depresja fot. Adobe Stock

Test na depresję – sprawdź, czy masz tę chorobę (test Becka)

Zrób test na depresję Becka i upewnij się, czy możesz mieć tę chorobę i czy powinnaś udać się do psychiatry. Wystarczy wybrać odpowiedzi, które cię opisują. Zobacz!
Marta Słupska / 20.11.2019 14:57
depresja fot. Adobe Stock

Depresja nie wybiera, chorują na nią ludzie z różnych grup społecznych i w różnym wieku, w tym nawet dzieci. Jej odpowiednia diagnostyka wiąże się przede wszystkim z wizytą u psychologa lub psychiatry. Osoby podejrzewające u siebie tę chorobę, zanim wybiorą się do lekarza, odpowiedzi na pytanie czy mam depresję?" poszukują często w internecie, wykonując rozmaite quizy.

Jednym z najpopularniejszych jest test na depresję Becka. O to, czy faktycznie jest wiarygodny, zapytałyśmy psycholog i psychoterapeutkę.

Spis treści:

Na czym polega test Becka?

Jego twórcą jest amerykański psychiatra profesor Aaron Beck. Jest on też nazywany skalą depresji Becka. Służy do przesiewowego rozpoznawania u siebie objawów depresji. Należy traktować go pomocniczo, ponieważ żaden test na depresję online nie zastępuje wizyty u specjalisty. 

Test ma charakter poglądowy. Jego wynik jest pewną wskazówką, nie zastąpi natomiast wizyty u lekarza. Zawsze gdy czujesz, że dzieje się z tobą coś niepokojącego, powinnaś skonsultować się z lekarzem specjalistą.

depresja

fot. Adobe Stock

Test Becka do samodzielnego rozwiązania

Przy każdym z 21 pytań wybierz odpowiedź, która najlepiej cię charakteryzuje w wybranym okresie czasu. Okres ten musi być dla każdego pytania taki sam, np. ostatni miesiąc. Za każdą odpowiedź przyznaj sobie odpowiednią ilość punktów według poniższej punktacji. Na końcu podlicz je i odczytaj swój wynik.

Wykonanie całego testu zajmuje od 10 do 20 minut. 

