Problem: nie powstał

Problem: nie powstał

Odsłaniamy tajemnice młodych mężczyzn, którzy marzą o... erekcji.
/ 07.11.2008 10:51
Problem: nie powstał
Napisała do nas Magda: "Jesteśmy razem od 5 miesięcy. Szaleńczo zakochani. Ale... jest jedno ale. Nigdy jeszcze nie udało nam się odbyć normalnego stosunku. Piotrek w chwili zbliżenia traci erekcję, chociaż podczas pieszczot nie ma problemów ze wzwodem. Myślałam, że impotencja to kłopot starszych facetów, tymczasem mój narzeczony ma dopiero 30 lat".

Przełamać barierę psychiczną
Magda nie poszła do seksuologa. Szukając rozwiązania erotycznych kłopotów, wertowała jedynie strony internetowe. Na czacie dostała poradę od niejakiej Luli: "Jeśli koleś w nocy ma wzwód, to znaczy, że wszystko u niego działa tip-top. Kiedy będzie spał, po prostu zgwałć go. Potem pójdzie wam jak z płatka". "Czy to może faktycznie pomóc mojemu Piotrkowi?" – pyta nas w liście Magda. Psycholog i seksuolog Beata Pawlak-Jordan twierdzi, że gwałt dokonany na mężczyźnie to ewidentne nadużycie. W sferze intymnej nie wolno niczego robić wbrew partnerowi. Przyznaje jednak, że jeśli u narzeczonego Magdy podczas snu samoistnie dochodzi do erekcji, to najprawdopodobniej jego impotencja ma charakter psychogenny. Jej źródłem może być lęk. I faktycznie, w takim przypadku udany stosunek może pomóc przełamać impas. Wyobraźmy sobie, że Magda umawia się z Piotrem na odbycie stosunku podczas snu, kiedy on niczego nieświadomy ma erekcję. Jeśli wszystko się powiedzie, to kolejne ich zbliżenia mogą być już udane. Jeżeli tylko u Piotra wzrośnie wiara w siebie i we własne możliwości, uda mu się pokonać blokadę psychiczną. – Tego typu kłopoty z erekcją o podłożu psychologicznym dotyczą zwłaszcza młodych mężczyzn – dodaje Beata Pawlak-Jordan. – U bardziej dojrzałych mechanizm zaburzenia erekcji często jest związany z chorobami somatycznymi, m.in. z nadciśnieniem, niewydolnością krążenia, urazami i zmianami zwyrodnieniowymi kręgosłupa, cukrzycą, zaburzeniami hormonalnymi.

Niedopasowanie charakterów
Facet ze spodniami ściągniętymi do kolan nie wygląda męsko. Ale spróbuj przekonać swojego mężczyznę (jeśli ma problem), że wizyta u lekarza to nie koniec świata. Teraz uwaga: statystyki nie są optymistyczne, bo blisko 60 proc. ludzi doświadczających problemów seksualnych nie zrobiło nic a nic, by poprawić sytuację. Tylko 14 proc. mężczyzn rozmawiało na ten temat z partnerką. Reszta milczy i nawet nie idzie do lekarza. Bo na ten bohaterski krok stać tylko kilka procent facetów. Dlaczego oni boją się przyznać do słabości? Członek to dla nich symbol męskości i siły. Poza tym faceci zmagają się od zawsze z narzuconą im przez społeczeństwo rolą twardziela, który nie może uronić łzy. Dlatego nie potrafią komunikować się w sytuacjach kryzysowych. Kiedy kobiety próbują jakoś zagaić rozmowę o problemie z rejonu sypialni, oni zwykle reagują wymijającymi odpowiedziami, wzrastającym rozdrażnieniem, ucieczką w picie alkoholu albo w pracę. A my w takiej sytuacji popadamy często w depresję lub odwrotnie – stajemy się uszczypliwe. Bo wtedy rodzą się w nas wątpliwości: "Pewnie to ze mną coś jest nie tak...". To działa jak samonakręcający się mechanizm zagłady dla związku. W Wielkiej Brytanii zaburzenia wzwodu są przyczyną aż 20 proc. rozwodów. A u nas? Trudno określić precyzyjnie, co kryje się pod hasłem „niedopasowanie charakterów”. Badania prof. Zbigniewa Izdebskiego potwierdzają, że tylko 4 proc. Polaków nie przywiązuje do seksu specjalnej wagi.


