Czy potrzebny Ci superorgazm

Żebyś była szczęśliwa, wcale nie musisz mieć orgazmu jak trzęsienie ziemi. Wystarczy, że w łóżku jest Ci po prostu dobrze.
Czy potrzebny Ci superorgazm
Przesadna koncentracja na poszukiwaniu wyjątkowej rozkoszy może nawet popsuć Twoje relacje z partnerem. Ale jeśli w ogóle nie osiągasz orgazmu i to Ci przeszkadza, pamiętaj, że możesz się go nauczyć. Jeszcze do niedawna dość powszechna była teoria, że orgazm jest kobiecie niezbędny dla zdrowia i szczęścia.

Niektórzy lekarze twierdzili nawet, że rytmiczne skurcze pochwy pomagają w zapłodnieniu. Dziś jest już pewne, że kobieta może zajść w ciążę również bez orgazmu. Nie dajmy się zwariować. Nie szczytujesz wielokrotnie, nie znalazłaś jeszcze swojego punktu G i nie masz zamiaru skorzystać z orgazmotronu? To wcale jeszcze nie znaczy, że jesteś oziębła. Nic nie zastąpi Ci przecież ciepła, pieszczot i miłości kochanego mężczyzny. Seksuologowie twierdzą nawet, że przesadne skupianie uwagi na konieczności przeżywania superorgazmu może tylko zepsuć dobre relacje między partnerami. Często prowadzi do frustracji. Pogłębia poczucie winy. Przeszkadza w przeżywaniu rozkoszy. Bo im bardziej czegoś chcemy, tym trudniej to osiągnąć. Seksuolog dr Wiesław Ślósarz twierdzi nawet, że przypisywanie orgazmowi kobiecemu nadzwyczajnej roli "produkuje" pacjentów seksuologom.

Rozkosz nie obowiązek
Problem w tym, że coraz więcej kobiet żyje w przekonaniu, że orgazm powinien być czymś tak spektakularnym jak trzęsienie ziemi. Tymczasem takie myślenie to pułapka. Przecież każda kobieta inaczej opisuje doznaną przyjemność. Dla jednej jest to na przykład mrowienie, dla drugiej wyłączona świadomość i rytmiczne skurcze, dla trzeciej przeszywający ciało niemal elektryczny dreszcz. Wiele pacjentek dr. Wiesława Ślósarza podczas pierwszej wizyty w gabinecie mówi o sobie: jestem oziębła, bo osiągam orgazm tylko podczas pieszczot oralnych. Są też takie, które przychodzą z poczuciem winy. Twierdzą: ze mną jest chyba coś nie tak, bo usłyszałam od męża, że powinnam głośno krzyczeć podczas szczytowania.

Czasem wystarczy jedna rozmowa z terapeutą albo seksuologiem, by okazało się, że wszystko jest w porządku. – Jeśli kobieta osiąga orgazm tylko podczas stymulacji oralnej, nie jest to powód do niepokoju. Wręcz przeciwnie, to typowa reakcja – twierdzi dr Wiesław Ślósarz. – Podczas miłości oralnej po prostu najłatwiej pobudzić łechtaczkę. Zwykle jest tak, że już po jednej rozmowie z seksuologiem pacjentka nabiera większego zaufania do tego, co naprawdę czuje i przeżywa. Przede wszystkim zaczyna wsłuchiwać się w swoje potrzeby erotyczne, a nie w to, co mówi jej partner albo koleżanki.


Dla każdego coś innego
Od rozkoszy na miarę Mount Everestu ważniejsze jest udane życie erotyczne. Czy każda kobieta, która ma trudności w osiąganiu "wielkiego Ooo" powinna pójść do seksuologa? Tak – jeśli uważa, że seks bez orgazmu nie satysfakcjonuje jej.
Jeśli jednak potrafi czerpać przyjemność z samych pieszczot, pocałunków, dotyku partnera, wszystko jest w porządku. Nie ma potrzeby uszczęśliwiania siebie na siłę – twierdzi psycholog Violetta Nowacka. Przekonanie to potwierdza dr Ślósarz: – Jeśli kobieta szczytuje raz na kilkanaście stosunków, mieści się w tzw. normie.
Problem zaczyna się wtedy, gdy kobieta bardzo chciałaby mieć orgazm, ale mimo zróżnicowanych technik stymulacji w ogóle go nie osiąga.
Aby pomóc pacjentce potrzebna jest szczera rozmowa. Podczas niej zastanawiamy się, czy m.in. kobieta potrafi mówić partnerowi o swoich oczekiwaniach w łóżku, czy ich stosunek nie jest zbyt krótki i czy ona miała doświadczenia masturbacyjne. Zdaniem dr. Wiesława Ślósarza, z orgazmem jest trochę tak jak ze snem: jednym, by się wyspać, wystarczy 6 godzin, drudzy muszą spać 9. Niektóre pacjentki twierdzą, że potrzebują dwóch orgazmów dziennie, inne szczytują dwa razy na miesiąc i na więcej nie mają ochoty. Każdy ma inne libido. I nie ma sensu tego zmieniać na siłę.

