Mężczyzna w gabinecie seksuologa

Dlaczego mężczyźni powinni korzystać z porad seksuologa? Sprawdźcie!

Statystyki pokazują, że mężczyźni niechętnie korzystają z porad seksuologa. Stoi za tym nieuzasadniony lęk przed jakąkolwiek wizytą lekarską, ale także silnie zakorzenione przekonanie, że „na pewno sam sobie poradzę”. To poważny błąd uniemożliwiający rozwiązanie problemów, które niejednokrotnie rujnują nam życie. Gdy jednak uzbroimy się wiedzę, jak przygotować się na pierwszą wizytę, i krok po kroku prześledzimy postępowanie terapeutyczne, okazuje się, że nasze obawy czy opory nie mają najmniejszego sensu.

Mężczyzna w gabinecie seksuologa

Fot. Fotolia

Jakie są główne powody unikania seksuologa przez mężczyzn?

Kiedy boli nas ząb, wybieramy się do dentysty. Kiedy dopadnie nas infekcja, wiemy, gdzie udać się po antybiotyk. Gdy natomiast szwankuje nasze życie seksualne, często nie robimy nic lub długo zwlekamy, zanim skierujemy swoje kroki do odpowiedniego specjalisty. Z czego wynika taki stan rzeczy? Jako główne powody wskazuje się bagatelizowanie problemu; błędne przekonanie, że sytuacja nie kwalifikuje się do leczenia medycznego; oczekiwanie, że dolegliwość ustąpi samoistnie czy też upatrywanie jej podłoża w naturalnym procesie starzenia się organizmu. Do tego należy dodać traktowanie sfery intymnej jako tematu tabu i psychiczną barierę przed skonsultowaniem swoich przypadłości z ekspertem. W rezultacie od wystąpienia dysfunkcji seksualnej do skorzystania z pomocy medycznej upływa zwykle dłuższy czas. Badania GSSAB pokazują, że w przypadku zaburzeń wzwodu jest to średnio 12 miesięcy. Wcześniej źródłami informacji na temat niedomagania są zwykle partnerki, przyjaciele czy internet. Na poprawę takiej sytuacji mogłoby wpłynąć zainteresowanie zdrowiem seksualnym ze strony lekarza ogólnego. W rzeczywistości jednak tylko ok. 10% badanych jest pytanych podczas rutynowej wizyty kontrolnej o problemy w sferze intymnej, które wystąpiły w okresie ostatnich 3 lat. Brakuje także rzetelnych materiałów poradnikowych związanych z dysfunkcjami seksualnymi, a sieć nie jest w tym zakresie kompetentnym źródłem informacji. Wypełniają ją natomiast oferty „cudownych” preparatów, które nie są w stanie wyeliminować problemu, gdyż wymaga on zastosowania leków wycelowanych, a jedynie chwilowo poprawić kondycję. W rezultacie mężczyzna traci wiarę w możliwość odzyskania sprawności w łóżku i spada jego samoocena, co w większości przypadków rzutuje na kondycję zarówno jego samego, jak i związku, który współtworzy.

Dlaczego problem intymny warto skonsultować z seksuologiem?

Konsekwencji zlekceważenia problemu seksualnego może być jednak znacznie więcej. – Seks jest dobrym sprawdzianem naszego zdrowia. Daje pogląd na ogólny stan psychofizyczny człowieka. W wielu zespołach chorobowych pierwsze sygnały pojawiają się właśnie w sferze intymnej. Próba niedostrzegania tego typu objawów może skończyć się przeoczeniem momentu, gdy trzeba bezwzględnie rozpocząć leczenie określonego schorzenia – przestrzega specjalista w dziedzinie seksuologii, dr n. med. Stanisław Dulko. Udanie się do gabinetu seksuologa jest zatem wskazane nie tylko z uwagi na odczuwany lub ignorowany dyskomfort, lecz także ze względu na podstawową troskę o własne zdrowie. Ponieważ za zaburzeniami odpowiedzi seksualnej mogą stać różne czynniki – zarówno te natury psychogennej, jak też organiczne – seksuologia jest szeroką dyscypliną nauki, która uwzględnia całą złożoność tej sfery ludzkiego życia. – Jest to specjalizacja interdyscyplinarna i to w podwójnym sensie – wewnątrz medycyny (gdyż obejmuje takie obszary jak m.in. endokrynologia, neurologia, kardiologia) oraz poza medycyną (gdyż porusza aspekty związane z psychologią, socjologią, etyką, prawem, a nawet filozofią). To szeroka wiedza o człowieku w kontekście jego uwarunkowań biologicznych, psychospołecznych i kulturowych – wskazuje dr Stanisław Dulko. Dlatego lekarz z tej dziedziny musi ukończyć specjalizację drugiego stopnia seksuologii i zdać państwowe egzaminy. Wśród seksuologów przyjmujących pacjentów często pojawiają się także psycholodzy, którzy zrealizowali program specjalizacyjny Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Nie są oni jednak uprawnieni do przeprowadzania badań specjalistycznych, analizowania ich wyników czy też wystawiania recept. Jeśli więc chcemy zasięgnąć porady specjalisty o najlepszych kompetencjach, wybierzmy się do seksuologa z tytułem medycznym, który psychoterapię prowadzi w ramach terapii ogólnej lub może nam ją dodatkowo zalecić (np. w postaci spotkań indywidualnych lub grupowych dla par).

