Co robić, gdy partner cierpi na zaburzenia wzwodu?

Zaburzenia wzwodu to problem, o którym większość par niechętnie rozmawia. Jak przełamać to tabu? Czy zaburzenia erekcji to problem zarówno mężczyzny, jak i kobiety?
/ 09.10.2015 10:10

fot. Fotolia

Granice między tradycyjnymi rolami kobiety i mężczyzny w związku obecnie w dużym stopniu się zatarły. Panowie coraz częściej i chętniej pozostawiają inicjatywę w rękach pań w różnorakich sferach życia. Jednak erekcja wciąż pozostaje synonimem męskości, a problemami z nią związanymi mężczyźni niechętnie dzielą się z kobietami. Cierpią na tym zarówno oni – nieświadomi, jak bardzo pomocne może okazać się wsparcie partnerki, jak i panie – pozbawione wiedzy na temat specyfiki męskich trudności oraz potrzeb partnera.

Członek i członkini nieudanych zbliżeń  

Badania Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej wskazują na 2,6 mln polskich mężczyzn dotkniętych zaburzeniami erekcji, czyli niezdolnością do osiągnięcia i/lub utrzymania wzwodu niezbędnego do odbycia satysfakcjonującego stosunku płciowego. Ze zdania tego wynika jeszcze jeden istotny fakt – ok. 2,6 mln polskich kobiet cierpi z powodu zaburzeń erekcji swoich partnerów. Czy równie boleśnie?

Otóż dla mężczyzn sfera erotyki jest kluczowa i stanowi o ich poczuciu własnej wartości. Męski mózg jest wręcz ewolucyjnie nastawiony na seks i przedłużenie ciągłości gatunku. U pań działa to nieco inaczej. Matka natura „zaprogramowała” kobiecy mózg na emocje. Dlatego, gdy on jest spełniony i szczęśliwy w łóżku, ona przejmuje jego nastroje. I odwrotnie, męskie niepowodzenia w sypialni godzą nie tylko w jego ego, ale i w jej samopoczucie, które staje się niemal „lustrzanym odbiciem” jego zawodu.

W raporcie Zdrowie seksualne u mężczyzn – obraz problemu oczami kobiet i mężczyzn malowany, opracowanym w 2012 roku przez On Board PR pod patronatem medycznym Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego czytamy, że dla 90% panów pojawienie się zaburzeń seksualnych powoduje znaczne obniżenie ich poczucia własnej wartości. 95% pań również deklaruje, że męska „niemoc” w sypialni odbija się negatywnie na ich ocenie siebie jako kobiety. Niestety niewielu mężczyzn zdaje sobie sprawę, że jego problem, to także jej problem, a w konsekwencji – ich wspólne zmartwienie.

Z drugiej strony paniom często brakuje wiedzy na temat specyfiki trudności partnera oraz sposobów prawidłowego reagowania na nie. W efekcie u niejednej pary zamiast wspólnych dążeń do poprawy sytuacji, dochodzi do nieporozumień, wzajemnych oskarżeń, pogłębiającego się kryzysu i oddalenia od siebie. Tak nie powinno i nie może być, ponieważ, jak podkreśla specjalista w dziedzinie seksuologii, dr n. med. Stanisław Dulko:

– Sfera intymna rzutuje na całe nasze życie psychofizyczne – zdrowie, sukcesy zawodowe, relacje międzyludzkie, odpoczynek czy ogólne samopoczucie.

Męski problem kobiecymi oczami      

Często naturalnym odruchem w zderzeniu z problemem jest poszukiwanie winnego. Podobnie dzieje się w umysłach kobiet, których partnerzy mają problemy ze wzwodem. U jednych pań dochodzą do głosu myśli introwertyczne (obwinianie siebie), u innych ekstrawertyczne (oskarżanie partnera). Zgodnie z danymi z przywołanego już raportu Zdrowie seksualne u mężczyzn…, co trzecia Polka myśli, że powodem zaburzeń erekcji u partnera jest jej niemożność podniecenia go. U kobiet ujawniają się wtedy nawet najgłębiej skrywane kompleksy, będące często wynikiem odniesień do kreowanych przez media nierealnych standardów kobiecego piękna. Dla nich brak lub zanik jego wzwodu to brak lub zanik jego pożądania, a tym samym brak lub zanik jej atrakcyjności.

