogą kojarzyć się raczej z czkawką.
3. Bo zdolności auto-lubrykacyjne pochwy są ograniczone i po jakimś czasie seks-maraton po prostu piecze i boli.
4. Bo niektóre pozycje wystawiają nasze ciała na prawdziwe wyzwanie - która nie miała nigdy skurczy w biodrach czy stopach, bolesnych ud czy ramion, pękającej szyi… zamiast kolejnego orgazmu.
5. Bo czasem po prostu jesteśmy nie w sosie i wystarczy nam sprawić mu przyjemność. Piłowanie w oczekiwaniu na nasz orgazm działa wtedy jak drapanie widelcem po pustym talerzu.
6. Bo przy dawaniu seksu oralnego są takie momenty, gdy nawet najukochańszy penis w ustach staje się kluchą i chwila dłużej może skończyć się wymiotami lub wstrząsem mózgu.
7. Bo po jakimś czasie napięcie i pożądanie muszą opaść i łatwo zapomnieć, jaki był cel tej zabawy…

Dlatego kochani Panowie apelujemy o złoty środek, a najlepiej słuchanie sygnałów werbalnych i niewerbalnych… Kobiety też lubią sprint!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/7 lat temu
Kurcze, z Wami paniami to jak z chorągiewką na wietrze. Jak za szybko to źle, jak za długo tez źle. A kto w tym całym ambarasie pomyślał o facecie? Ile on się musi nakombinować, żeby nie było za k.. albo za w.. ?? No kto? Pozdrawiam Was wszystkie drogie panie i życzę złoto-środkowych momentów!!!
/7 lat temu
Polecam artykuł Inteligencja seksualna - co to takiego? pozdrawiam
/7 lat temu
Polecam artykuł Inteligencja seksualna - co to takiego? pozdrawiam
POKAŻ KOMENTARZE (2)