Cyberseks – 10 nieprawidłowych zachowań w wirtualnym świecie

Cyberseks to coś bardzo pociągającego. Wydaje nam się, że ta forma rozrywki jest całkowicie bezpieczna i bezpłatna. Niestety jak każde uzależnienie, również uzależnienie od wirtualnego seksu pociąga za sobą groźne konsekwencje. Sprawdź, czy twoje zachowania w Internecie są prawidłowe.
Cyberseks – 10 nieprawidłowych zachowań w wirtualnym świecie

1. Nadmierne zainteresowanie erotyką internetową.

To coś więcej niż myślenie o seksie w Internecie – to niemożność oderwania się od takich myśli. Na pewnym poziomie myśli te zawsze danej osobie towarzyszą, zauważa ona, że regularnie planuje kroki, które pozwoliłyby tak zorganizować życie, by miała więcej czasu na Internet. Przywołuje w pamięci wcześniejsze doznania seksualne w sieci i wyobraża sobie podobne zdarzenia w przyszłości. Nie potrafi również oderwać się od myślenia o internetowym seksie, marzy i śni o takich doznaniach – tak więc koncept cyberseksu przenika zarówno życie świadome, jak i podświadomość.

2. Częste uczestnictwo w czynnościach seksualnych w Internecie, częstsze i trwające dłużej, niż planowano.

Analizując ilość czasu spędzanego przed komputerem, zauważamy, że jest on coraz dłuższy. Na przykład mimo podjęcia zobowiązania, że seks w sieci zajmie nam maksymalnie godzinę, spojrzawszy na zegarek, zauważamy, że przed monitorem siedzimy już ponad dwie godziny i nawet się nie spostrzegliśmy. Być może obiecaliśmy sobie, że w sieci będziemy przez dwie godziny, od północy do drugiej, lecz oto nagle stwierdzamy, że jest już czwarta rano, a my ciągle siedzimy przez komputerem. Początkowo wchodziliśmy do Internetu parę razy w tygodniu, a teraz codziennie, i to kilkakrotnie w ciągu dnia, nawet pięć, sześć. Prowadzona przez parę dni kontrola harmonogramu czynności wykazuje, że na działaniach związanych z seksem spędzamy w sieci codziennie po kilka godzin. W pewnym sensie wykształcamy „tolerancję” na korzystanie z Internetu. Warto tu nadmienić, że pojęcie tolerancji jest powszechnie używane w nomenklaturze związanej z uzależnieniami od narkotyków i alkoholu. Ludzie, którzy zaczynają pić, odczuwają stan upojenia już po jednym - dwóch piwach, lecz z czasem ich organizm wykształca tolerancję na alkohol i okazuje się, że aby wprawić się w odpowiedni stan, potrzebne jest sześć, osiem albo dwanaście piw. Nie inaczej wygląda sytuacja z wirtualną erotyką – w miarę upływu czasu można spostrzec, że by uzyskać ten sam efekt, trzeba spędzać przed komputerem coraz większą liczbę godzin.

Przeczytaj: Wirtualne zdrady - seks przez internet

3. Wielokrotne, zakończone niepowodzeniem wysiłki objęcia kontrolą, ograniczenia lub powstrzymania się od działań związanych z seksem internetowym.

Gdy już zdajemy sobie sprawę z faktu, iż spędzamy przy komputerze na zabawach pornograficznych zbyt dużo czasu, ustalamy sobie pewne ograniczenia. Przyrzekamy, że od tej pory będziemy siadywać przed monitorem tylko raz na tydzień przez pół godziny albo postanowiliśmy na tydzień całkowicie wycofać się z tych „zainteresowań” lub włączać „te” strony wyłącznie w weekend. Żadnego z tych przyrzeczeń jednak nie dotrzymujemy. Choćby nawet udało nam się kontrolować swoje zachowanie przez parę dni, tydzień, kilka tygodni, może nawet miesiąc, w końcu zdarza się coś, co „zmusza” nas do powtórnego włączenia komputera i do odwiedzin na stronach pornograficznych. Pomimo podejmowanych wysiłków, zawsze powracamy do swoich praktyk.

4. Niepokój lub poirytowanie przy podejmowaniu prób ograniczenia bądź zaprzestania wykorzystywania Internetu do celów związanych z seksem.

