POLECAMY

Seks jako obowiązek

Ciekawe jest, że mężczyźni narzekają, gdy seks staje się obowiązkiem, a kobiety zwykle starają się go po prostu wykonać. Coś jak z myciem naczyń.

Ciekawe jest, że mężczyźni narzekają, gdy seks staje się obowiązkiem, a kobiety zwykle starają się go po prostu wykonać. Coś jak z myciem naczyń.

W naszym badaniu seksulanym czytelników „We-2.pl” 4% z was przyznało, że seks jest dla nich obowiązkiem. To i tak niewiele w porównaniu z 84% Amerykanek, które otwarcie przyznają, że robią to, aby mieć spokój w domu (64% Amerykanów przyznaje to samo). Wydana w Stanach książka pt. „Dlaczego kobiety uprawiają seks” wymienia 237 powodów i zdrowe libido czy żądza nie stanowią zdecydowanie większości.

Seks jest przede wszystkim obowiązkiem małżeńskim, chociaż nie tylko. Po ślubie u statystycznej pary zmienia się dużo – od świadomości bezpiecznego posiadania się nawzajem, przez obowiązki rodzinne, aż po stopniowe przywzyczajenie i spowszednienie. Bywa, że seks staje się coraz rzadszy, bywa, że w ogóle ustaje, ale większość z nas z mniejszym czy większy entuzjazmem, regularnie wysila się w sypialni, uważając, że to normalne jak mycie zębów. Traktujemy intymność jako sposób odwdzięczania się drugiej osobie albo nawet towar przteragowy. Kobieta mądra, która chce mieć w domu spokój i nie ma ochoty walczyć z młodocianymi kochankami męża roztropnie rozkłada się na pościeli, po tym jak ugotuje ciepły obiad i pozmywa.

To trochę stereotypowe, ale wcale nie dalekie od rzeczywistości. I nie zaczyna się koniecznie w małżeństwie, ale nawet w pierwszych dniach związku. Bo jak go zachwycić, jak go utrzymać, jak go zadowolić? Dobra dziewczyna musi być chętna i elastyczna. Podobnie jak musi się czesać i malować rzęsy.

W 1973 r. ukazała się w Ameryce przełomowa książka pt. „Kobieta totalna”. W tym przewodniku dla zdesperowanych gospodyń domowych autorka otwarcie radziła kobietom, jak uwodzić mężów, jak dbać o siebie i wystawać w drzwiach w seksownej bieliźnie, aby zdobyć to, na co ma się ochotę. Futro z lisa, remont poddasza czy wczasy na Haiti. Erotyczny triki i gierki miały być elementem taktyki małżeńskiej – graj roztropnie a wygrasz.

Nie inaczej jest dzisiaj – portale i magazyny zalecają nam wciąż jak oczarować mężczyznę, jak go powstrzymać od zdrady i rozkochać w sobie. Obowiązek bycia dobrą partnerką seksualną jest numerem jeden i obejmuje czekoladowy body-painting, erotyczne masaże i gotowość do połykania – jak tego wszystkiego nie robisz, to się nie dziw, że partner zagląda pod spódniczkę sekretarce albo pogrąża się w kryzysie wieku średniego.

Z jednej strony więc, obowiązek seksu podtykają nam media i cały rynek poradników, z drugiej wynika on z naturalnej prezdyspozycji płci. Kobiety miewają częściej problem z libido, zwłaszcza, gdy sypialnię przesłania kuchnia i pokój dziecinny, a wahania hormonów rzucają na nas często w czeluście migreny, apatii i niedowartościowania. Wtedy się po prostu nie chce i aby nie deprymować biednego faceta, który stoi w drzwiach łazienki z erekcją jak u ogiera, zmuszamy się do uśmiechu, a nawet symulacji orgazmu.

Zmuszają się jednak też mężczyźni, którzy coraz częściej padają ofiarą stresu i przepracowania, a wyemancypowana żona w domu ogląda „Seks w wielkim mieście” i też chce ryczeć z rozkoszy ujeżdżając mężczyznę mimo czterdziestki na karku. Seksem mężczyźni uspakają naszą histerię i poczucie bycia niekochaną, seksem uciszają własne wątpliwości na temat uczucia i ognia w związku.