Macho przed czterdziestką
Jeśli Piotrek zdecyduje się na wizytę u seksuologa, ten spróbuje ustalić, czy problemy wynikają z jego konstrukcji psychicznej czy relacji z partnerką.
1. Czasem zdarza się, że mężczyzna ma zbyt niską samoocenę. Obawa, że nie potrafi zaspokoić partnerki, blokuje u niego sprawność seksualną.
2. Bywa, że lęk jest skutkiem poprzednich doświadczeń z innymi partnerkami. Może któraś z nich potraktowała jego niedyspozycję niedelikatnie i on boi się teraz powtórki. Z tego powodu erekcja zanika.
3. Mężczyźni nie dbają o siebie. Traktują organizm jak samoobsługowy silnik: źle się odżywiają, za dużo pracują. A przemęczony trzydziestolatek nie ma szans zmieniać się nocą w Casanowę. Jeśli pali papierosy, a stres rozładowuje za pomocą alkoholu, zagrożenie problemami z potencją rośnie.
4. Zdarza się, że mężczyzna przyzwyczaił się, by dochodzić do erekcji poprzez stymulację w jakiś określony sposób, np. oglądając pisma pornograficzne. Gdy okaże się, że jego partnerka lubi seks w romantycznej atmosferze, jemu może zabraknąć dotychczasowych bodźców. I kłopot ze wzwodem gotowy.
5. Bywa, że przyczyną braku erekcji jest jakiś konflikt w relacji partnerskiej. Wtedy trzeba go odszukać. Pomocna może się okazać psychoterapia. Mechanizm wygląda tak: mężczyzna nie ma erekcji, bo nieświadomie(!) karze w ten sposób swoją partnerkę za jakąś sytuację życiową. Może nawet za coś, co wydarzyło się między nimi bardzo dawno.
6. Dla niektórych mężczyzn perspektywa bliskości z kobietą jest paraliżująca. Stosunek to przecież akt zaufania drugiemu człowiekowi, moment ogromnej intymności. Bywa, że on nie potrafi pozwolić sobie na takie rozluźnienie, by się podniecić. Boi się odsłonić samego siebie. Dlatego w kulminacyjnym momencie jego członek odmawia posłuszeństwa.
7. Niektórzy tracą erekcję, bo zbyt zadaniowo podchodzą do tematu zbliżenia. Przykład? Parze bardzo zależy na spłodzeniu dziecka. Kobieta dokładnie wylicza termin owulacji. I kiedy mężczyźnie najbardziej zależy, nie potrafi stanąć na wysokości zadania.
8. Wielu facetom pierwszy nieudany raz zdarzył się po alkoholu albo narkotykach.
9. Możliwą opcją jest także inna preferencja seksualna.
Taki mężczyzna unika zbliżeń i rzadko udaje mu się osiągnąć przy kobiecie erekcję.

Chcesz mu pomóc?
Wstukaj w Internecie: www.radosc-zycia.pl lub www.wszystkogra.pl Tu znajdziesz listę gabinetów, w których możesz uzyskać pomoc na terenie wielu miast w Polsce. Jeśli masz trudności w określeniu, czy w przypadku Twojego mężczyzny konieczna jest interwencja lekarza, możesz zaproponować mu wypełnienie ankiety na tej stronie.
Zadzwoń: Towarzystwo Rozwoju Rodziny, tel. (0 22) 828 61 91.

Uda się na pewno!
Do wzwodu dochodzi wówczas, gdy bezbłędnie zadziała kilkupoziomowa reakcja. Mężczyzna odbiera bodźce erotyczne (widzi Cię i dotyka) i te wiadomości są rejestrowane przez jego świadomość. Wtedy pobudzony zostaje ośrodek reakcji w rdzeniu kręgowym. Rozszerzają się źrenice, a ciała jamiste prącia wypełniają się krwią i następuje skurcz naczyń żylnych, ułatwiających erekcję.