Podjęliśmy próbę zaprzestania lub ograniczenia aktywności seksualnej w Internecie, lecz okazało się, że bez cyberseksu stajemy się nerwowi i łatwo się irytujemy. Nawet jeśli sami tego nie dostrzegamy, z pewnością zmianę w naszym zachowaniu zauważyli bliscy, znajomi i koledzy z pracy – i to często jeszcze zanim sami się zorientujemy, że tak się dzieje. Czy znasz kogoś, kto niedawno rzucił palenie? Jeśli tak, to czy zauważyłeś, jak zachowywała się ta osoba w ciągu pierwszych kilku dni po odstawieniu nikotyny? Czy sam nie dostrzegasz podobieństw między jej zachowaniem a własnym po próbie zerwania z seksem internetowym (lub jego ograniczeniu)?

5. Korzystanie z seksu internetowego jako ucieczki od problemów i w reakcji na poczucie bezradności, winy, obawy lub depresję.

Każdemu towarzyszy czasem poczucie bezsilności, smutku, dopadają go zmartwienia, depresja czy gniew. Z odczuciami tymi ludzie radzą sobie w różny sposób – gdy czujemy się przygnębieni, potrzebujemy pobudzenia, impulsu, który pozwoli nam stanąć na nogi. Czy wtedy korzystamy z Internetu jako czynnika rozładowania napięcia seksualnego, które z kolei przynosi nam poprawę samopoczucia i pozwala lepiej funkcjonować w pracy czy w domu?

6. Codzienny powrót do internetowego seksu jako źródła intensywniejszych i bardziej ryzykownych doświadczeń.

Nasze oczekiwania wobec internetowej oferty erotycznej nieustannie rosną i przybierają coraz bardziej rozbudowany charakter. Mamy wręcz nadzieję znaleźć w Internecie prawdziwą miłość.

Początkowo uczestniczymy tylko anonimowo w czatach, badając w ten sposób możliwość znalezienia drugiej połowy w sieci. Po jakimś czasie anonimowość już nie wystarcza, zaczyna się bardziej nasilone, wręcz ślepe i jednocześnie niezwykle czasochłonne poszukiwanie odpowiedniej osoby. W końcu kogoś znajdujemy i rozpoczyna się wymiana prywatnej, bezpośredniej korespondencji za pośrednictwem e-maila, aż w końcu dochodzi do umówienia się na seks w hotelu. Podniecenie i nadzieje związane z takimi poszukiwaniami generują coraz bardziej ryzykowne zachowania, realizowane zarówno w świecie wirtualnym, jak i rzeczywistym.

Czego szukaliśmy w Internecie? Jakim zmianom uległ przedmiot i model poszukiwań, odkąd je rozpoczęliśmy? Czy weszliśmy w obszary, przed których eksploracją dawniej się wzbranialiśmy?

7. Okłamywanie najbliższych, terapeutów lub innych osób w celu ukrycia zaangażowania w internetowy seks.

W naszej kulturze życie seksualne jest zwykle okryte nimbem prywatności i tajemnicy, przy czym dotyczy to zarówno zachowań standardowych, jak i nieprawidłowych. Prawdziwy kłopot pojawia się wówczas, gdy osoba zapytana o te kwestie kłamie. Odnosząc się do naszego przykładu: kiedy żona wypytywała Seana, dlaczego tak długo wieczorami siedzi przed komputerem, zwykle odpowiadał, że pracuje do późna, żeby dotrzymać terminów. Kiedy natomiast jego zachowanie zostało ujawnione, kłamał, mówiąc, że był to pierwszy raz. Czy zdarzyło nam się kłamać w kwestii wykorzystywania Internetu do czynności związanych z seksem? Czy minimalizowaliśmy swoje zaangażowanie w takie działania albo okłamywaliśmy na ten temat współmałżonka, partnera, szefa w pracy lub terapeutę? Czy stosowaliśmy wytłumaczenie, że „to z ciekawości”?

8. Wykonywanie online nielegalnych czynności seksualnych (na przykład przesyłanie lub ściąganie pornograf i dziecięcej, zamawianie nielegalnych usług).

