Chlamydia pneumoniae, moja historia, leczenie

napisał/a: intense 2011-08-26 09:30
Witam wszystkich forumowiczów.

Opisze w skrócie moją historie związaną z chlamydia pneumoniae.
Pod koniec sierpnia zeszłego roku zacząłem mieć dziwne objawy ze strony układu moczowego.
Silne bóle prostaty, żołądka, refluks, stany podgorączkowe itd. Było tych objawów sporo. Do tego wszystkiego doszedł stres, który to wszystko pogarszał. Nie wiedziałem co mi jest. Byłem u lekarza rodzinnego, później u gastrologa, urologa itd. Niby wszystko ok, a objawy wciąż były. Urolog stwierdził, że gruczoł krokowy jest wrażliwy na dotyk (zapalenie). Przypisał mi antybiotyk Cipronex.
Po około 3 tygodniach bóle gruczoły zmalały, a później całkiem ustąpiły. Po jakimś miesiącu zaczęły się inne objawy ze strony układu oddechowego - palenie w gardle, również bóle głowy, bardzo duże osłabienie, mdłości (czasami ciężko mi było się podnieść z łóżka). Trwało to ze 2-3 tygodnie. Cały czas nie wiedziałem co mi dolega. Od tamtej pory (około 10 miesięcy) mam bóle gardła (nasilają się i czasami słabną), od 3-4 miesięcy czuje takie palenie w głowie (również raz mniej, a raz więcej), lekkie bóle stawów, uczucie przemęczenia. Poczytałem trochę informacji w internecie i wpadłem na to żeby zrobić wyniki na chlamydie. Po 2 tygodniach miałem wynik: IgM 0,27, IgG 99,79 czyli przewlekła infekcja. Na początku leczyłem się przez miesiąc monoterapią co dało krótkotrwały efekt. Objawy się nasiliły. Postanowiłem udać się do lekarza leczącego wg. ILADS (protokół antybiotykowy).
Leczę się już prawie 2 miesiące (ciągle na antybiotykach). Na początku brałem - doxycycline, rolicyn, tynidazol, fluconazol, następnie doxycycline, novocef, a obecnie biore doxycycline, amoksycyline, tinidazol, fluconazol, nac.
Trzeba stosować protokół gdyż każdy z antybiotyków działa na inną z form bakterii. Przy monoterapii można się pozbyć np. tylko ciałek podstawowych, a forma ukryta (przetrwalniki) zostają w organizmie aby później znowu zaatakować.

W lipcu tego roku miałem wynik IgG 138,91.
W tej chwili jest już dużo lepiej ale jeszcze mam czasami lekkie palenie w przełyku, gardle, lekkie palenie w głowie.
Nie robiłem jeszcze testu WB na borelioze ale nie wiem czy jest sens ... jak będę miał większy zapas gotówki to zrobie.

Jeśli ktoś ma jakieś pytania co do chlamydii prosze pisać.

Pozdrawiam.
napisał/a: ~Anonymous 2011-09-25 00:03
Wszystko o chlamydi dowiesz sie na forum www.chlamydioza.pl/ to forum dla tych, ktorych dopadla ta bakteria.
napisał/a: intense 2011-09-25 10:32
Jestem juz tam bywalcem od prawie roku :)
napisał/a: intense 2012-03-26 06:50
Nie wiem co jest ale od 3 rano dzis sie znowu zle poczulem. Tak identycznie jak na samym poczatku. Boli mnie zoladek i mnie mdli, czuje sie lekko oslabiony.
Do tego takie uczucie nacisku i palenia w glowie ... :(

Cholera sam juz nie wiem co mi jest. Identyczne uczucie jak na samym poczatku z tym zoladkiem.
napisał/a: intense 2012-03-27 12:06
Zabralem sie troche i napisalem cala historie mojej choroby. Moze po przeczytaniu tego wszystkiego cos więcej będzie wiadomo.
Historia choroby

