POLECAMY

Nowoczesne kobiety a seks

Ponoć nasze babcie, w latach pięćdziesiątych, były bardziej seksualnie zaspokojone niż my - rzekomo wyzwolone pokolenie… Czyżby skomercjalizowany, wszechobecny seks wbrew pozorom robił więcej szkody niż pożytku?
Ponoć nasze babcie, w latach pięćdziesiątych, były bardziej seksualnie zaspokojone niż my - rzekomo wyzwolone pokolenie… Czyżby skomercjalizowany, wszechobecny seks wbrew pozorom robił więcej szkody niż pożytku?

Bardzo ciekawy artykuł na ten temat, autorstwa Kate Spicer, ukazał się pod koniec marca w brytyjskim „Times”. Pozwolę sobie zacytować kilka ciekawych ustępów:
„ Naszą seksualność definiuje muzyka pop, błyszczące magazyny, reklamy i pornografia”

„Kobiety nie są zaspokojone, bo są zbyt zajęte chodzeniem na siłownię zamiast spalać kalorie w łóżku. Próba osiągnięcia wyidealizowanego ciała jest częścią maszyny zabijającej pasję.”
„Klipy muzyczne są lekką wersją porno i stają się bardzo przygnębiające, gdy nie masz 22 lat i nie możesz polizać własnych sutków. Jeśli nieustannie wmawia ci się, że jesteś zbyt owłosiona i za gruba w tej kulturze seks-fetyszy, to nie czujesz się za bardzo sexy”.


Nowoczesne kobiety a seks

Z pewnością powyższe twierdzenia są dość radykalne, ale trudno nie dostrzec w nich ziarnka prawdy. Czy faktycznie nie jest tak, że od młodych lat ludzie mają dziś wyobrażenie, jak powinien wyglądać seks – z filmów pornograficznych, roznegliżowanych teledysków, zdjęć w kolorowych magazynach, i całą energię koncentrują na kopiowaniu tych medialnych wzorców? Kobiety dostają realnego szału na temat depilacji wszystkich możliwych miejsc poza głową, powiększania piersi, odsysania tłuszczu, ekskluzywnej bielizny, erotycznych gadżetów – wszystkiego, co wedle nowej mądrości ludowej, ma zapewnić udane współżycie seksualne.

W tym ciągłym pościgu za idealnym seksem na okrągło stajemy przez okrutnymi faktami – że koło czterdziestki skóra już nie wygląda jak na teledyskach, że nasze wymiary z 90-60-90 mają bardzo mało wspólnego, że może nawet te wszystkie modne pozycje, zabawki, czy techniki wcale nie służą naszej osobistej przyjemności. W końcu każdy człowiek ma indywidualną gamę potrzeb i fantazji. Wszystkie te odkrycia sprawiają, że albo brniemy bez końca w kierunku zamiany naszej sypialni w cyrkowe studio telewizyjne z wibratorem i lateksem, wmawiając sobie, że tego właśnie chcemy, albo poddajemy się i dołączamy do respondentek, które wypełniając ankiety na temat życia seksualnego, zaznaczają opcje „kochamy się rzadko”, „nigdy nie miewam orgazmów”…

Liberalizm seksualny kobiet może być rzeczą piękną i fascynującą. W końcu to my mamy wyobraźnię, inteligencję emocjonalną, te wspaniałe kształty… Porzucenie społecznych konwencji i próba realizacji swoich fantazji i marzeń to kierunek, któremu można tylko przyklasnąć. Ale ważne, aby te fantazje były rzeczywiście naszymi, aby sypialniane wyzwolenie dawało nam poczucie wiary w siebie, zaspokojenia i autentycznej radości. Pogoń za wizerunkiem gwiazdy porno, który w naszym mniemaniu jest tym, o czym marzą mężczyźni, to ślepa uliczka bez „happy-endu”. W końcu, nie jest też wcale takie oczywiste, o czym tak naprawdę marzą mężczyźni…

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/9 lat temu
hmm wg mnie ta pogoń za seksem idealnym jest głupia i nie wiem czemu sama stałam się jej ofiarą, bo chce idealnie wyglądać, być pożądana bardziej niż dziewczyny z kolorowego szkła albo innych środków masowego przekazu..problem myślę leży w tym, iż mężczyźni powinni czynić swoje kobiety tymi najpiękniejszymi, najwspanialszymi, tymi które rozbudzają do czerwoności ich żądze, niestety ja nadal nie mogę trafić na taki okaz lub być może tego nie widzę, ze on sie stara, bo sama popadłam w kompleksy z powodu idealny pań na okładkach
/9 lat temu
W pełni się z Panią zgadzam. Jestem młodą mężatką i uważam, że największym "niedociągnięciem" mężów jest to, że nie potrafią sprawic żeby ich kobiety czuły się wyjątkowo-wszystko byłoby wtedy zupełnie inaczej. Czemu my kobiety potrafimy skupic się na swoim partnerze-a przecież, nie oszukujcie się Panowie, też nie wyglądacie jak Brad Pitt a mimo to bardzo Was kochamy....
/9 lat temu
artykuł na prawdę chyba mający duże odbicie w rzeczywistości. To jest prawda facet naogląda się tych pełnych pikanterii filmików a później w łóżku bóg wie co sobie wyobraża A kobiety gonią za tą moda chcąc dać im satysfakcję bo chcą się jednak czuć zauważone i pożądane. Rezygnując ze wszystkiego i zapominając o sobie:) A co do teledysków to .. :) he
POKAŻ KOMENTARZE (1)