POLECAMY

pierwszy raz - problem z opadaniem penisa w prezerwatywie

napisał/a: eZ_forever 2014-06-01 13:28
Witam. Mimo mojego stosunkowo dużego wieku - 26 lat miałem ostatnio pierwszy raz ze swoją dziewczyną. Ogólnie niestety nie był to raczej taki wymarzony... Oralnie wszystko idealnie, dziewczyna mokra, ja pobudzony - tylko problem pojawił się po założeniu prezerwatywy. Od razu stracił ze 40% swojej mocy, na tyle że uniemożliwiło to penetrację. Było kilka takich nieudanych prób, natomiast kiedy w końcu się udało to nastąpił przedwczesny wytrysk po kilku ruchach - to mnie akurat nie dziwi, bo takie "opadanie i wstawanie" pewnie zrobiło swoje, wcześniej też było kilka krótkich przerw bo moja dziewczyna kiedy się mocno pobudza i robi się mokra to łapią ją duszności i mdłości (wcześniej po innego typu pieszczotach miała już czasami takie objawy, ustępowały z czasem), poza tym doszedł stres, że coś idzie nie tak... Z ważniejszych iformacji, stosowałem prezerwatywy Durex Performa (opóźniające), wcześniej podczas masturbacji nie miałem problemów zarówno z erekcją, jak i kontrolą wytrysku (średnio sama masturbacja trwała około 25-30 min). Wcześniej przeorałem trochę forum różnego typu i nasuwają mi się konkretne pomysły... Proszę o ocenę lub własne sugestie.

1. Penetrację zaczniemy szybciej po niezbędnym pobudzeniu siebie nawzajem, a potem będziemy bawić się językiem itp. (gra wstępna + oralne pieszczoty zajęły nam za pierwszym razem dobre 2-3 godziny).
2. Mój penis jest dość "gruby" więc zmiana opóźniających (swoją drogą też nie wiem czy swoich trzech groszy do tego wszystkiego nie dorzuciły...) na Durex Comfort XL.

Proszę o pomoc... Ogólnie to jestem w stanie zjeździć wszystkich lekarzy w kraju żeby było z seksem w porządku. Kocham swoją dziewczynę, wiążę z nią przyszłość i bardzo zależy mi na jej szczęściu a także satysfakcji z życia seksualnego.
napisał/a: eZ_forever 2014-06-01 15:51
Aha i dodam jeszcze jedno - masturbację odstawiam w 100%. Nie byłem jakoś uzależniony ale 2x w tygodniu mi się zdarzało i niestety mój największy błąd - przy porno. Stąd doszukując się innych przyczyn również dostrzegam, że to może być jakiś psychiczny negatywny skutek masturbacji. Jak człowiek przez tyle lat podniecał się patrząc w ekran to teraz taka odmiana może rodzić problemy (może coś źle się zakodowało w mózgu...). Dodatkowo będę tylko myśleć o mojej dziewczynie w kontekście erotycznym, zamierzam robić sobie takie małe "seanse" terapeutyczne w postaci wyobrażaniu sobie naszego zbliżenia, podniecaniu się w pełnym relaksie itp. (ale bez stymulacji członka). Szczerze rozmawiałem z dziewczyną, jestem jej trzecim mężczyzną w życiu, przy czym do tej pory wszystko szło idealnie, dogadujemy się, szanujemy i jest nam razem dobrze. Powiedziała mi, że jest wyrozumiała i będzie mnie wspierać jednocześnie starając się sama zwalczyć "własne demony". Jeszcze raz proszę o opinię kogoś, kto może mi jeszcze coś dopowiedzieć, zasugerować...
krzysiek889
napisał/a: krzysiek889 2014-06-12 11:07
Witam
Uważam, że na problem ze słabnącą erekcją ma tutaj wpływ komfortu psychicznego po założeniu prezerwatywy. Moźesz spróbować suplementacji l-argininy przed stosunkiem. Poprawia przepływ krwi w członku przdz co erekcja jest mocniejsza a także pić herbatę z imbirem. Dodatkowo wesprzyj się buzdygankiem ziemnym czyli tribulus. Podnosi poziom testosteronu oraz wpływa na erekcję.
Co do pieszczot to ważne aby nie były dlugie, po pewnym czasie zaczyna się odbierać w mniejszym stopniu bodźce czuciowe i nie daje to już takiej satysfakcji jak na początku.
Podsumowując, zakup suplementy:
- l-arginina, tribulus
- Olimp erekton(zawiera kompleks wpływający na popęd i erekcję)
Pozdrawiam
napisał/a: eZ_forever 2014-06-14 15:26
Dzięki za poradę... Wcześniej zakładałem prezerwatywę (aby sprawdzić jak to działa :) ) i nie miałem takich problemów. Resztę niewykorzystanych prezerwatyw dałem mojemu bratu, który później mi powiedział, że są za ciasne (mi prawdopodobnie też były, a dodatkowo środek znieczulający). Z durex comfort xl nie ma żadnych problemów. Zaopatrzyłem się w razie "problemów" też jak przystało na syna farmaceuty w sildenafil (oczywiście z apteki a nie z bazaru czy innych dziwnych źródeł) a ćwierć tabletki uwalnia ze mnie bestię. Nie mniej jednak wszystko wskazuje na to że jest dobrze i nie muszę tego stosować. Z suplementów to dzięki, wolę nie stosować... Brałem przez rok z różnymi przerwami przedtreningówki (np. Nox Pump, Napalm Shot itp.) i skończyłem z zawrotami głowy i nadciśnieniem. Po roku schudłem 17 kg, ważę 84 kg przy wzroście 182, ze zdecydowanie lepszą sylwetką - niestety teraz mam niedociśnienie. Z ćwiczeń głównie biegam i ćwiczę skalpel Chodakowskiej (trochę niemęskie ale meeeegaa daje).