Rywalizacja z porno

Młode kobiety skarżą się na pornografię - że ustanawia standardy nie do podbicia, że czyni mężczyzn mniej wrażliwymi, a je same zakłopotanymi własnym niedoskonałym ciałem.

Młode kobiety skarżą się na pornografię - że ustanawia standardy nie do podbicia, że czyni mężczyzn mniej wrażliwymi, a je same zakłopotanymi własnym niedoskonałym ciałem.

No i jest w tym sporo logiki. Bo jak ktoś, kto co dzień ogląda szczupłe, młode, ogolone, chętne do wszystkiego, z silikonowymi piersiami i wybielanym odbytem, ma nagle zachwycić się normalnym, naturalnym ciałem? Jakim cudem można wciąż być szczytem czyichś seksualnych fantazji, jeśli on dziś ogląda nastoletnie Tajki, a jutro będzie raczyć się krągłymi Brazylijkami? W świecie pornografii jest wszystko, zawsze dostępne, zawsze możliwe, gotowe do ściągnięcia w 2 minuty i 14 sekund. Jeden klik. I wszystko jest jego.

A w domu jest kobieta, która musi mieć jakąś niedoskonałość fizyczną. Biust pociążowy, żyłki na nogach, dwa kilo nadwagi, albo wysypkę po depilacji w pachwinach. Kobieta, która może mieć ograniczenia psychologiczne i nie lubić seksu oralnego, nie połykać, nie mieć ochoty na ogniste trio z rudowłosą osiemnastolatką albo swingers party. Kobieta, którą czasem boli głowa, która miewa menstruacje i infekcje, a nawet zachodzi w ciążę na 9 miesięcy. Czy to jest fair play?
Wiele feministek przekonuje, że nie. Że pornografia zagraża naszemu życiu erotycznemu, że zalew darmowych filmików o dowolnym stopniu perwersji czyni z mężczyzn seksoholików wolących piksele niż nas, że z tego wszystkiego rodzi się uprzedmiotowienie, gwałt, poniżenie i upadek rodziny.

No bo czy nowocześni mężczyźni faktycznie nie uczą się o kobiecej seksualności z filmów porno? Czy kobieta, która nie godzi się na stosunek analny i ma rozmiar stanika A może liczyć na utrzymanie ognia żądzy w związku? Jest to trudne do pogodzenia, zwłaszcza w głowie każdej z nas i dlatego tyle żon, kochanek i dziewczyn jest o pornografię zazdrosnych.

Na szczęście, jest też druga strona medalu, a właściwie spojrzenie z innej strony na ten sam medal. Bo może to po prostu nasze kompleksy, które karzą nam nienawidzić zgrabniejszych koleżanek i szczuplejszych byłych żon? Może to hipokryzja polegająca na konieczności posiadania monopolu na seks, na jego pożądanie i fantazje, podczas gdy wcale same nie garniemy się chętnie do łóżka?

Jeden z męskich autorów erotycznego bloga, który znalazłam w ramach tej dyskusji o pornografii pisze tak:
„ Pokażcie mi młodą kobietę, która ofiaruje się seksualnie i nie potrafi odciągnąć faceta od porno, a ja wam pokażę gościa, który jest albo gejem, albo martwy. Pokażcie mi kobietę, która myśli, że nie jest w stanie rywalizować z porno, a ja wam udowodnię jedną z dwóch rzeczy - albo cierpi na galopujące niedowartościowanie i nie rozumie, że każdy facet woli uprawiać seks niż się na niego patrzeć, albo ona po prostu nie sypia z tym panem. Nikt nie zamieni chcącej się kochać kobiety na grupkę brudnych pikseli.”
(erosblog.com)

I tym męskim werdyktem chciałam zakończyć to krótkie rozważanie. Chyba nie ma się czego bać, tak długo, jak same mamy ochotę na gorący seks z nim.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (27)
/3 lata temu
JAK piksele mogą być brudne? Co za skrajnie kretyński tekst.
/8 lat temu
Bardzo trafiony artykuł. Tak to już jest - Ona nie chce i nie ma żadnego znaczenia, że On chce bardzo. On jednak ciągle chce bardzo i w końcu sprawę załatwia bez Niej. Na co Ona reaguje fochem i świętym oburzeniem... Każdy normalny facet woli seks z ukochaną kobietą od pornografii. Ale jak się nie ma co się lubi....
/5 lat temu
Faceci maja zazwyczaj wieksze libido niz swoje partnerki. Moja kobieta jest prawie nimfomanka czesto uprawiamy sex ale mi jest ciagle malo. Jedni w takich sytuacjach zdradzaja i maja dodatkowo dwie na boku a inni ogladaja porno i sie masturbija. Wiec drogie panie wolicie zdrade czy porno??
POKAŻ KOMENTARZE (24)