Szpilki, majtki i lateks

Odkryj w sobie fetyszystę. Na pewno jest coś, co podnieca cię szczególnie - dłonie, stopy czy wysokie obcasy?
Szpilki, majtki i lateks
Codziennie towarzyszą nam dziesiątki gadżetów, które przynoszą szczęście, dzięki którym zdajemy egzaminy, czujemy się lepiej - specjalne długopisy, maskotki, apaszki, piosenki albo całe płyty. Mówimy po prostu - to taki mój fetysz.

I w zasadzie wszystko się zgadza, bo pojęcie to pochodzi od średniowiecznego portugalskiego słowa fetico i oznaczało pierwotnie przedmioty, figury magiczne, totemy, na jakie trafili Portugalczycy, podbijając Afrykę. Były to przedmioty wykonane z kości (zarówno ludzkich, jak i zwierzęcych), kamieni, drewna czy minerałów, które wedle wierzeń tubylców promieniowały siłami magicznymi i który należało czcić. Nowy sens temu słowu nadał dopiero wiek XIX, wprowadzając termin fetyszyzm, jako uzależnienie seksualne związane z poszczególnymi częściami ciała lub przedmiotami.

Fetyszyzm polega na tym, że część garderoby lub jakikolwiek przedmiot symbolizuje partnera seksualnego i wystarcza do uzyskania podniecenia i orgazmu, a jeśli nawet w seksie uczestniczy druga osoba, to jest ona tak naprawdę tylko "nosicielem" fetysza.

Fetyszysta to osoba, która do uprawiania (satysfakcjonującego!) seksu potrzebuje owego "magicznego elementu" - może to być fragment garderoby albo specyficzny zapach, albo coś szczególnego w wyglądzie partnera - długie włosy, szczupłe dłonie, wąskie stopy. Dla fetyszysty przedmioty te są w gruncie rzeczy ważniejsze niż partner.

Norma czy nie?
Fetyszem może stać się każda część ciała oraz każdy przedmiot - najczęściej są to pośladki, włosy, członek, piersi, stopy i nogi. To znaczy spokojnie - dopóki nie są one ważniejsze od całości - czyli koleżanki lub kolegi, których częścią ciała jest ów podniecający pośladek lub pierś - wszystko jest w porządku. Dopóki np. długie kobiece włosy kogoś niesamowicie podkręcają, ale do uprawiania seksu potrzebuje kobiety, nie ma się co martwić. Jeśli jednak regularnie masturbuje się w towarzystwie np. peruki to hmm, no nie da się ukryć - jest to dewiacja.

Pachnące jabłuszko
Normalnym jest też że podniecać może np. wspomnienie zapachu partnera, niewinnym fetyszyzmem jest wwąchiwanie się w ubranie ukochanej osoby, gdy się za nią tęskni. W średniowieczu np. obowiązywał taki nieco perwersyjny zwyczaj, że dama nosiła przez jakiś czas pod ubraniem jabłuszko, tak aby stykało się z gołym ciałem, a gdy przesiąknęło jej zapachem, dawała je swemu rycerzowi na wyprawę, aby mógł sobie odświeżyć jej wspomnienie. Wprawdzie słowo odświeżyć brzmi tu nieco ironicznie - wszak nie istniały dezodoranty, proszki do prania, myło się z rzadka, a prało sukienki jeszcze rzadziej, wspomnienie w jabłuszku zapewne było więc wyraziste i intensywne.


Seksowne ciuszki
Podobnie wygląda sytuacja, gdy fetyszem jest fragment garderoby partnera. Dopóki stanowi on tylko element gry seksualnej, to normalnym będzie uprawianie seksu w fartuszku pielęgniarskim i żelaznej zbroi - jeśli obydwojgu partnerom to odpowiada. Natomiast gdy fartuszek zaczyna być ważniejszy od partnerki, niewinna zabawa przekracza cienką czerwoną linię rozgraniczającą normalny seks od nienormalnego. Gdy sama część ubrania staje się "partnerem", można mówić o dewiacji.

Najczęściej spotykane fetysze:
Włosy
- spór pomiędzy zwolennikami blondynek i brunetek nie zakończy się zapewne nigdy. Oba obozy są jednak zgodne co do tego że najbardziej podniecające - dla facetów (ale to oni głównie są fetyszystami) - są włosy długie. W skrajnych przypadkach fetyszyście wystarczają obcięte włosy, bez nosicielki tej fryzury. Trzeba przyznać, że są one zapewne tańsze w utrzymaniu niż najmniej nawet wymagająca partnerka. Można je wziąć np. do kina bez biletu!

