Weterynarz - stres dla kota czy właściciela?

Weterynarz - stres dla kota czy właściciela?

Negatywne oddziaływanie stresu, wszechobecnego w życiu każdego z nas, nie omija również kotów. Proste z pozoru czynności – wizyta u weterynarza, podawanie leku – mogą wywoływać znaczny stres u naszych czworonożnych przyjaciół.
/ 03.07.2009 12:55
Weterynarz - stres dla kota czy właściciela?

Stres - nie tylko ludzka przypadłość

Stres jest zjawiskiem biologicznym, stanowiącym reakcję organizmu na jakiekolwiek stawiane mu wymagania fizyczne lub psychiczne. Zjawisko to powstaje w momencie, kiedy przekroczona zostaje wytrzymałość indywidualnego systemu kontroli, co ogranicza lub sprawia wrażenie ograniczenia sprawności danego organizmu. Według raportu Denis’a Turner’a, współautora Tabeli Kociego Stresu wizyta w klinice weterynaryjnej na rutynowe badania odrobaczające jest sama w sobie stresująca dla kota. Złapanie i uwięzienie kota w klatce, transport do weterynarza, głośne hałasy, nowe widoki, obce zapachy to podstawowe, jego zdaniem, czynniki wpływające na stres.

Polecamy: Kaszel u psa - co robić?

Badania weterynaryjne - kogo stresują bardziej?

Z badań przeprowadzonych przez Bayer Animal Health wśród 1,800 właścicieli kotów w Europie i w USA, wynika, że najbardziej stresogennymi czynnikami dla ich pupili są: hałas, umieszczenie w klatce transportowej oraz wizyta w klinice weterynaryjnej. Do tego dochodzą badania i zabiegi, jakim poddawane są zwierzęta, niektóre metody tresury, transport, skończywszy na aktach zamierzonego okrucieństwa.Badania Bayer Animal Health dowiodły, że 50% właścicieli kotów uważa za stresujące podawanie kotu tabletki odrobaczającej; dwie trzecie uważają, że nie jest to wcale łatwy proces, a niektórzy nawet nie mają pewności, że kot faktycznie spożył pigułkę. Odrobaczanie metodą inną niż zakraplanie na skórę może być więc niesamowicie traumatycznym przeżyciem dla kota, a rozwiązanie, które pomogłoby ograniczyć ten stres, będzie korzystne dla relacji między kotem a weterynarzem oraz między weterynarzem a właścicielem zwierzęcia. W badaniu 75% właścicieli kotów odpowiedziało, że woleliby odrobaczyć kota za pomocą preparatów nowej generacji, typu spot-on (nakraplanie na skórę), niż przy użyciu środków podawanych doustnie.

Polecamy: Zaprzyjaźnij się z koniem, czyli hipoterapia

Lekarze weterynarii zalecają poddawanie kotów, zarówno młodych, jak i dorosłych, regularnej kontroli pasożytniczej, aby ograniczyć możliwość infekcji oraz wyeliminować ryzyko transferu choroby odzwierzęcej na ludzi (zoonozy).

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/17.05.2017 07:48
Proste z pozoru czynności – wizyta u weterynarza, podawanie leku – mogą wywoływać znaczny stres u naszych czworonożnych przyjaciół. Zdecydowanie się zgadzam z tym! dlatego najlepiej chodzić do sprawdzonego weterynarza! Ja chodzę ze zwierzakiem do melwet w Krakowie . Jesteśmy pod wrażeniem także dobzre wyposażonej pracowni! Oprócz tego jest tu takze hotel dla małych zwierząt w razie czego - kocie-sprawki.pl. Wiemy , ze jak będziemy musieli wyjechać nasz kot będzie pod dobrą opieką!
/17.05.2017 07:42
Rzeczywiscie wizyta u weterynarza, podawanie leku – mogą wywoływać znaczny stres u naszych czworonożnych przyjaciół. My od jakiegoś czasu z moim zwierzakiem chodzimy do melwet w Krakowie. Bardzo na się podoba. Jest dobrze wyposażona pracownia i weterynarze z fajnym podeściem. Oprócz weteryanarza jest tu hotel dla małych zwierzą - .kocie-sprawki.pl/ zawsze jak wyjeżdżamy zostawiamy tam swojego kota.
/30.04.2015 11:57
Grunt to znaleźć weterynarza z odpowiednim podejściem :) widać od razu kto ma dobre podejscie do zwierząt i potrafi sobie z nimi poradizć, a kto nie. Ja chodze zawsze do http://www.weterynaria.slask.pl/ , to świetny człowiek i darzę go wielkim zaufaniem!