Szczęście w praktyce

Twoje szczęście w Twoich rękach!
Szczęście w praktyce
Podstawy już masz. Potrzebne słówka – radość, miłość, sukces – opanowałaś. A praktyka? Leży! Słowa nijak nie łączą się w zdania. Trudno ci o sobie powiedzieć: "Jestem spełniona". Co stoi ci na drodze do szczęścia? Ty sama – twoje oczekiwania, obawy. Czas się z nimi uporać!

Faceci mają łatwiej? Czasem wydaje ci się, że im do szczęścia potrzebne są jedynie wygodna kanapa i gazeta. To oczywiście gruba przesada. Ale coś w tym jest. Mężczyźni potrafią cieszyć się drobiazgami. Do perfekcji opanowali sztukę pozytywnego myślenia. Beztroscy jak dzieci wychodzą z założenia, że jakoś to będzie. "Są tacy krótkowzroczni" – oceniasz, lecz w głębi serca im zazdrościsz. Dla ciebie to nie takie proste. Męska droga do szczęścia jest równa i dobrze oznakowana, twoja – przypomina raczej tor z przeszkodami. Szczęśliwa jedynie bywasz. Ale w obliczu trudności tracisz grunt pod nogami. Dobry humor znika. Zaczynasz snuć czarne scenariusze. Twój problem? Sama mnożysz przeszkody na drodze do szczęścia! "Nie dam rady, nie potrafię, boję się" – wyliczasz. Trudno optymistycznie spojrzeć na świat z takim nastawieniem. Oto kurs, który wytknie ci twoje błędy (a popełniasz ich sporo jak każdy uczeń). To kurs optymizmu i mądrego planowania. Bo szczęście nie jest dziełem przypadku – jest stanem ducha, który osiąga się dzięki systematycznej pracy. Nie wierzysz? Nie musisz – sprawdź!

Lekcja pierwsza
Czas przeszły, przyszły i teraźniejszy
"Wczoraj się pokłóciliśmy"; "Teraz świeci słońce"; "Pojutrze będę zdawać egzamin" – trzy zdania, trzy proste czasy. Było, jest, będzie. Banalne – nie do pomylenia. A jednak! Tobie czas przeszły i przyszły wciąż mieszają się z teraźniejszym. Zamiast cieszyć się chwilą, roztrząsasz przyczyny dawnej sprzeczki albo martwisz się na zapas. Jest na to rada!

Typowy błąd:
Wciąż oglądasz się za siebie.
Porażka? Szybko o niej nie zapominasz. Analizujesz, dzielisz włos na czworo. Sądzisz, że zrozumiesz, co poszło nie tak. Tymczasem, aby uczyć się na własnych błędach, trzeba jeszcze podejmować nowe wyzwania. Samo rozpamiętywanie pomyłek niczego nie zmienia. No, może oprócz tego, że nie pozwala ci się cieszyć chwilą.

A. Wybaczaj sobie pomyłki. Perfekcjonistki mają w życiu pod górkę. Dobrze o tym wiesz. Przecież nie można być świetnym we wszystkim, co się robi. I choć innym wybaczasz wiele, do siebie wciąż podchodzisz krytycznie. Oceniaj siebie tą samą miarą, co innych! Realistycznie, a nie tylko surowo. Pozwól sobie czasem na taryfę ulgową – coś nie wychodzi? Trudno, próbowałaś.

B. Przywołuj miłe wspomnienia. Psychologowie twierdzą, że mamy tendencję do chwytania się wyłącznie negatywnych wspomnień. Zapominamy o tym, co nam się w życiu udało, o drobnych sukcesach, o chwilach radości. Im częściej będziesz rozkoszować się dobrymi wspomnieniami, tym łatwiej będzie ci uwierzyć w siebie. W chwili zwątpienia zadaj sobie pytanie: "Czy rzeczywiście nic mi się w życiu nie udało?". Będziesz musiała zaprzeczyć! Przypomnij sobie, co wywołało uśmiech na twojej twarzy. Idziemy o zakład, że pojawi się on na niej ponownie.

C. Przymykaj oko na własne słabości. Przerwałaś dietę, zanim na dobre ją zaczęłaś? Zamiast wypominać sobie brak silnej woli, rozkoszuj się kawałkiem tortu. Skoro już go zjadasz, zjadaj ze smakiem. Wydałaś fortunę na szpilki? Stań w nich przed lustrem i puść do siebie oko. Przecież w tych butach masz nogi do nieba! Pofolguj sobie czasem. Życie nie składa się tylko z zakazów!