Moje dolegliwości zaczęły się od dnia 30 sierpnia 2010r. Miałem wtedy nasilający się ból żołądka i gruczołu krokowego (kilka lat temu miałem też pobolewanie gruczołu krokowego, nie wiem dlaczego). Ból się tak nasilił, że musiałem zostać w nocy w szpitalu. Miałem zrobioną gastroskopie i rektoskopie. Gastroskopia wykazała stan zapalny żołądka, reszta wyszła ok. Dostałem lek, odpowiednik Controloc. Miałem również zrobioną morfologię, która wyszła w porządku. Byłem wtedy na wczasach i całe 2 tygodnie miałem te dolegliwości i się męczyłem. Byłem również u lekarza w Chorwacji. Po przebadaniu stwierdził stan zapalny gruczołu krokowego i zapisał mi antybiotyk Clavocin bodajże. Brałem go przez 10 dni ale bardzo mało pomógł. Wróciłem do domu i czułem się przez tydzień trochę lepiej, a później zacząłem się czuć znowu gorzej. Dopadło mnie bardzo duże osłabienie organizmu, ból mięsni, miałem odruchy wymiotne, ból żołądka, pieczenie w przełyku itd. Zrobiłem znowu morfologie, ob, badanie na obecność grzyba candida, cytomegalia, CRP, CMV-IGM, helicobacter pylori. Wszystko wyszlo w normie. Byłem później u gastrolog i dostałem leki na zobojętnienie kwasu żołądkowego ale pomogły tylko trochę. Byłem również u urologa z tym gruczołem krokowym to zapisał mi antybiotyk Cipronex. Stwierdził ból na tkliwość gruczołu krokowego, stan zapalny.
Przez jakiś czas miałem na członku też stan zapalny takie ranki i pieczenie.

Później cały czas miałem takie objawy jak duże osłabienie organizmu, senność, ból mięśni, czasami zawroty głowy, szybko się męczyłem, wstałem z łóżka chwile pochodziłem i już byłem spocony, mocny ból gardła, migdałków, czasami promieniowanie w strone uszu, nasilające się bóle głowy, stan podgorączkowy 37 do 37,5 się utrzymywał z 3 miesiące lub więcej (później już nie mierzyłem). Zaobserwowałem, że podczas nasilającego się bólu głowy boli mnie mniej gardło i na odwrót, nie wiem czy to może być jakoś powiązane …
Na chwile obecną nie odczuwam już dolegliwości związanych z gruczołem krokowym.
Chodziłem później jeszcze po laryngologach i zapisywali mi antybiotyki, Azitrox itd. ale nie pomagały w ogóle. Morfologie robiłem wiele razy i zawsze wychodziła w porządku.

Żaden lekarz nie wiedział co to jest i sam poszukałem w Internecie takich objawów i zrobiłem badanie na chlamydie. 28 stycznia 2011 roku wyszła mi w IgM 0,27, a IgG 98,90.
W IgM od 1,1 dopiero jest dodatni więc mam minus, a IgG powyżej 21,9 to już dodatni więc ponad 4 razy przekroczona norma. Chlamydia trachomatis wyszla mi ujemna w IgM i IgG.
Kolejny raz zrobiłem wynik 21 czerwca 2011 roku i wtedy wyszło mi w IgG aż 138,29 zaś w IgM 0,17. Zacząłem wtedy leczenie wg ILADS.
Brałem różne antybiotyki (protokół antybiotykowy) – Doxycycline, Novocef, Tinidazol, Cipronex, Unidox, Rulid. Oczywiście one były zmieniane co jakiś czas. Leczyłem się tak pól roku do grudnia 2011 roku. Już po miesiącu kuracji protokołem moje samopoczucie uległo dużej poprawie ale w dalszym ciągu cały czas miałem to drapanie w gardle, krtani palenie. Raz mniej, a raz więcej. Tak samo z pobolewaniem głowy od ponad 8 miesięcy pobolewa mnie non stop, raz mniej a raz więcej. Rano zawsze trochę więcej, a wieczorem mniej.
Po tej całej kuracji zrobiłem szczegółowe wyniki na chlamydie i koinfekcje, wyszły następująco:

- babeszjoza IgG – ujemny (IFA)
- chlamydioza psittaci IgG – ujemny (IFA)
- chlamydioza trachomatis IgG – ujemny (IFA)
- chlamydioza pneumoniae IgG – dodatni 64 (IFA) od miana 16 jest dodatni, a w ostrej fazie choroby od 512
- mykoplazmoza IgG – dodatni 12 (ELISA) – od 11 jest dodatni więc wyszło na styku
- bartonelloza IgG (hensalae) – dodatni 64 (IFA) – od miana 64 jest dodatni, a w ostrej fazie choroby od 256 więc również wyszło na styku
- bartonelloza IgG (quintana) – ujemny
- borelioza IgG (WesternBlot) – wszędzie wyszedł ujemny

Lekarz leczący według ILADS uznał, że już jestem wyleczony ponieważ IgG cały czas spada i nie zapisał mi już dalej antybiotyków.
Teraz od niedzieli 25 marca 2012 roku znowu zacząłem się bardzo źle czuć. Od 3 w nocy gdy się obudziłem zaczął mniej bardzo boleć żołądek (identycznie jak na początku tej historii ale nie boli mnie już gruczoł krokowy). Zrobiłem się mocno osłabiony, bóle głowy, mdłości, bóle mięsni. Nie miałem wymiotów ani nie latałem często do toalety. Nie byłem już z 35 godzin więc na pewno to nie jest zatrucie albo jakaś jelitówka. Wczoraj miałem gorączke 39,6 i paracetamol w czopkach nie zbił mi tej gorączki. Dziś od rana mam 38,7 i nie wiem jak będzie dalej. Gardło mnie drapie non stop i krtan, tak samo pobolewanie głowy.
Czy to może być jeszcze jakaś inna bakteria, infekcja czy wirus?
Nie wiem czy to jest z tym powiązane ale dawniej nie miałem nigdy problemów z cerą, a od ponad miesiąca cały czas mi wyskakuje dużo pryszczy na czole i trochę na policzkach. Na czole takie małe chyba ropne. Myje dokładnie twarz żelem antybakteryjnym ale na razie nie mogę się ich pozbyć w 100%.

Już nie mam pomysłów. Leczyłem się długo na chlamydie i już jej ponoć nie mam.
napisał/a: intense 2012-04-26 10:04
Patrzac na moje powyzsze wyniki to nie wiem czy mam sie leczyc dalej czy na razie poczekac jak organizm bedzie reagowal za jakis czas? Obecnie jestem ponad 5 miesiecy bez antybiotykow i ciagle mam te 2 objawy. Uczucie palenia w glowie, pobolewanie i drapanie, palenie w gardle, krtani. Objawy te czasami sa silniejsze, a czasami slabsze.
Mialem robione wymazy z gardla i wykazywaly tylko flore fizjologiczna, a tomografia glowy i RTG kregoslupa wykluczyly, ze to moze byc przyczyna. Co dalej mam robic bo objawy caly czas sa?
napisał/a: intense 2012-04-30 13:54
Czy jest ktos na forum kto sie orientuje w sprawach bakterii atypowych?
napisał/a: intense 2012-05-24 10:55
Wlasnie odebralem wyniki ogolne: morfologia, ob, crp, asat, alat.
Wygladaja bardzo dobrze, 0 odchylen od normy.

[code:d5qix4q2]http://student.zsl.gda.pl/~krystian/wyniki/wynik1.JPG[/code:d5qix4q2]

[code:d5qix4q2]http://student.zsl.gda.pl/~krystian/wyniki/wynik2.JPG[/code:d5qix4q2]

Czy WBC nie powinno byc wyzsze?
No i teraz kloc sie z lekarzem, ze jestes chory :) a objawy te 2 (pobolewanie glowy, uczucie palenia, drapanie w gardle, krtani) mam ciagle i teraz to pobolewanie prostaty tez.
Czy takie objawy moga tez byc od grzyba?