Jak wygląda wizyta u seksuologa?

Choć w ostatnich latach można zauważyć wyraźny rozwój seksuologii, wciąż specjalistów zajmujących się tą dziedziną nie jest wielu (ok. 150 w kraju). Mamy do wyboru skorzystanie z prywatnej lub publicznej opieki medycznej. Jednak w Polsce funkcjonują zaledwie 2 poradnie finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, więc siłą rzeczy za wizyty raczej będziemy musieli zapłacić z własnej kieszeni. Pocieszający jest jednak fakt, że nie potrzebujemy ich wielu. – Statystycznie wystarczają 2–3 konsultacje i wskazanie odpowiedniej terapii leczniczej, aby rozwiązać problem. Oczywiście zdarzają się też bardziej skomplikowane przypadki, które wymagają dodatkowych konsultacji, np. kardiologicznych (mogą one przykładowo dotyczyć pacjentów zażywających leki obniżające ciśnienie, których działanie nakłada się z sugerowanym środkiem seksuologicznym i powoduje ogólne osłabienie), jednak w większości przypadków jesteśmy w stanie bardzo szybko udzielić pomocy – przekonuje specjalista. Gdy więc rozwiejemy swoje wątpliwości co do tego, że kontakt z seksuologiem jest w przypadku dysfunkcji seksualnych wskazany, czasem wręcz konieczny, a najczęściej pozwala skutecznie rozwiązać problem, wystarczy jeszcze przygotować się na wizytę i bez skrępowania opowiedzieć o swoim życiu intymnym. Co czeka cię podczas wizyty?

– Do seksuologa zabierzmy wszystkie wyniki badań, jakie posiadamy. Nawet te, które pozornie nie mają nic wspólnego z naszym zdrowiem seksualnym. Miejmy przy sobie takie badania, jak np. morfologia krwi, poziom cholesterolu, glukozy, hormonów tarczycy, prolaktyny, próby wątrobowe, PSA, EEG, EKG, USG, rezonans magnetyczny czy nawet tomografia mózgu. Obowiązkowo zabierzmy też listę wszystkich zażywanych leków. Mogą przydać się także karty z hospitalizacji, jeśli taka w ostatnich latach się odbyła – wyjaśnia ekspert. Taki komplet informacji oszczędzi nam potrzeby wykonywania dodatkowych badań kontrolnych, które może zlecić lekarz. Oprócz dokumentacji medycznej ze strony seksuologa padną pytania o nasz wiek, status partnerski, rodzaj wykonywanej pracy, dietę, aktywność fizyczną czy stosowane używki. – Są to istotne dane podczas stawiania diagnozy, gdyż w wielu przypadkach to właśnie stres lub wyniszczający styl życia prowadzą do zaburzeń na tle seksualnym.

Zaburzenia erekcji i inne... Jak może pomóc seksuolog?

Istotą udanego wzwodu jest wejście mięśniówki gładkiej narządów płciowych w stan relaksacji. Gdy stale przebywamy w stanie stresu, a do seksu podchodzimy w sposób ambicjonalny lub zadaniowy, centrala naszego organizmu odbiera sygnały o zagrożeniu, na skutek czego przygotowujemy się do walki lub ucieczki zamiast do odprężenia. Wówczas ogromne zasoby krwi, które miały przedostać się do penisa, odpływają z głowy, przewodu pokarmowego i innych części ciała do naszych kończyn. Nic dziwnego, że nie mamy wtedy szans na erekcję. Nasz organizm zamiast o zbliżającej się przyjemności został poinformowany o konieczności odparcia ataku – tłumaczy dr Stanisław Dulko.