Typowy błąd:
Martwisz się na zapas.
Gdy stoisz przed wyzwaniem, myślisz wyłącznie o tym, co może się nie udać. W wyliczaniu możliwych przeszkód jesteś mistrzynią. W wyliczaniu przeszkód mało prawdopodobnych zresztą też. Tydzień przed randką już widzisz siebie popełniającą gafę za gafą. Przed egzaminem przychodzą ci do głowy tylko te pytania, na które nie znasz odpowiedzi. I jak to się ma do rzeczywistości? Bardzo często nijak! Bo gdy przychodzi co do czego, radzisz sobie wcale nie najgorzej.

A. Stawiaj sobie realistyczne cele. Marzy ci się kariera? Doskonale! Ale nie zastanawiaj się od razu, jakimi słowami podziękujesz za przyznanie tytułu Menedżera Roku. Jeśli będziesz mierzyć zbyt wysoko, w następnej chwili zaczniesz wyliczać trudności, które mogą się pojawić. Przesadne wymagania wobec siebie to prosta droga do czarnowidztwa. Postaw sobie realny cel. Licencjat za trzy lata, awans na starszego specjalistę za dwa. Bądź cierpliwa. Jeśli zasiejesz, zbierzesz plony. To wymaga jednak czasu.

B. Sięgnij do szafy z marzeniami. Nie trzymaj się w życiu kurczowo jednego planu. Bo jeśli się nie uda, przepadłaś. Masz przecież całą listę marzeń do spełnienia. Myśl o tych, które są w zasięgu ręki. Im więcej masz w życiu "planów awaryjnych", tym łatwiej będzie ci popatrzeć w przyszłość optymistycznie.

C. Naucz się rozładowywać stres. Sięgnij po sprawdzone metody. Co miesiąc je dla ciebie opisujemy. Ruch, świeże powietrze, regularny sen, techniki relaksacyjne – to działa! Po co wymyślać proch, skoro ktoś już za nas to zrobił. Spójrzmy na typowy kobiecy lęk – ten przed niechcianą ciążą. Bez odpowiedniego zabezpieczenia stres gwarantowany – miesiąc w miesiąc. Całkowicie niepotrzebnie! Zerknij do ramki wyżej, a znajdziesz rozwiązanie!

D. Nie odkładaj niczego na później. Będę powtarzać angielskie słówka, ograniczę palenie – niejedna z nas dziesiątki razy składała sobie podobne obietnice. Z poniedziałku zwykle robił się poniedziałek... za tydzień. A to zniechęca. Zamiast planować rewolucje, wprowadzaj w życie małe zmiany! Ale od zaraz!

Lekcja druga
Zaimki
Ja, ty, moje, nasze – te krótkie słówka dla naszego samopoczucia naprawdę mają kolosalne znaczenie. Warto je sobie powtórzyć. Bo wielu z nas nastręczają mnóstwo trudności.

Typowy błąd:
Oskarżasz się o egoizm.
Masz wyrzuty sumienia za każdym razem, gdy zrobisz coś wyłącznie dla własnej satysfakcji? Niepotrzebnie. Pamiętaj – dopiero gdy sama poczujesz się szczęśliwa, będziesz mogła uszczęśliwiać innych. Bo szczęście jest zaraźliwe.

A. Pozwól sobie na odrobinę zdrowego egoizmu. Dawaj, ale miej także odwagę brać. Przyjmuj komplementy. Dziękuj za pochwały. Ba, naucz się sama podkreślać swoje zalety i umiejętności. Zasługujesz na uznanie, także we własnych oczach.

B. Uczyń priorytet ze słowa "my". Miłość – wiesz, że bez niej o szczęściu nie może być mowy. Ciesz się więc, że kochasz i jesteś kochana. Nie dziel waszego świata na "jego" i "twój". Sukcesy twojego partnera są twoimi sukcesami. Jego osiągnięcia nie byłyby możliwe bez twojego wsparcia. Masz pełne prawo być z nich dumna.

Lekcja trzecia
Tryb rozkazujący
Zwykle rozkazujemy... same sobie. Efekt? Działamy pod przymussem, a nie z przekonania.

Typowy błąd:
Robisz coś "na siłę".
Uznajesz, że nie masz innego wyjścia – musisz i już. Zaciskasz zęby i robisz, co do ciebie należy. Czasami zupełnie niepotrzebnie!

A. Masz wolną wolę! Nie będziemy ci wmawiać, że zawsze jest jakaś alternatywa. Jest prawie zawsze! Jeśli zawiódł cię przyjaciel – poświęć swoją uwagę komuś innemu. Masz w życiu wybór. Wykorzystaj to!

