Mity na temat spermy

Niby rzecz ludzka i na dodatek powszechna, ale budzi strach, podniecenie a nawet wstręt. Pora uporać się z mitami na temat spermy!
/ 10.09.2010 12:39

Niby rzecz ludzka i na dodatek powszechna, ale budzi strach, podniecenie a nawet wstręt. Pora poznać, co jest prawdą o męskim nasieniu, a co tylko wymysłem plotkujących sąsiadek.

Mity na temat spermy

Fot. Fotolia

Pora uporać się z mitami na temat spermy:

Sperma jest wspaniałym kosmetykiem

 

To prawda, że sperma zawiera olbrzymie ilości drogocennych życiowo substancji, które są niezbędne, aby stworzyć sprzyjające warunki na poczęcia nowego życia. Faktycznie więc, ilość składników odżywczych pozwala zakwalifikować męskie nasienie do eliksirów młodości, ale niestety, jeśli chodzi o stosowanie na skórę, to bardzo często obserwuje się reakcje alergiczne. Wielu ginekologów podkreśla jednak zbawienny wpływ spermy na ścianki pochwy, więc przynajmniej naszym damskim wnętrznościom możemy zafundować łatwo kurację odmładzającą.

Kolor spermy pozwala stwierdzić jak dawno mężczyzna nie miał seksu

Jest to po części stwierdzenie prawdziwe - barwa nasienia zmienia się pod wpływem zmian liczby plemników i ich koncentracji. Bardziej gęsta więc i mleczna sperma świadczy o dłuższej abstynencji. Pamiętajmy jednak, że masturbacja to również sposób na pozbywanie się plemników.

Smak spermy zależy od spożywanych ostatnio pokarmów

Zdecydowanie prawda. I choć nie da się za pomocą seksu oralnego odczytać dziennego jadłospisu mężczyzny, faktycznie spożywanie owoców i słodyczy osładza nasienie, podczas, gdy mięsa i ostre przyprawy nadają jej słonej, ostrzejszej nuty. Ponoć najgorzej smakuje sperma po szparagach, czosnku i karczochach.

Konsumpcja alkoholu obniża efektywność nasienia

Tak, ale tylko przy długotrwałym nadmiernym spożyciu - okazyjne i umiarkowane picie nie ma wpływu na męską płodność ani jakość spermy.

Wstrzymywanie się od stosunku poprawia jakość spermy

Tylko do pewnego stopnia. Faktycznie, niezwykle częste ejakulacje zmniejszają potencjał rozpłodowy wskutek zmniejszonej liczby plemników. Ale już wstrzymywanie „zapasów” dłużej niż 7-10 dni, to raczej działanie usypiające - zastała sperma nie jest w stanie łatwo zapłodnić kobiety i z punktu widzenia prokreacji, idealna częstotliwość kontaktów seksualnych to dwa razy w tygodniu.

Sperma lubi zimno

Mało kto nie słyszał, że perspektywiczni tatusiowie powinni wstrzymywać się od noszenia obcisłych bokserek i brania gorących kąpieli. Ucisk i podnoszenie temperatury ciała rzeczywiście mają negatywny wpływ na liczbę plemników i idealna temperatura „do produkcji” to 3-5 stopni poniżej temperatury ciała.

Sperma może przetrwać na desce klozetowej…

…i zapłodnić Bogu ducha winną kobietę, która przyjdzie się wysiusiać. To jest totalna bzdura - ani na sedesie, ani w wannie, ani w basenie nie zajdziemy w ciążę dzięki czyjemuś pozostawionemu nasieniu. Sperma wysycha i obumiera bardzo szybko poza ciałem, i nie da się jej już przywrócić do życia samą obecnością damskich genitaliów.

Uprawianie seksu poza owulacją nie stwarza zagrożenia ciążą

No cóż, byłoby wspaniale… ale po pierwsze owulacja nie jest tak łatwa do przewidzenia i określenia, jak postulują nauki kościoła, po drugie zaś, sperma może przetrwać w organizmie kobiety do 5 dni, co daje razem 10 dni zagrożenia w każdym cyklu. A dodajmy jeszcze, że niektóre kobiety owulują np. dwukrotnie w ciągu cyklu…

Sperma ginie w wodzie

Też niestety nie. Seks w wannie czy podmywanie się po stosunku nie przeszkodzą plemnikom w dotarciu do celu. Paradoksalnie, polecane czasem irygacje po współżyciu, mające rzekomo wypłukać nasienie z pochwy, mogą jedynie skutecznie popchnąć spermę wyżej w kierunku szyjki macicy.

Coca-cola zabija plemniki

Tak, ale tylko w probówce. Nigdy nie udowodniono czegoś takiego w organizmie kobiety i płukanki z coli po seksie należy uznać za szczyt naiwności. Jedyne, czego możemy się spodziewać po takiej „antykoncepcji” to infekcja drożdżakowi i podrażnienie śluzówki.

Duży penis oznacza większą płodność

Totalna bzdura. Wielkość członka nie ma absolutnie żadnego znaczenia, jeśli brać pod uwagę jakość spermy, czy płodność mężczyzny.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (26)
/27.08.2017 10:36
Wloszki po gwalcie wlewaja SOK Z CYTRYNY do POCHWY plemniki nie lubia kwasow
/17.01.2017 22:00
Jestem mezatka od 40 lat i sperme lykam ale dwa trzy razy w miesiacu. Kocham meza i maz kocha mnie. Nasienie to szczescie.
/05.10.2010 09:43
najskuteczniejsza jest płukanka z kwasu solnego ;D
POKAŻ KOMENTARZE (23)