Omówienie zasad profilaktyki zdrowotnej, kwestii z zakresu fizjologii i mechanizmów reakcji seksualnych jest ważną częścią wizyty u seksuologa. Ponadto obejmuje ona wymiar psychiatryczny (najczęściej terapię poznawczo-behawioralną) i leczenie farmakologiczne. Włączenie odpowiednich leków jest istotne nie tylko ze względu na organiczne podłoże zaburzenia. – Wprawdzie tego typu środki mają działanie biologiczne, jednak pomagają także odblokować się pacjentowi, a więc osiągnąć sukces, za którym będą szły kolejne pozytywne zbliżenia intymne. Dlatego w przypadku zaburzeń wzwodu zwykle już na pierwszej wizycie dobieramy stosowne preparaty – mówi lekarz. Zasadniczo mechanizm ich działania polega na hamowaniu aktywności enzymu (fosfodiesterazy-5) rozkładającego substancję warunkującą wzwód. Związek ten – cGMP – wydzielany jest pod wpływem tlenku azotu, uwalnianego w obrębie ciał jamistych członka na skutek pobudzenia seksualnego. To jego aktywność odpowiada za rozszerzenie naczyń krwionośnych prącia, napływ odpowiedniej ilości krwi, a w efekcie – erekcję. – Prototypem tego typu preparatów był sildenafil. Następnie opracowano dłużej działające środki, jak tadalafil i wardenafil, a w końcu nowej generacji leki, jak lodenafil, mirodenafil, udenafil czy dostępny w Polsce awanafil. Zaletą tego ostatniego jest szybki początek działania po podaniu doustnym (ok. 15 minut) i długo utrzymujący się efekt (6 -17 godzin, przy czym po 6 godzinach rozpoczyna się okres tzw. „półtrwania”, kiedy w przypadku ponawianych stymulacji seksualnych – np. w godzinach porannych – może dochodzić do prawidłowych wzwodów). Środki typu awanafil oddziałują ponadto selektywnie, a więc nie wchodzą w interakcję z enzymami innymi niż fosfodiesteraza-5. Dlatego są bezpieczne nawet dla pacjentów kardiologicznych, z nadciśnieniem tętniczym czy cukrzycą. Dodatkowym ich atutem jest szybki metabolizm, dzięki czemu maleje ryzyko oddziaływania z innymi, zażywanymi przez pacjenta lekami – tłumaczy mgr farmacji Katarzyna Jaworska.

Zaburzenia erekcji to oczywiście tylko jeden z problemów, z którym udajemy się do seksuologa. Należą one jednak – wraz z przedwczesnym wytryskiem – do wiodących kwestii, które sprowadzają panów do lekarza. Oprócz nich ze specjalistą konsultuje się także inne czynnościowe dysfunkcje na tle seksualnym (np. hipolibidemię, anorgazmię czy bolesność przy współżyciu), bariery psychiczne wynikające z wychowania lub zakorzenionych w naszej kulturze przekonań, które zakłócają czerpanie radości z seksu, niedopasowanie seksualne partnerów czy dewiacje i nietypowe potrzeby erotyczne.

Jacy mężczyźni trafiają do seksuologa?

Do gabinetów trafiają najczęściej mężczyźni przed 30 r.ż., którym brakuje jeszcze doświadczenia, natomiast do kwestii seksu podchodzą bardzo ambicjonalnie i niemal rywalizują ze sobą, co często skazuje ich na porażkę, oraz panowie po 50 r.ż., którzy z kolei napotkali na problemy związane z procesem starzenia się organizmu i coraz częściej pojawiających się schorzeń. Niewiele mniejszą grupę stanowią też pacjenci w wieku 30–40 lat, którzy zaniedbali sferę intymną z uwagi na karierę zawodową, różnią się z partnerką pod kątem hierarchii wartości czy też prowadzą niehigieniczny tryb życia. Tak naprawdę pojawia się tu cały przekrój społeczeństwa – od panów w stabilnych związkach, przez singli, aż po mężczyzn, którzy poznali nową osobę i chcą przygotować się do udanego współżycia. Jak podkreśla seksuolog Stanisław Dulko: – To dobry wstęp do zawieranej znajomości. Szczególnie ważne jest jednak, aby odwiedzić seksuologa, gdy w naszym życiu nie pojawiły się żadne obciążające doświadczenia czy choroby, a mimo tego nasze życie seksualne nie układa się tak jak dotychczas. Na przykład spada częstotliwość nocnych i porannych wzwodów, zaczynamy przyjmować nowy lek, jesteśmy po etapie dłuższej abstynencji czy obarcza nas długotrwały stres, który sieje spustoszenie w psychice. Nie obawiajmy się zatem odwiedzenia seksuologa i uwierzmy, że nie jesteśmy wyjątkowym przypadkiem. Otwartość w sprawach seksu przyniesie nam bez wątpienia więcej korzyści niż szkody.

Artykuł konsultowali: specjalista w dziedzinie seksuologii, dr n. med. Stanisław Dulko z Zakładu Seksuologii Medycznej i Psychoterapii w Warszawie, członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, laureat licznych nagród oraz mgr farmacji Katarzyna Jaworska.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/30.05.2017 17:39
Problemy z erekcją to niestety wciąż temat, którego mężczyźni, nawet ci młodzi i nowocześni, bardzo się wstydzą choć przecież nie jest to powód do wstydu tylko do działania! Mój mąż miał ten problem. Testował różne metody naturalna, suplementy i dopiero Permen King pomógł. Po kilku tygodniach regularnej suplementacji pojawiły się efekty.