Mniej, bo 13% pań, upatruje źródła męskich problemów ze wzwodem w zdradzie czy uzależnieniu od cyberseksu. Dzieje się tak najczęściej w związkach, w których zawiodła oparta na zaufania wzajemna komunikacja, a górę wzięły kobiece niepokoje, zazdrość i brak pewności siebie. Tymczasem, jak zapewnia dr Stanisław Dulko, powód męskiego niespełnienia w łóżku może być zupełnie inny:

– Należy mieć świadomość, że alkohol, narkotyki, dopalacze, szeroko pojęte leki – stosowane np. w chorobie nadciśnieniowej, wieńcowej, cukrzycy, miażdżycy, chorobie Alzheimera, Parkinsona, w stanach po przebytych udarach mózgu, depresji, stanach lękowych lub przeciw różnego rodzaju natręctwom – wpływają na nasz obszar intymny.

Zaburzenia erekcji to często pierwszy sygnał, że w organizmie mężczyzny zachodzą zmiany naczyniowe, krążeniowe czy hormonalne, odbijające się na sprawności seksualnej. Do tego dochodzi wiek, stres zawodowy, brak ruchu, lęk przed ciążą, współżyciem z nową partnerką i sprostaniem jej oczekiwaniom lub znudzenie rutyną w sypialni – wszystko to może stać się przyczyną problemów ze wzwodem.

Zobacz też: Impotencja – sprawdź, co ją powoduje

On i jego niewypowiedziane potrzeby 

Jak twierdzi seksuolog:

Podejście zadaniowe i ambicjonalne do seksu, traktowanie zdarzenia intymnego jak egzaminu z męskości, to błędna postawa panów wobec erotyki, która często jest współodpowiedzialna za zaburzenia erekcji.

Nic więc dziwnego, że panowie dotknięci tą dysfunkcją uciekają od szczerej rozmowy. W ich mniemaniu stanowiłoby to przecież przyznanie się do porażki, utraty męskości i nieudolności w łóżku. Stąd tak popularna w męskich kręgach jest strategia ucieczki, zamaskowania problemu oraz zachowania za wszelką cenę twarzy. W tym celu 37% panów koncentruje się na pracy, a 32% zasłania się zmęczeniem. Pozostałe 17% mężczyzn z zaburzeniami wzwodu odczuwa brak zainteresowania seksem, a 14% przerzuca odpowiedzialność za zastaną sytuację na kobietę – donoszą wyniki raportu Zdrowie seksualne u mężczyzn…

Czujność partnerki powinna więc wzbudzić nadmierna koncentracja partnera nie na ars amandi, ale na obowiązkach zawodowych, nadgodzinach skracających czas jego pobytu w sypialni oraz przemęczeniu uniemożliwiającym mu prowadzenie aktywności seksualnej. Choć panowie zwykle tłumaczą to troską o bliskich i standard wspólnego życia, ich rzeczywiste pobudki są zupełnie inne. Kobiety, które czekają, aż mężczyzna sam otworzy się na rozmowę o swoich problemach, niestety mogą się zawieść. Panowie rzadko podejmują działania w tym kierunku. Stąd pożądana jest tu inicjatywa pań. Jednak szkopuł w tym, by zrobić to w odpowiedni sposób. Generalnie mężczyźni starają się grać w swoim życiu rolę „twardziela”, lecz w kwestiach związanych z zaburzeniami seksualnymi są niezwykle wrażliwi. Kobieta wchodząca w dialog z partnerem na tematy intymne powinna więc wykazać się szczególną delikatnością i niezwykłym wyważeniem słów, tak by nie popaść w ton ani panicznie zatroskanej, ani lekko podchodzącej do tematu.  

Ona – kiedy szkodzi, a kiedy wspiera?   

Stając wobec dylematu, jak rozmawiać z partnerem o nieudanych zbliżeniach, większość kobiet postanawia – śladem mężczyzn – uciec w milczenie. 72% pań jest zdania, że współtowarzysze oczekują od nich właśnie spokoju i nieporuszania drażliwych tematów. Tymczasem pogląd ten podziela tylko 36% panów ankietowanych w badaniu Zdrowie seksualne u mężczyzn… Z drugiej strony niewłaściwe słowa padające z kobiecych ust, mogą zaboleć jeszcze bardziej niż cisza. Bagatelizowanie męskich problemów, oskarżanie o zepsucie relacji, stawianie wygórowanych oczekiwań, wysuwanie negatywnych ocen czy przywoływanie bogatych doświadczeń seksualnych sprzed relacji z obecnym partnerem mogą tylko pogłębić męskie trudności w osiągnięciu i utrzymaniu wzwodu.

Mężczyzna cierpiący na zaburzenia wzwodu potrzebuje dojrzałej i wyrozumiałej partnerki, która swoją obecnością potrafi stworzyć atmosferę i poczucie bezpieczeństwa, że on czuje spokój i nie musi się spieszyć. Pamiętajmy, że seks to pożądanie, narastające podniecenie i fascynacja. Na tym powinna skupić się kobieta, a nie na wysuwaniu oczekiwań i ocen – uczula seksuolog.

