Czy dzieci karmione słodyczami są bardziej agresywne w życiu? / Fotolia

Afrodyzjaki zbadane przez naukowców

Naukowcy zajęli się badaniem wpływu afrodyzjaków na nasze życie seksualne. O dziwo, czekolada nie ma wpływu na libido. A najlepiej „rozgrzewają” przyprawy i niektóre rośliny z różnych zakątków świata, czytamy w „Rzeczpospolitej”.
/ 22.10.2016 17:39
Czy dzieci karmione słodyczami są bardziej agresywne w życiu? / Fotolia

Temat afrodyzjaków jest przyjemny i zawsze na czasie (można powiedzieć, że od jakichś tysięcy lat). Nigdy jednak badania na ten temat nie zostały zebrane i przeanalizowane. Zespół pod kierownictwem prof. Massimo Marcone z Wydziału Nauk o Żywieniu kanadyjskiego Uniwersytetu Guelph postanowił to zmienić. Podjęto się badań nad działaniem afrodyzjaków pod kątem fizjologicznym i psychologicznym. Wyniki pracy zespołu zostaną niedługo opublikowane w piśmie „Food Research International”.

Już teraz możemy się jednak dowiedzieć, że afrodyzjaki… mogą być niebezpieczne. Wśród specyfików medycyny ludowej znajdują się takie, przed którymi naukowcy gorąco przestrzegają, jak hiszpańska mucha (zawiera kantarydynę, której przedawkowanie grozi śmiercią) czy wyciąg z toksycznej wydzieliny ropuch (może być trujący; mimo to Japończycy go uwielbiają).

Okazało się również, że czekolada, mimo że poprawia nastrój i ogólną satysfakcję, nie wpływa na libido. Alkohol, który w mniejszej ilości może dodawać animuszu i rozluźniać, w większej – wpływa negatywnie na sprawność seksualną (tego można się było domyślić).

Jakie afrodyzjaki znalazły się na podium? Przyprawy. Szafran, goździk, gałka muszkatołowa, imbir. Z niespodzianek – czosnek i ambra (wydzielina z przewodu pokarmowego kaszalota). A z egzotycznych specyfików – korzeń maca (z Andów), johimbina (z kory drzewa johimba lekarska), roślina o nazwie muira puama (z Ameryki Południowej). Naukowcy zastrzegają jednak, że w przypadku tych roślin potrzebne są dodatkowe badania kliniczne.

Co ciekawe, naukowcy nie brali pod uwagę leków na potencję, takich jak viagra, levitra czy cialis. Odróżnili oni leki na potencję od afrodyzjaków, mających pobudzić pożądanie. Leki mogą mieć skutki uboczne, nie pomogą też osobom z niskim popędem płciowym. A afrodyzjaki – jak najbardziej.

Źródło: „Rzeczpospolita” 29.03.11 /am