W komórkach nowotworowych system kontroli wzrostu i rozmnażania komórek jest zmieniony/fot. Fotolia

Jak żyć po gwałcie?

Gwałt to nie tylko siniaki, zadrapania, obolałe ciało, czy podarte ubranie. To odebranie godności, upodlenie najgorsze z możliwych oraz zmuszenie do życia w ciągłym strachu. Czy zgwałcone kobiety kiedykolwiek wychodzą poza piętno gwałtu?
/ 25.07.2011 10:05
W komórkach nowotworowych system kontroli wzrostu i rozmnażania komórek jest zmieniony/fot. Fotolia

 Gwałt brzemienny w skutkach

Zgwałcona kobieta z trudem powraca do dawnego życia. Chowa się przed światem, zaniedbuje się, unika mężczyzn, jest nadwrażliwa i niezwykle czujna. Jej funkcjonowanie ogranicza się do wyłapywania niepokojących sygnałów, przewidywania nadchodzącego niebezpieczeństwa oraz…uporczywej walki z przeszłością. Przemoc seksualna jest nie tylko gwałtem cielesnym, to również gwałt psychiczny. A z tym bardzo trudno sobie poradzić. Dlatego tak ważne jest, by ofiary nie pozostawiać sam na sam z problemem.

Czy jest jakieś wyjście?

Niestety o gwałcie zapomnieć się nie da. A próby jego bagatelizowania lub wywierania wpływu, by ofiara jak najszybciej i „jakoś” sobie z nim pogodziła, są powtórnym zadawaniem bólu. Gwałt był i nie należy go ukrywać. Należy przestać traktować go jako tajemnicy albo wstydu, tylko wielką krzywdę i traumatyczne przeżycie. Łagodzenie psychicznych konsekwencji gwałtu dla każdej kobiety może być nieco inne. Ważne, by kierując się dobrymi intencjami nie robić nic na siłę. Czasem największą pomocą z naszej strony jest po prostu być.

Zobacz też: Toksyczne związki - udręka duszy i ciała

Cierpienie ujęte w słowa

Niektórym kobietom ulgę przynosi rozmowa. Opowiedzenie o czymś, nazwanie, jest pewnego rodzaju oczyszczeniem. Jakby ciężar przeżyć przenosił się ze wspomnień na słowa. Stąd uczestniczenie w terapiach grupowych, indywidualnych, telefony zaufania, czy zwyczajne rozmowy z bliskimi. Takie opowiadanie o gwałcie ma jeszcze jedno pozytyw – daje ujście potężnym, skumulowanym i zablokowanym emocjom.

Ważne, by nie dopuszczać do siebie myśli „to moja wina”. Przemoc jest przemocą, dlatego nie można tłumaczyć jej prowokacją. Jednak nie dla wszystkich jest to idealne wyjście. Każda kobieta ma też różny czas na otwarcie się i opowiedzenie swojej historii. Ważne by czuwać, nie naciskać!

Zajęcia przynoszą ulgę

Najlepsze co możesz dla siebie zrobić, to nie poddawać się odrętwieniu. Kobiety, które starają się walczyć z widmem przeszłości mówią, że pomaga im to odzyskać utraconą część siebie. W tym celu zapisują się na lekcje samoobrony, organizują spotkania dla zgwałconych kobiet albo prelekcje dotyczące walki z przemocą na tle seksualnym.

Zobacz też: Pochwica - co to takiego?

Wszelkie tego typu działania pokazują, że nie jesteś sama. Choć po gwałcie twój cały świat legł w gruzach, to była tylko twoja tragedia. Na takich spotkaniach, wykładach i warsztatach dowiadujesz się, że takich kobiet jak Ty jest tysiące. Z nimi możesz wymienić się doświadczeniami. Nikt nie zrozumie Cię lepiej niż osoba, która sama przeszła przez to samo piekło co Ty. Co prawda nie da Ci gotowych rozwiązań, ale da Ci nadzieję – że nie jesteś sama, że sobie poradzisz, i że nie wszyscy ludzie są źli.