Stopy - to jeden z najczęściej występujących rodzajów fetyszyzmu. Dotyczy jednak głównie mężczyzn. Dyskusja dotycząca wyglądu idealnej stopy jest równie bezsensowna jak dyskusja o wyższości blondynek nad brunetkami. Jedni wolą stopy małe i delikatne, inni duże i silne. Istnieją osobiste preferencje dotyczące kształtu palców i paznokci, sposobów malowania i zdobienia tych ostatnich. Najlepszym przykładem tego rodzaju subtelnej dewiacji jest sposób pokazywania stóp Umy Thurman przez Quentina Tarantino - już w "Pulp Fiction" pojawiła się śmiertelnie niebezpieczna kwestia masażu stóp oraz twist na bosaka, a szczytem jest niewątpliwie scena z pierwszej części Kill Billa, której głównym bohaterem są boskie stopy boskiej Czarnej Mamby.

Wysokie obcasy - to najpopularniejszy fetysz. Wysokie cienkie szpilki, czerwone lub czarne. Nie da się ukryć, że nawet średnie nogi lepiej wyglądają w szpilkach. Ale tu chodzi o coś więcej - cienka mordercza szpilka sugeruje dominację kobiety, jej siłę i wyższość, i to właśnie najbardziej kręci fetyszystę. Przy czym jedni uwielbiają nowiutkie pachnące sklepem a inni wręcz przeciwnie - potrzebują butów używanych.

Bootlicking, czyli lizanie butów - to już naprawdę zaawansowany rodzaj perwersji. Lepiej upewnić się wcześniej, czy obuwie zostało należycie wyczyszczone, chociaż niektórzy gustują akurat w brudnych bucikach. Teoria Freuda mówi, że przyczyną powstania tego rodzaju "obuwniczego fetyszyzmu" jest fakt, że każdy jako małe dziecko spędził sporo czasu, pełzając po podłodze i mając na widoku głównie właśnie męskie buty.


Wyrazem tęsknoty za dzieciństwem, a nawet niemowlęctwem jest najśmieszniejszy jak dla mnie rodzaj fetyszyzmu - zamiłowanie do akcesoriów niemowlęcych - dla kogoś o takich skłonnościach najbardziej rajcujący jest seks w śpioszkach - gra wstępna polega zapewne na zmienianiu pieluchy! Są specjalne sklepy, w których można kupić wszystkie potrzebne gadżety - śpiochy, pieluchy, smoczki, butelki itd. w odpowiednio większej skali. Trochę dziecinni są ci fetyszyści!!!

Bielizna - kto by tam nie lubił ładnej bielizny! Cóż więc perwersyjnego w tym zamiłowaniu? Nic. Nic perwersyjnego nie ma nawet w zamiłowaniu do bielizny wyłącznie czerwonej i koronkowej. Co najwyżej takie zamiłowanie świadczyć może o nie najlepszym guście. Ale jeśli uprawia się z seks z samą tylko bielizną - to już jest dewiacja.

Ot proste rozróżnienie:
seks + kobieta w bieliźnie = OK
seks + bielizna bez kobiety = daleko od OK
Niektórzy fetyszyści podkradają majtki swoich seksualnych "zdobyczy" w celach kolekcjonerskich lub po to, by je wąchać w czasie masturbacji. Specjalną kategorią są majtki używane, wręcz brudne - są one licytowane na specjalnych aukcjach internetowych i uzyskują naprawdę zadziwiająco wysokie ceny.

Guma, lateks i skóra - to bardzo szeroki temat jeśli chodzi o fetyszyzm i zahacza o parę innych perwersji. Fetyszyści uwielbiają przebierać się w stroje z lateksu - gorseciki, spódniczki, kombinezony. Osobę daleką od tego typu skłonności wyobrażenie obcisłego lateksu wciąganego na gołe ciało przyprawi o dreszcz obrzydzenia, a fetyszystę o dreszcz rozkoszy. Do tego skórzane maski a la Hannibal Lecter na twarz, czepeczki z czarnej gumy i gotowe (znów przypomina mi się pewna postać z "Pulp Fiction"). Niektórzy fetyszyści twierdzą, że zakładając skórzany strój, czują się, jakby byli zwierzętami.

I na koniec trochę egzotyki:
Biały kark gejszy - dla Japończyka to miejsce na ciele kobiety, co najmniej tak interesujące, jak w naszej kulturze głęboki dekolt. Dlatego gejsze układały kimono w specjalny sposób, tak aby odchylony kołnierz ukazywał szyję i kawałek karku. Dodatkowo miejsce to malowano, tak jak twarz, białym pudrem.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (7)
/3 lata temu
Lubie dziewczynę ubrana jak pielęgniarka w białym fartuszku w czepku pielęgniarki lub położnej w cienkich ginekologicznych rękawiczkach.Przy takiej pielęgniarce lub położnej chętniej jestem pacjentem niż w białym fartuchu ginekologiem.Wolę się z taką medyczką dutkać niż grzebać jak ginekolog
/9 lat temu
Mnie podnieca sikanie w majtki i w pieluchy. Szukam kobiety, która to lubi. Mój mail to" wet-pant@wp.pl
/9 lat temu
Mnie podnieca sikanie w majtki i w pieluchy. Szukam kobiety, która to lubi. Mój mail to" wet-pant@wp.pl
POKAŻ KOMENTARZE (4)