B. Nie koncentruj się na celu, ale na drodze do niego. "Masz być szczęśliwa" – rozkazujemy sobie, gdy wszystko inne zawodzi. Tymczasem od celu ważniejsza jest droga do niego. Ważne jest tylko to, abyś wreszcie na nią wstąpiła.

Lekcja czwarta
Zaprzeczenia
"Nie" – to słowo bywa kluczem do szczęścia. A czy potrafisz odmawiać? Nie zgodzić się z obowiązującą opinią? Wyrazić własne zdanie? Kobietom przychodzi to z trudem. Jeśli sądzisz, że uległość to krok milowy na drodze ku lepszemu życiu, nie masz racji.

Typowy błąd:
Jesteś skłonna do największych poświęceń.
Kobiety tak mają: z 40-stopniową gorączką potrafią jeszcze iść do pracy, odebrać dzieci ze szkoły, odkurzyć mieszkanie i przygotować dwudaniowy obiad. Pozazdrościć? Przeciwnie! Wcześniej czy później nasza skłonność do poświęceń boleśnie się na nas mści. Zaczynamy czuć się obciążone ponad miarę, wykorzystywane, niedoceniane. I coraz rzadziej się uśmiechamy!

A. Naucz się mówić "nie". Odrobina asertywności pomaga w życiu. Realnie oceniaj swoje możliwości. Jeśli po ciężkim dniu nie masz siły towarzyszyć mężowi podczas zakupów, powiedz mu o tym! Gdy szef dokłada ci obowiązków, oponuj, bo wejdzie mu to w krew! Nie obwiniaj się, że nie wyrabiasz się ze wszystkim – lepiej zrobić mniej, ale chętnie.

B. Miej czas tylko dla siebie. Rodzina, szef, przyjaciele – każdy wciąż czegoś od ciebie chce? Pamiętaj, że jednym z petentów jest twój własny organizm. Czasem musisz po prostu odmówić innym, by zadbać o siebie. Aromatyczna kąpiel, wizyta u masażysty, ciepły, zdrowy posiłek – na to powinnaś znajdować czas. To pozwoli ci naładować akumulatory.

Typowy błąd:
Ulegasz dla świętego spokoju.
Wiesz, że masz rację, że twoje rozwiązanie przyniesie lepsze efekty. A jednak dajesz za wygraną. Byle tylko nie zaogniać konfliktu.

A. Nie podejmuj decyzji wbrew sobie. Nie dawaj zbyt łatwo za wygraną – to odbiera pewność siebie. Pokazuj, że potrafisz bronić swoich racji. Przełożonemu, partnerowi, rodzinie. Miej odwagę wyrazić przeciwną opinię. Tym, którzy wiedzą, czego chcą, żyje się łatwiej.

B. Miej własne zasady. Presja otoczenia bywa niezwykle silna. Kto się jej nie podda? Ten, kto zawczasu wypracuje sobie swój własny kodeks postępowania. Taki, od którego ustępstw nie uznaje. Stwórz go według własnej wrażliwości i sumienia. Pamiętaj tylko o jednym – aby się go trzymać.

Lekcja piąta
Porównania
Konstrukcje "tak samo jak" oraz "lepiej niż" sprawiają nie lada trudności wielu naszym kursantkom. Jakby nie porównywały, zawsze wypadają gorzej od innych.

Typowy błąd:
Najczęściej stawiasz siebie na straconej pozycji.
Wypadasz blado podczas rozmowy o pracę, podczas spotkania z przyjaciółmi, na siłowni... Przynajmniej w swoim własnym mniemaniu. Uważasz, że inni radzą sobie lepiej. Mają ciekawsze pomysły, większą siłę przebicia, mocniejsze nerwy, lepszą kondycję... Nie wyobrażasz sobie, że mogłabyś im dorównać!

A. Nie święci garnki lepią. Pamiętaj, że każdy ocenia siebie samego surowo. Większości z nas brakuje pewności siebie. Mamy wrażenie, że inni zauważają tylko nasze braki. Tymczasem inni mają o nas znacznie bardziej pochlebne zdanie niż my sami.

B. Walcz z zazdrością. Zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy, bogatszy lub ładniejszy od ciebie. Jeśli jednak będziesz zazdrościć innym ich walorów, podkopiesz jedynie swoją wiarę we własne możliwości. Spróbuj cieszyć się cudzym szczęściem. Ucz się wygrywać, ale i przegrywać. A szczęście cię nie ominie!

Karolina Weber/ Vita

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/12 lat temu
o ;) jak milo