POLECAMY

Na dobry seks starczy 10 minut

Ani szybko, ani wolno – to czas w sam raz, jak się okazuje.

Ani szybko, ani wolno – to czas w sam raz, jak się okazuje.

W Journal of Sexual Medicine został opublikowany raport dotyczący optymalnego czasu trwania stosunku seksualnego. Większość z uczestników ankiety stwierdziło, że takim czasem „w sam raz” byłby taki między 13 a 7 minutami, a więc 10 minut. 13 to za długo, a z kolei 2-3 minuty szybkiego numerka też nie wszystkich satysfakcjonują.

Badanie może wzbudzać pewien sprzeciw, bowiem w pewnym sensie narzuca jakiś wzór, do którego mimowolnie trzeba się przystosować, choć ma się całkiem inne „osiągi”. Mężczyzna, który „wytrzymuje” 5 minut, czyli o połowę mniej niż „wymagane” 10, może wpaść w zwykłe kompleksy, bo „nie dociąga” do normy. Z kolei ci, którym do rozgrzania się potrzeba więcej niż 10 minut, też mogą pomyśleć, że jest z nimi coś nie tak, skoro tak długo musi się „rozkręcać”. Może ważniejsza jest jakość a nie długość, tym razem czasowa?

Ilu z nas jednak wytrzymuje za każdym razem nawet te 7 minut w łóżku? A ilu naprawdę cieszy szybka i krótka rozgrzewka z partnerem na „dzień dobry”? Czy obliczanie czasu optymalnego dla stosunku seksualnego ma sens?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/3 lata temu
Niemożliwe... mój mówi, że 2 godziny to minimum ;) żebym miała odpowiednią ilość orgazmów i mnie to odpowiada
/8 lat temu
na dobry - powiedzmy. Na rewelacyjny nie da rady.
/8 lat temu
mi się rzadko zdarza zejść poniżej godziny
POKAŻ KOMENTARZE (3)