Na koniec warto wspomnieć, że jest druga strona medalu. Wielu seks terapeutów na problemy w sypialni zaleca zmuszanie się do codziennego seksu, które ponoć po kilku tygodniach przynosi odrodzenie libido i ognia. Poza tym kompatybilność kobiety i mężczyzny rzadko jest idealna i szczęśliwe współżycie polega po części na znajdywaniu w sobie ochoty, gdy on czy ona ją mają.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (11)
/rok temu
jaki obowiązek? czysta przyjemność ,jak nie ma sexu to wszystko w zwiazku się zaczyna walić.Sex umacnia związki i nawet gdyby świat się walił i palił, jeśli mamy trafioną partnerkę czy partnera to się przez wszystko przejdzie,nawet bieda nie jest groźna. Wystarczy popatrzeć na dziadków po 80i więcej ile z babcią żyją i są szczęśliwi.Mieli po druzynie do siatkówki w domu ale było szczęście.Teraz jak partnerzy chcą ukarać za coś jeden drugiego to foch i koniec z sexem.Chore.Zamiast za karę zwyobracać partnerkę (a )tak by przed orgazmem skończyć sex-to jest kara !Pokazać że jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej tylko się postaraj następnym razem i nie łobuzuj.Nie dopasowanie się też można teraz zkonfigurować ,są różne specyfiki-tylko często się wstydzimy powiedzieć drógiej osobie -wolę dłużej ,wolę mocniej,może przedłużymy o 2cm?.Kwestia dobrej woli i pozbycia ssię hamulca w sypialni.Jak słyszę że to obowiązek -to znaczy że już czas zmienić podejście ,albo partnera (kę).Chyba że się lubi ściemnianie o bólu głowy
/4 lata temu
moja mówi mi że jest ciągle zmęczona po pracy i chce mieć dziecko a mnie to przeraza bo skoro teraz ją wszystko męczy to co bądzie później jak będzie dziecko to już wcale nie będzie sexu i będzie pernamentnie zmęczona życiem.a już teraz jest tylko weekend jeżeli jej nie bolą piersi ma z łaski swojej ochote nie boli jej brzuch najlepsza wymówka to jest mam ochote ale nie mam silły lub jestem zmęczona.sex z rana odpada w południe tez nie tylko wieczorem rozkłada nogi pod warunkim że akurat nie leci w telewizji coś co ją interesuje bo w tedy musze poczekać na łaske a w tedy to już wole pójść spać niż mieć sex z łaski.i baby sie dziwią że faceci je zdradzają jak są drętwe w łóżku same to psują i sie dziwią.ja z swoją rozmawiałem na ten temat ale mówi że zrozumiała i tak cay czas ja mówie ona olewa lub przez tydzień jest dobrze a później to samo.bzykać jej sie nie chce ale żeby przytulać słuchać skakać starać się tak dla niej, ale sama w sypialni nie chce się postarać dla swojego faceta.takie są kobiety mają wyjeb.. na potrzeby swoich mężczyzn a nam nie jest tak łatwo jak nam się chce a kobiete mówi prztul sie im nic nie stoi one to olewają bo to nie ich problem są po prostu samolubne nam oralu nie chcą odwzajemniać im to robić dobrze ale komuś to nie.
/8 lat temu
NIgdy nie miałam problemów z seksem i bardzo lubie sie kochac. Zawsze byłam doceniana i adorowana przez facetów, a raczej czułam sie jako obiekt pożądania przez facetów. 6 m-cy temu wyszłam za mąż i nagle koniec sexu brak...to ze zmeczony, to ze kobieta w ciazy nie jest atrakcyjna, to ze cos Ci zrobie po porodzie, to ze masz rok na schudniecie...gdzie ja juz od roku nie wiem co to sex...jestem załamana, zdesperowana, nawet o obowiazku nie ma mowy, nie zdradziłam jeszcze niegdy w życiu i nie chce tego, ale o co tu chodzi?????nadmieniam, ze moj mąż połowę roku spedza w pracy zagranica...nie wiem co myśleć, a co robić?
POKAŻ KOMENTARZE (8)