Niektóre z wykonywanych w Internecie czynności zostały prawnie uznane za nielegalne. Ludzie korzystający z Internetu do spełniania zachowań seksualnych, w miarę jak wydłuża się poświęcany na ich realizację czas, coraz bardziej mogą przybliżyć się do granicy, za którą znajdują się czynności niezgodne z prawem. Czterdziestolatek, który od lat marzył o seksie z nastolatkami, trafia w końcu na czat dla młodych osób. Włącza się w wirtualną rozmowę z trzynastolatką, z czasem rozwija się między nimi relacja, która kończy się spotkaniem w z góry wiadomym celu. Wykonywanie aktów seksualnych z nieletnimi przez Internet jest tak samo nielegalne, jak przesyłanie, wymiana lub ściąganie pornografii dziecięcej. Czy uczestniczyłeś lub planowałeś uczestnictwo w takich czynnościach?

9. Wystawianie na szwank lub niszczenie ważnego związku, pracy bądź możliwości edukacyjnych czy zawodowych w związku z zaangażowaniem się w internetową aktywność erotyczną.

Wirtualne czynności seksualne grożą poważnymi konsekwencjami. Przykład: Ray ściąga pornografię dziecięcą na czacie, w wyniku czego zostaje zatrzymany w toku tajnej operacji policyjnej. Wstyd z powodu oskarżenia o poważne przestępstwo polegające na seksualnym wykorzystywaniu nieletnich jest ogromny, a następstwa całej sytuacji przenikają wszystkie dziedziny życia mężczyzny. Wskutek konieczności ponoszenia wysokich kosztów związanych z procesem, traci on większość oszczędności i środków z funduszu emerytalnego. W dniu wydania nakazu przeszukania właśnie wprowadza się do nowego domu, który w wyniku popełnionego przestępstwa jest zmuszony wystawić na sprzedaż już dwa dni później. Traci dobrze płatną, prestiżową pracę o ogromnych perspektywach w znakomitej firmie. Zostaje skazany na areszt domowy, grozi mu potencjalnie wyrok 220 lat więzienia. Ray, człowiek szanowany, członek licznych komitetów i stowarzyszeń – z chwilą aresztowania staje się życiowym bankrutem.

Przeczytaj: Pedofil - osoba chora czy zboczeniec

10. Poważne obciążenia finansowe wynikające z zaangażowania w wirtualny seks.

Dostęp do Internetu w formie podstawowej z reguły nie jest usługą drogą, natomiast korzystanie ze stron pornograficznych i innych zasobów o podobnym charakterze wiąże się zazwyczaj z koniecznością wnoszenia miesięcznych opłat. Znamy przypadek człowieka, który po otwarciu listu z banku zawierającego wykaz transakcji dokonanych kartą kredytową zorientował się ku swemu wielkiemu zdziwieniu, że wydał na cyberseks ponad tysiąc dwieście dolarów.

Rzeczywiście, rejestrował się na różnych stronach z cyberseksem i całkowicie stracił kontrolę nad swoimi poczynaniami w zakresie opłat, jakie za korzystanie z tych przyjemności wnosił. Z kolei pewna kobieta otrzymała rachunek za usługi internetowe opiewający na kilkaset dolarów. Bywała dziennie po sześć godzin na czatach, znacznie przekraczając w ten sposób limit bezpłatnych minut i nie zdając sobie z tego sprawy. Natomiast pewien mężczyzna wydał przez miesiąc czterdzieści tysięcy dolarów na usługi luksusowych prostytutek i kokainę – jedno i drugie zamawiane przez serwis internetowy.

Czy i nam kiedyś zdarzyło się odczuć finansowe konsekwencje przesiadywania w Internecie? Ile składek członkowskich za udział w czatach wnosimy co miesiąc? Ile płacimy co miesiąc za Internet? Czy wskutek nadmiernej aktywności online straciłeś pracę lub możliwości edukacyjne?

Fragment pochodzi z książki "Cyberseks. Skuteczna walka z uzależnieniem", autorzy: David L. Delmonico, Elizabeth Griffin, Joseph M. Moriarity (wydawnictwo Media Rodzina, 2010). Publikacja za zgodą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/4 lata temu
sssssssssssss
/5 lat temu
MULTIKINO ROZDAJE BILETY! Z okazji urodzin Multikino rozdaje bilety do wykorzystania w dowolnym czasie. Zapisz się po odbiór darmowych wejściówek już teraz: http://odbieramy-bony.pl/multikino/e6896 Promocja do wyczerpania zapasów.
/5 lat temu
http://www.utherverse.com/?trq=137929