A – 0 punktów

B – 1 punkt

C – 2 punkty

D – 3 punkty

Pytanie nr 1

A Nie jestem smutny/-a ani przygnębiony/-a

B Odczuwam często smutek, przygnębienie

C Przeżywam stale smutek, przygnębienie i nie mogę się uwolnić od tych przeżyć 

D Jestem stale tak smutny/-a i nieszczęśliwy/-a, że jest to  nie do wytrzymania

Pytanie nr 2

A Nie przejmuję się zbytnio przyszłością

B Często martwię się o przyszłość

C Obawiam się, że w przyszłości nic dobrego mnie nie czeka

D Czuję, że przyszłość będzie beznadziejna i nic tego nie zmieni

Pytanie nr 3

A Sądzę, że nie popełniłem/-am większych zaniedbań

B Sądzę, że czynię więcej zaniedbań niż inni

C Kiedy spoglądam na to, co robiłem/-am, widzę  mnóstwo błędów i zaniedbań

D Jestem zupełnie niewydolny/-a i wszystko robię źle

Pytanie nr 4

A To, co robię, sprawia mi przyjemność

B Nie cieszy mnie to, co robię

C Nic mi nie daje teraz prawdziwego zadowolenia

D Nie potrafię przeżywać zadowolenia i przyjemności, wszystko mnie nuży

Pytanie nr 5

A Nie czuje się winny/-a wobec siebie ani wobec innych

B Dość często miewam wyrzuty sumienia

C Często czuję, że zawiniłem/-am

D Stale czuję się winny/-a

Pytanie nr 6

A Sądzę, że nie zasługuję na karę

B Sądzę, że zasługuję na karę

C Spodziewam się ukarania

D Wiem, że jestem karany/-a

Pytanie nr 7

A Jestem z siebie zadowolony/-a

B Nie jestem z siebie zadowolony/-a

C Czuję do siebie niechęć

D Nienawidzę siebie

Pytanie nr 8

A Nie czuję się gorszy/-a od innych ludzi

B Zarzucam sobie, że jestem nieudolny/-a  i popełniam błędy

C Stale potępiam się za popełnione błędy

D Winię siebie za wszystko zło, które istnieje

Pytanie nr 9

A Nie myślę o odebraniu sobie życia

B Myślę o samobójstwie, ale nie mógłbym/nie mogłabym tego dokonać

C Pragnę odebrać sobie życie

D Popełnię samobójstwo, jak będzie odpowiednia sposobność

Pytanie nr 10

A Nie płaczę częściej niż zwykle

B Płaczę częściej niż dawniej

C Ciągle chce mi się płakać

D Chciałbym/chciałabym płakać, ale nie jestem w stanie

Pytanie nr 11

A Nie jestem bardziej podenerwowany/-a niż dawniej

B Jestem bardziej nerwowy/-a i przykry/-a niż dawniej

C Jestem stale zdenerwowany/-a lub rozdrażniony/-a

D Wszystko, co dawniej mnie drażniło, stało się obojętne

Pytanie nr 12

A Ludzie interesują mnie jak dawniej

B Interesuję się ludźmi mniej niż dawniej

C Utraciłam większość zainteresowań innymi ludźmi

D Utraciłam wszelkie zainteresowanie innymi ludźmi

Pytanie nr 13

A Decyzje podejmuję tak łatwo jak dawniej

B Częściej niż kiedyś odwlekam podjęcie decyzji

C Mam duże trudności z podjęciem decyzji

D Nie jestem w stanie podjąć żadnych decyzji

Pytanie nr 14

A Mogę pracować jak dawniej

B Z trudem rozpoczynam każdą czynność

C Z wielkim wysiłkiem zmuszam się do zrobienia czegokolwiek

D Nie jestem w stanie nic zrobić

Pytanie nr 15

A Sypiam dobrze, jak zwykle

B Sypiam gorzej niż dawniej

C Rano budzę się 1–2 godziny za wcześnie i trudno mi zasnąć

D Budzę się kilka godzin za wcześnie i nie mogę usnąć

Pytanie nr 16

A Nie męczę się bardziej niż dawniej

B Męczę się znacznie łatwiej niż poprzednio

C Męczę się wszystkim, co robię

D Jestem zbyt zmęczony/-a, aby cokolwiek robić

Pytanie nr 17

A Mam apetyt nie gorszy niż dawniej

B Mam trochę gorszy apetyt

C Apetyt mam wyraźnie gorszy

D Nie mam w ogóle apetytu

Pytanie nr 18

A Nie tracę na wadze ciała (w ostatnim miesiącu)

B Straciłem/-am na wadze ciała nie więcej niż 2 kg

C Straciłem/-am na wadze ciała nie więcej niż 4 kg

D Straciłem/-am na wadze ciała nie więcej niż 6 kg

Pytanie nr 19

A Nie martwię się o swoje zdrowie bardziej niż zawsze

B Martwię się swoimi dolegliwościami, mam rozstrój żołądka, zaparcia, bóle

C Stan mojego zdrowia bardzo mnie martwi, często o tym myślę

D Tak bardzo się martwię o swoje zdrowie, że nie mogę o niczym innym myśleć

Pytanie nr 20

A Sądzę, że wyglądam gorzej niż dawniej

B Martwię się tym, że wyglądam staro i nieatrakcyjnie

C Czuję, że wyglądam coraz gorzej

D Jestem przekonany/-a, że wyglądam okropnie i odpychająco

Pytanie nr 21

A Moje zainteresowania seksualne nie uległy zmianom

B Jestem mniej zainteresowany/-a sprawami płci (seksu)

C Problemy płciowe wyraźnie mniej mnie interesują

D Utraciłem/-am wszelkie zainteresowanie sprawami seksu

Wyniki testu

Podlicz punkty i sprawdź, jaka jest twoja odpowiedź, a tym samym ryzyko depresji u ciebie. 

Od 0 do 11 – brak depresji

Nie ma powodu do niepokoju. Uzyskanie tylu punktów oznacza najczęściej tymczasowe pogorszenie nastroju, wywołane zwyczajną chandrą czy jakimś bieżącym, najczęściej przykrym zdarzeniem. Taki wynik uzyskują raczej osoby, które sięgają po ten test przypadkowo, z ciekawości albo za czyjąś namową, a nie kierując się własną intuicją, że coś poważnego zaczyna się z nimi dziać. 

Od 12 do 19 – depresja łagodna

Wynik, który powinien nas zastanowić i skłonić do wizyty u psychologa lub psychoterapeuty. Najlepiej, aby był to specjalista pracujący metodą terapii poznawczo-behawioralnej, nastawionej na konkretne i szybkie rozwiązanie problemów. Podczas terapii nie zagłębiamy się w poszukiwanie źródeł problemów, rozwiązujemy konkretny kłopot, który wywołał stan depresyjny. Współczesna medycyna leczy depresję łagodną przede wszystkim psychoterapią. Raczej bez włączania farmakoterapii.