Przyjemność jest potrzebna
Czy zatem warto szukać lepszego seksu? Warto! Tak twierdzi Lucyna Wieczorek, psycholog z Ośrodka Rozwoju Osobistego Kobiet Dojrzewalnia Róż. – Natura dała kobietom orgazm,
żeby chciało nam się kochać, a zatem i rozmnażać. Ale w grę wchodzą jeszcze emocje i uczucia, i dlatego sprawa jest bardziej złożona – wyjaśnia. Dobry seks często pomaga budować więź partnerską poza łóżkiem. Ma też działanie odstresowujące i relaksujące. Ale szukanie orgazmu nie powinno być kolejnym zadaniem do wykonania. Stąd prosta droga do stresów i obsesji. Dlatego w opinii Lucyny Wieczorek poszukiwanie erotycznej przyjemności powinno służyć raczej rozwijaniu własnej osobowości, poznawaniu siebie i tworzeniu więzi z partnerem. Nawet bez częstego, silnego orgazmu można mieć szczęśliwy związek oraz dobrą relację z partnerem. Wszystko zależy od tego, na ile znamy swoje potrzeby i co jest dla nas istotne.


Nauka nie idzie w las
W Polsce trudności w osiąganiu orgazmu pojawiają się u 21 proc. kobiet do 24. roku życia i u 26 proc. w wieku 35–44 lat. Violetta Nowacka twierdzi, że większość pań nierozbudzonych seksualnie nie wie, że przeżywania tego rodzaju rozkoszy można się nauczyć. Często mają egoistycznego albo nieporadnego seksualnie partnera, który nie chce lub nie potrafi dać im tego, czego oczekują. Pamiętajmy też, że niemożliwe jest, by kobieta przeżyła maksimum przyjemności już podczas pierwszego stosunku. Na "erotyczny Olimp" docieramy w różnym tempie. Samopoznanie erotycznych potrzeb rozwija się mniej więcej do 30. roku życia.

W poszukiwaniu straconego...
W przypadku kobiet mechanizm osiągania rozkoszy jest bardzo delikatny i łatwo go uszkodzić. Jeśli do tej pory nie miałaś kłopotu z orgazmem, a teraz jest inaczej, przyczyn może być wiele. Może jesteś przemęczona albo wraz ze swoim mężczyzną wpadłaś
w erotyczną rutynę? Może to sprawa nowego partnera, który nie jest zbyt doświadczony?
A może przyzwyczaiłaś się do stymulacji, którą stosowałaś z pierwszym partnerem? Albo blokuje Cię lęk przed zajściem w ciążę? Nie wpadaj tylko w panikę. Jeśli dotyk partnera nadal sprawia Ci przyjemność, nie jesteś oziębła seksualnie i brak orgazmu to tylko stan przejściowy. Przyczyny mogą być różne: psychiczne, hormonalne (np. niedobór estrogenów w okresie menopauzy, nadmiar prolaktyny), anatomiczne.

W takich sytuacjach pomocne jest leczenie hormonalne. Po ustaleniu przyczyny lekarz może zastosować odpowiednią terapię, np. hormonalną, lub przepisać leki zmniejszające wydzielanie prolaktyny. W aptekach kupisz preparaty na podniesienie libido kobiet. Dr Wiesław Ślósarz twierdzi, że takie środki to świetna propozycja dla kobiet, które chcą urozmaicać swoje życie erotyczne. Dla zablokowanych psychicznie skuteczna będzie psychoterapia i metody treningowe poprzedzone konsultacją z seksuologiem, podczas których partnerzy uczą się rozwijać wyobraźnię erotyczną.

Kapsułki na lepszy seks
Cefadisiac
Preparat z liści krzewu Turnera diffusa. Podnosi sprawność seksualną, zwiększa wrażliwość na bodźce erotyczne, powoduje lepsze nawilżenie pochwy. Eliminuje ból podczas stosunku.
Femi Macho
Ekstrakt ze sproszkowanego korzenia macy, rośliny uprawianej w Ameryce Południowej. Sprawia, że doznania podczas współżycia są bardziej satysfakcjonujące. Korzystnie wpływa na płodność. Reguluje cykl hormonalny, łagodzi objawy menopauzy. Pomaga przy chronicznym zmęczeniu. Wzmacnia odporność.
Vamea
Wzmaga pożądanie, ułatwia nawilżenie pochwy, zwiększa wrażliwość na bodźce erotyczne. Sprzyja podnieceniu kobiety.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/12 lat temu
dobre