Jak postawić na swoim?

Ta umiejętność przydaje się w wielu sytuacjach życiowych. I wcale nie jest tak trudna do opanowania, jak się to wydaje!

Ta umiejętność przydaje się w wielu sytuacjach życiowych. I wcale nie jest tak trudna do opanowania, jak się to wydaje!

Siła przekonywania - jak postępować, by postawić na swoim!

Fot. Fotolia

Skuteczne przekonywanie do własnych argumentów może okazać się pomocne nie tylko podczas rozmowy z szefem o podwyżce. Dyskusja ze zbuntowanym dzieckiem, mężem, czy przyjaciółką - to tylko kilka przykładów sytuacji, w których warto wiedzieć, jak postępować, by... postawić na swoim!

Przygotuj się do dyskusji

Niełatwo nakłonić drugą osobę do zrobienia czegoś, na co nie ma on najmniejszej ochoty. Zmiana czyjegoś poglądu może okazać się niemożliwa zwłaszcza wtedy, gdy nie przygotujemy się do dyskusji. Dlatego warto przed podjęciem rozmowy zastanowić się, jaki konkretny cel chcesz osiągnąć. Pomyśl, w jakich kwestiach nie możesz pozwolić sobie na osiągniecie kompromisu, a w jakich- możesz ustąpić. Przygotuj też zawczasu silne argumenty, które będą przemawiać za twoimi racjami.

Mów jasno i zrozumiale

Najczęściej popełnianym błędem podczas dyskusji jest zapominanie o tym, że druga strona może po prostu nie rozumieć problemu. Mąż, szef czy dziecko nie potrafi przecież czytać w naszych myślach, dlatego warto spokojnie i rzeczowo, a także jasno i prosto wyjaśnić o co nam chodzi. Pamiętaj również, by nie przyjmować postawy ofensywnej, która polega na zasypywaniu rozmówcy lawiną argumentów. Zamiast tego, lepiej przedstawić mu kilka racji, które wydają się tobie najlepsze. Pamiętaj również o pokazaniu, co twój rozmówca zyskuje, zgadzając się z tobą. Dzięki temu strona, która ustępuje, zyska poczucie, że dostała jednak coś w zamian!

Słuchaj rozmówcy

Nawet jeśli wydaje ci się, że argumenty drugiej strony są zupełnie nietrafione, a wysłuchiwanie ich to strata czasu, nie pokazuj swojej irytacji. Zamiast tego- spokojnie wysłuchaj. Pamiętaj, że niedopuszczenie rozmówcy do głosu grozi tym, że jeszcze bardziej utwierdzi się on w przekonaniu, że racja stoi tylko po jego stronie.

Pamiętaj również, że wcale nie jesteś nieomylna! Być może nie wszystkie twoje argumenty są słuszne i z któregoś trzeba będzie się wycofać? Miej świadomość, że od ciebie również zależy, czy uzyskacie wymarzony kompromis.

Posiłkuj się humorem

Wcześniej czy później do dyskusji włączają się nie tylko uprzednio przemyślane argumenty, ale też emocje. Na szczęście są sposoby na to, by nie dać im się ponieść. Sprawdzona metoda polega na nabraniu dystansu dzięki humorowi. Zamiast wdawać się w szermierkę słowną, która do niczego twoim zdaniem nie prowadzi, lepiej obrócić coś w żart, uśmiechnąć się, nadać rozmowie bardziej swobodny ton. Może to być bardzo trudne, ale przecież nie niemożliwe! Warto pamiętać również o jednym, drobnym fakcie: nic tak nie działa na najbardziej nawet zatwardziałego rozmówcę, jak drobny komplement. I uwaga, dotyczy to nie tylko kobiet!

Skłonienie drugiej strony do przyjęcia naszej argumentacji za właściwą nie zawsze może się udać. Jednak dzięki naszym radom może okazać się to prostsze niż myślisz!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)