Od 20 do 25 – depresja umiarkowana

Uzyskanie tylu punktów sugeruje, że należy od razu zgłosić się do psychiatry, bo najprawdopodobniej konieczne będzie włączenie leczenia farmakologicznego (podanie leków antydepresyjnych). Psychiatra po ocenie nasilenia choroby i dobraniu odpowiedniego leku i odpowiedniej jego dawki skieruje pacjenta również na terapię. W leczeniu depresji umiarkowanej jako najbardziej skuteczną uważa się metodę łączenia farmakoterapii z psychoterapią. Ważne: częstym objawem depresyjnym jest również spadek libido, a niektóre leki antydepresyjne mogą libido dodatkowo obniżać. Przy dobieraniu leków należy zwrócić na to uwagę, aby uniknąć działań niepożądanych.

Od 26 do 63 – depresja ciężka

Pacjent powinien natychmiast zgłosić się do psychiatry. Tak naprawdę kroki podjęte ze strony chorego na depresję ciężką powinny być takie same jak w razie depresji umiarkowanej. Inna będzie oczywiście forma terapii. Długotrwała, intensywniejsza, bardzo prawdopodobne jest, że konieczna może okazać się też hospitalizacja. Ważne: jeżeli mamy do czynienia z pojawieniem się myśli samobójczych lub tym bardziej podjęciem pewnych kroków w celu odebrania sobie życia, są to bezwzględne wskazania do leczenia szpitalnego.

22 654 40 41 - Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji ITAKA

depresja

fot. Adobe Stock

Czy test Becka jest wiarygodny?

Test ten należy traktować informacyjnie, ale na jego podstawie nie stawia się diagnozy. Osoba, która podejrzewa u siebie depresję, powinna zgłosić się do psychologa lub psychiatry.

Należy pamiętać, że w Polsce test Becka nie był normalizowany, co oznacza, że jego wyników nie można interpretować pod kątem diagnostycznym. Może być on punktem wyjścia do wywiadu z pacjentem, jednak nie można na jego podstawie postawić diagnozy o występowaniu u danego pacjenta zaburzeń depresyjnych
– wyjaśnia nam psycholog i psychoterapeutka Katarzyna Sass-Stańczak z Fundacji Pomocy Psychologicznej i Edukacji Społecznej RAZEM. 

Ten, jak i inne samoopisowe testy mogą jedynie stanowić wsparcie. Aby postawić pełną diagnozę, konieczny jest kontakt ze specjalistą, który przeprowadza wywiad z pacjentem. Jeśli więc w teście Becka uzyskaliśmy wynik wskazujący na depresję, najlepiej będzie skontaktować się z lekarzem. 

Warto, ponieważ nieleczona depresja jest bezpośrednim zagrożeniem życia. Ciężka postać tej choroby może powiem prowadzić do samobójstwa

Polecamy:
Z depresją można wygrać. Jak? Zobacz 5 głównych metod leczenia
5 przyczyn depresji, o których nie miałaś pojęcia

sass-stańczakEkspert: Katarzyna Sass-Stańczak – psycholog i psychoterapeuta integratywny. Pracuje w Mokotowskim Centrum Zdrowia Psychicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii Warszawie oraz współpracuje z licznymi organizacjami pozarządowymi w zakresie ochrony zdrowia psychicznego i rozwoju osobistego. Autorka licznych publikacji naukowych oraz popularnonaukowych w dziedzinie psychologii. Współzałożycielka Porozumienia Na Rzecz Wspierania Osób Chorujących Psychicznie.

 