Należy mieć świadomość, że mężczyźni z zaburzeniami erekcji pod twardą skorupą pozornego braku uczuć skrywają bardzo silne emocje i ogromny niepokój. Zamiast podsycać je niewłaściwymi uwagami lub ignorowaniem problemu, warto pomóc mężczyźnie opanować je i zneutralizować. W jaki sposób? Najprościej – okazywaną czułością, częstym inicjowaniem rozmów czy zapewnieniami, że wspólnie uda się rozwiązać ten niebagatelny dla związku problem.

Medyczna pomoc i kobieca moc

Jak przyznaje ekspert:

– W seksuologii pacjentem jest para. Gdy zaburzenia sprawności erekcji są związane z pewnym niedopasowaniem czy brakiem harmonii w związku, wtedy w pierwszej kolejności – przed podjęciem leczenia medycznego – prowadzimy terapię pary. Natomiast gdy kobieta wspiera i motywuje mężczyznę, także do wizyt u specjalisty, można tylko pogratulować jej racjonalnego podejścia i odwagi w przełamywaniu tabu. Taka para nie ma przed sobą tajemnic i jest na dobrej drodze do poprawy sytuacji, ponieważ 50% sukcesu w terapii to dobre relacje między partnerami. Niezwykle pomocne w odzyskaniu pełnej sprawności seksualnej są również leki na zaburzenia erekcji. Początkowo sildenafil, potem działające dłużej tadalafil i wardenafil, dziś nowoczesne środki typu lodenafil, mirodenafil, udenafil i dostępny w Polsce awanafil – wszystkie te leki mają za zadanie hamować aktywność enzymu fosfodiesterazy-5 rozkładającego substancję cGMP. Jest ona uwalniana w obrębie członka w trakcie pobudzenia seksualnego i stanowi komponent erekcji niezbędny do jej osiągnięcia i utrzymania. Dodatkowo leki typu awanafil tylko w niewielkim stopniu wpływają na inne enzymy, co podnosi poziom ich bezpieczeństwa, także u pacjentów starszych i z chorobami układu sercowo-naczyniowego bądź cukrzycą. Istotną informacją dla pacjentów jest też szybkość i długość działania leku. W przypadku awanafilu efekt podania substancji jest widoczny po 15 minutach od aplikacji i utrzymuje się powyżej 6 godzin – wyjaśnia mgr farmacji, Katarzyna Jaworska.

Tego typu środki farmakologiczne przyczyniają się do usprawnienia erekcji i przełamania wewnętrznych blokad. Nie zastąpią jednak prawdziwej bliskości, przeżywania ekstazy i metafizycznej jedności. Do ich zaistnienia niezbędne jest zaangażowanie kobiety – niezwykle upragnione przez panów.

W cytowanym już badaniu On Board PR 75% ankietowanych mężczyzn przyznało, że oczekuje od swoich partnerek większych starań w celu rozbudzenia ich żądz, 74% bezpośredniego pobudzenia członka, a 71% przejęcia inicjatywy w sztuce kochania. Jaka powinna być kobieca reakcja na te postulaty? Doradzamy pełną aprobatę. Wyszukane pieszczoty, seksowna bielizna, taniec tylko z nim lub tylko dla niego, wprowadzenie w odpowiedni nastrój przez wcześniejszą kolację, spacer, kino, wspólną kąpiel, masaż, wyjazd we dwoje... W sferze erotyki ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia, a kobieca fantazja wraz ze zmysłowością damskiego ciała mogą naprawdę wiele w sypialni zdziałać.

Zobacz też: Czy warto zażywać tabletki na potencję?

Źródło: materiały prasowe On Board/mn

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/21.04.2017 10:13
Problemy z erekcją to jeszcze nie koniec świata. Często wystarczy zmienić tryb życia na zdrowszy i sięgnąc po suplement diety Permen King - bezpieczny środek, którego producent nie obiecuje działania zaraz po zażyciu pierwszej tabletki, ale wymaga długotrwałego, regularnego zażywania i to jest dla mnie wiarygodne.
/14.11.2016 19:25
Super masz :D ja nie mam co prawda problemów z erekcją ale ostatnio (możliwe że przez tą pogodę) po prostu mi się nie chce.. myślisz, że mogę zrobić sobie taką suplementację na podniesienie libido właśnie?
/18.07.2016 12:47
nie musisz od razu brać viagry, jeżeli nie chcesz. Spróbuj jakieś delikatne suplementy typu erekton fast, z ziołami, cynkiem, selenem. Mnie on pomagał, stosowałem go przed każdym stosunkiem. Odpoczywaj często, zacznij uprawiać jakiś sport, zobaczysz ze problem minie.
POKAŻ KOMENTARZE (3)