POLECAMY

Umieranie – cięcie nożem czy powolne odchodzenie?

Czy to możliwe, żeby pochować kogoś żywcem i nie zauważyć oznak życia? Jak długo trwa śmierć – czy to nagłe, szybkie i nieodwracalne zjawisko, czy wielogodzinny proces? A jeżeli tak, to kiedy wiadomo, że ktoś nie żyje?
Umieranie – cięcie nożem czy powolne odchodzenie? fot. Fotolia

Niektórzy odczuwają wciąż lęk, aby nie zostać żywcem złożonym do grobu. Zdarzające się czasem niezmiernie rzadkie przypadki nieprawidłowego stwierdzenia zgonu (najczęściej przez lekarzy pogotowia ratunkowego) są nagłaśniane przez media i działają na wyobraźnię ludzi.

Dlatego również w XXI wieku ludzie próbują się zabezpieczać przed takimi sytuacjami. Znane są bowiem przypadki umieszczania w trumnie obok zmarłego telefonu komórkowego, a nawet butli z tlenem.

Śmierć to wieloetapowy proces

Dzisiaj, dzięki licznym badaniom, wiemy już, że śmierć jest zjawiskiem wieloetapowym. Miało to decydujące znaczenie dla rozwoju nowoczesnych metod stwierdzania zgonu. Obecnie wiemy również, że umierając przechodzimy różne fazy, a różne części i tkanki naszego ciała umierają z różną szybkością.

Można powiedzieć, że w dziedzinie ustalania śmierci wiek XIX był erą serca, natomiast wiek XX to już era mózgu. Rozwój współczesnej reanimacji pozwolił na nowe spojrzenie na śmierć człowieka. Uzyskano możliwość podtrzymywania podstawowych funkcji życiowych w sytuacji, gdy układy te samoistnie nie mogły już funkcjonować.

Śmierć ostateczna – śmierć osobnicza

Pojawiło się nowe pojęcie śmierci osobniczej (obywatelskiej) w sytuacji, gdy mózg człowieka już nie funkcjonował, natomiast żyły jeszcze pozostałe narządy i układy. Uznanie śmierci mózgu (a następnie pnia mózgu) za kryterium śmierci człowieka dało podstawę do stwierdzenia zgonu człowieka. Zmieniło to również sytuację lekarza klinicysty, zwalniając go z obowiązku dalszego leczenia pacjenta w sytuacji stwierdzenia śmierci mózgu. Ustalenie definicji śmierci pnia mózgu miało ogromny wpływ na dalszy rozwój transplantologii oraz wytyczyło nowe możliwości postępowania w anestezjologii i reanimacji.

Zobacz też: Tanatofobia, czyli lęk przed śmiercią

Definicja śmierci

Śmierć można zdefiniować jako trwałe, nieodwracalne ustanie czynności życiowych organizmu. Związana jest ona z zatrzymaniem samodzielnych czynności najważniejszych dla życia układów: ośrodkowego układu nerwowego oraz układów krążenia i oddechowego.

Dzisiaj wiemy też, dzięki nowoczesnym metodom diagnostycznym, że śmierć nie jest w większości wypadków zjawiskiem jednoczasowym. Pomijając przypadki ekstremalne, np. natychmiastowe spalenie ofiary na skutek działającego prądu wysokiego napięcia lub odcięcie głowy, czy wpadnięcie do pieca hutniczego, śmierć jest sekwencją następujących po sobie kolejnych etapów umierania w postaci śmierci klinicznej, obywatelskiej, osobniczej oraz biologicznej.

Proces umierania

Współcześnie możemy wyróżnić następujące etapy umierania:

  • vita minima – czynności życiowe na najniższym możliwym poziomie,
  • ustanie czynności układu krążenia i oddychania,
  • śmierć kliniczna,
  • śmierć mózgu – „śmierć obywatelska” – potocznie określany jako „życie na poziomie rośliny”,
  • śmierć pnia mózgu,
  • śmierć biologiczna – rozkład wszystkich tkanek organizmu.

Odkrycie różnoczasowego obumierania różnych tkanek znalazło zastosowanie w medycynie sądowej do ustalania czasu zgonu. Zjawisko to ma ogromne znaczenie w kryminalistyce, pozwala w pewnych okolicznościach na dość precyzyjne ustalenie czasu zgonu. W trakcie śledztwa umożliwia to np. na wykluczenie z kręgu podejrzanych niektórych osób lub przeciwnie, zaliczenie do podejrzanych innych.

Zobacz też: Nyktofobia – czy można pokonać lęk przed ciemnością?

Źródło: Wydawnictwo Continuo, „Społeczno-etyczne aspekty transplantologii”, Rozdział 2. Sposoby i możliwości stwierdzania zgonu dawniej i obecnie, Jakub Trnka.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)