Źródło: informacja prasowa – www.stopdepresji.pl/ak

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (71)
/31.05.2019 03:36
Dziewczyny, chłopaki. Wiedzcie, ze chyba wszyscy przez to przechodziliśmy. Dobrze jest mieć swój mały azyl. Czasem pomaga spisanie swoich myśli. Narysowanie. Kłótnie, brak kasy, izolacja tych od których nadal zalezycie.... to straszne! Żadne z Was nie powinno się borykać z tym. Jest tylko jedno wyjście. Poczekać grzecznie do 18ki. Wyrobić dowód i próbować stanąć samodzielnie na własnych nogach. Własny kat potrafi zdziałać cuda. Życzę wytrwałości. Cierpliwości mimo waszej trudnej sytuacji. Dacie radę napewno.
/31.05.2019 03:06
Współczuje młodym ludziom, którzy borykają się z tyloma rozterkami. Chciałbym Wam powiedzieć, ze będzie dobrze. Ze depresja to przejściowy stan. Ale niestety tak fajnie nie jest. Zaczyna się nie wiadomo skąd. Niewinne uwagi, albo brak zainteresowania. Ogólnie chyba poczucie osamotnienia w środa ludzi. W młodym wielu najgorsze jest to ze nie zawsze człowiek potrafi nazwać rzeczy po imieniu, nie zdaje sobie sprawy z własnych uczuć a co dopiero odważyć się na rozmowę chociażby z mama która powie ze „przesadzasz”! Weź się za lekcje, za książki, za sprzątanie.... to Ci przejdzie. Ja to nazywam ignorancja, ślepota i głupota najbliższego otoczenia. I niestety tak już będzie zawsze... zawsze będziesz musiał sam sobie być przyjacielem. W życiu zawsze będą problemy. Z czasem coraz poważniejsze, trudniejsze. Czasem tak ciężkie ze będziesz myślał, ze gorzej już napewno być nie może. A potem okazuje się ze jednak życie ma kolejna tragedie i udowadnia ci ze jednak może cię zaskoczyć. Ale wiedz jedno: w tym wszystkim jest metoda: bez względu na to co się będzie działo, tak naprawdę ważne jest tylko jak na to zareagujesz. A jeśli nie wiesz jak sobie poukładać życie: nie martw się nikt tego nie wie. Wszyscy błądzimy po omacku. Łapiemy to co nam pod rękę wpada i trzymamy się tego tak mocno jak się da. Czasem zbyt długo. I wtedy gubimy się. Zawiecha. Stagnacja. Jak dać sobie rady?! A po co dawać sobie radę? Chyba za dużo iluzji i manipulacji dookoła żeby pozostać normalnym. Zawsze powtarzam sobie ze ludzie są tylko ludźmi. Zawsze zawodzili i raczej tylko tego można się spodziewać po nich. Zmieniają zdanie wbrew swoim zasadom, twierdzeniom. Są niepunktualni, niesłowni, egoistyczni ale czasem dobrzy. Poprostu. DOBRZY. Żyją używając wszystkich zmysłów i to jest...to. jak rodzi się dziecko, pierwsza i najtrudniejsza rzeczą jaka musi się nauczyć jest oddychanie. Wiec jak masz już wszystkiego dość i brak Ci sił, pomysł ile już nauczyłeś się do tej pory. Umiesz oddychać, czujesz zapachy, smakujesz, dotykasz, widzisz, słyszysz.... i jesteś świadomy tego. Możesz pójść do toalety bez niczyjej pomocy (mam nadzieje). I możesz sam zadbać o swój żołądek. Możesz się umyć. Ubrać. Wyjść z domu. Kupić bilet. Albo pójść pobiegać. Możesz. Nie musisz. A Ci którzy nie mogą??? Co powiedzieć, jak pomoc, jak udźwignąć taka sytuacje?! Jak?! Bądź dobry dla siebie. To wszystko co możesz zrobić. Życz innym dobrze. Zawsze. Czasem tyle wystarczy aby nie zawisnąć w miejscu. Aby chwycić się nowego i zmienić podejście. Wszyscy jakoś musimy dawać radę. To mój sposób.
/28.05.2019 15:59
Mam 29lat ;mój wynik to 48pkt. , mimo że od roku przyjmuje leki na ciężką depresję. Nawet nie chcę myśleć jak by wyglądał ten wynik przed lekoterapią. Epizodów depresyjnych miałam sporo.. Nie liczyłam. Lęki, zaburzenia adaptacyjne.. Teraz przynajmniej śpię w nocy. Też mam leki nasenne, ale nie biorę ich już ,bo śpię w nocy dobrze. Mam dwoje dzieci , nie robię z nimi nic prócz lekcji , bo muszę. Z trudem wychodzę z domu. Czasem płakać mi sie chcę jak pomyśle że muszę wyjść z domu np na zakupy , albo do lekarza, jak dzwoni telefon to mam ochotę rzucić nim o ścianę.. Dzieci mają wykupione obiady w szkole, gotuję jak mam lepszy dzień i więcej siły,(czyli rzadko) ,sprzątam wtedy jak już nie mogę wytrzymać tego bałaganu... Śpię także w dzień, a jak wstanę to patrze na zegarek i liczę godziny kiedy znowu będę mogła iść spać, zaniedbuje wszystko co można w mojej sytuacji zaniedbać. Jak muszę coś zrobić w domu czy gdziekolwiek indziej to mi się wszystko kotłuje w środku.. Nie wiem jak zacząć. Większość dnia nie odzywam się wcale, siedzę w swoim pokoju, nawet nie włączam telewizji. Mój stan zaczął się pogarszać 2 miesiące temu mimo brania leków, które wyrwaly mnie przez pierwsze miesiące z mojej agonii. Czuję ze jestem niewydolna wychowawczo , depresja jest jak pułapka. Powinnam wziąć się w garść , ale mój organizm nie ma siły na nic..mam czasem napad energii i dobrego samopoczucia wtedy sprzątam ile wlezie, ugotuje coś pysznego.. Po czym przez miesiąc nie podchodzę do kuchenki. Nawet nie wiem po co ja to piszę..
POKAŻ KOMENTARZE (68)