Jesteś apatyczna? Nie zwlekaj. To sygnał, że w twoim organizmie dzieje się coś złego

Sama w sobie groźna nie jest. Można ją porównać do bólu. Tyle że to nie ciało, lecz psychika dają znać, że dzieje się z nami coś niedobrego. Dopiero gdy znajdziesz i wyleczyć przyczynę, apatia minie.
Magdalena Łuków / 9 miesięcy temu
Jesteś apatyczna? Nie zwlekaj. To sygnał, że w twoim organizmie dzieje się coś złego fot. Adobe Stock

Gdy ktoś ma chwilowy spadek nastroju, jest rozmemłany, mawiamy zwykle "weź się w garść". Zmuszamy go do działania, np. wyciągamy z domu, zabieramy do ludzi, kupujemy jakieś witaminki. I obniżony nastrój mija. W przypadku prawdziwej apatii tak się nie da.

Powód? 

Czym jest apatia?

Apatia, podobnie jak ból, to objaw choroby, którą trzeba znaleźć i zwalczyć, by minęła. Podobnie jak ból zęba – ustąpi sama dopiero wtedy, gdy specjalista znajdzie i usunie przyczynę cierpienia.

Apatia – identycznie do bólu – może atakować z różną siłą. U jednych będzie przypominała ćmienie i będzie wyglądała jak długotrwałe obniżenie nastroju, u innych przyjmie ostrą formę otępienia.

W każdym z tych przypadków bardzo jednak upośledza zwykłe funkcjonowanie i obniża komfort życia. Odbija się i na pracy, i na relacjach z innymi ludźmi.

Klasyczne objawy apatii

Czujemy wtedy bowiem:

Niechęć do życia. Przestajemy dbać o cokolwiek, łącznie z własnym wyglądem. To, że już nie mieścimy się w ulubione spodnie i nie mamy co na siebie włożyć, nie robi na nas żadnego wrażenia. 

Wyraźnie zauważalne zmniejszenie wrażliwości na bodźce fizyczne. Mniej przejmujemy się bólem, tracimy łaknienie, pragnienie, seks przestaje nas kręcić.

Nie tylko nic nas specjalnie nie martwi. To mogło by być notabene nawet przyjemne. Niestety, nic nas także nie cieszy, tzw. adhedonia. Prezent od ukochanej osoby czy super wycieczka, która jeszcze niedawno byłaby dla nas źródłem radości, teraz wydaje się czymś nieistotnym. A czasami wręcz przerażającym.

Wydaje się, że tępiejemy. Nic nas nie interesuje, nie wciąga, a zadania, które do tej pory były przyjemnym wyzwaniem, to tylko kolejna udręka.

Mamy zaburzenia snu. Najczęściej dopada nas nadmierna senność. Wybudzenie się i wygrzebanie z łóżka staje się nie lada wyzwaniem.

Zaczynamy stronić od ludzi. Inaczej niż w przypadku introwertyka, który lubi ludzi, tylko jest zamknięty w sobie (nie ujawnia uczuć na zewnątrz) dla osoby w stanie apatii spotkania z bliskimi, kawa z przyjaciółką, wypad do kina ze znajomymi, zainteresowanie, jakim obdarza nas najprzystojniejszy facet w pracy, stają się obojętne. Wyjście z domu (ubranie, umalowanie) -  koszmarnym wysiłkiem.

Jeśli taki stan trwa dłużej niż 2-3 tygodnie, nie ma wątpliwości, że w naszym organizmie dzieje się coś niedobrego. To nie jest chwilowe niechciejstwo, które przejdzie, gdy wyjdzie wreszcie słońce lub wyjedziemy na wakacje. Czas działać i znaleźć przyczynę złego samopoczucia.

Skąd bierze się apatia?

Apatia może sygnalizować, że:

  1. Zaszło w naszym życiu jakieś przykre zdarzenie lub seria, np. kalectwo lub ograniczenia związane z wiekiem, długotrwały stres, kłopoty rodzinne czy finansowe powodujące poczucie niemocy
  2. Cierpimy na jakąś chorobę dotykającą ciało, np. niedoczynność tarczycy, czy chorobę Hashimoto, cukrzycę, przewlekle bóle
  3. Przyjmujemy leki, które mają skutki uboczne, np. otępiają
  4. Za bardzo zagalopowaliśmy się przy odchudzaniu i zwyczajnie brakuje nam energii, np. z powodu anemii
  5. Po urazie nasz organizm włączył mechanizm obronny, żeby nie cierpieć, np. po stracie bliskiej osoby
  6. W naszej psychice zachodzą zmiany związane z jakąś poważną chorobą psychiczną, np. depresją (czyli chorobą jednobiegunową), chorobą dwubiegunową (gdzie okresy depresji występują naprzemiennie z okresami manii, czyli podwyższonego nastroju) lub schizofrenią.

Jak pokonać apatię?

Tylko więc poprawnie postawiona diagnoza przez dobrego specjalistę pozwoli nam uporać się z apatią. 

W lżejszych przypadkach może się okazać, że wystarczy odstawić jakieś leki albo w trakcie psychoterapii porozmawiać z kimś o swoich problemach, by poczuć poprawę i odzyskać kontrolę na swoim życiem. Ustabilizować dietę, wyjechać z dala od miejsca, które jest źródłem problemów.

Jeśli jednak apatia jest objawem depresji lub schizofrenii, potrzebny będzie psychiatra. I choć leczenie psychiatryczne to wciąż u nas tabu, obawiamy się stygmatyzacji, braku akceptacji otoczenia, lepiej nie czekać. 

Bez względu na przyczynę apatii, im wcześniej zaczniemy działać, tym lepiej. Apatia pozostawiona sama sobie, będzie bowiem eliminować nas z życia coraz bardziej.

Polecamy!
Sprawdź, jak wygrać z depresją Poznaj 6 witamin, które usprawnią pracę twojego układu nerwowego Zobacz zgubne nawyki, które mogą wpędzić cię w depresję

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)