POLECAMY

„Na pewno jestem chora lub wkrótce zachoruję”, czyli o nerwicy, która rujnuje życie

Strach przed chorobą może paraliżować, izolować społecznie i prowadzić do depresji.
Marta Słupska / 4 miesiące temu
„Na pewno jestem chora lub wkrótce zachoruję”, czyli o nerwicy, która rujnuje życie fot. Unsplash.com

Może się pojawić, gdy ktoś z naszych bliskich ciężko zachoruje. Może też dać o sobie znać, jeśli sami zachorowaliśmy lub podejrzewano u nas jakieś groźne schorzenie. Jak rozpoznać taką nerwicę i jak się ją leczy? Na nasze pytania odpowiedział dr Sławomir Murawiec, Członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

To jedna z najbardziej przebiegłych nerwic. Sprawdź, czy masz jej objawy!

Czy to prawda, że nerwica może się u nas pojawić w wyniku przebycia ciężkiej choroby, np. nowotworu?

Istnieje postać lęku, która pojawia się w takiej sytuacji. To zaburzenie można nazwać lękiem przed zachorowaniem i śmiercią i na przykład pod nazwą „zaburzenie z lękiem przed chorobą” funkcjonuje w amerykańskiej klasyfikacji psychiatrycznej. Właśnie ta nazwa wydaje mi się bardzo trafna. Trzeba jednak wyróżnić dwie sytuacje.

Pierwsza to kiedy osoba jest w trakcie choroby – wtedy nowotworowi może towarzyszyć lęk oraz depresja. Taka sytuacja jest bardzo częsta, dotyczy większości chorych. Druga, która opisana jest w powyższym pytaniu, ma miejsce, gdy pacjent został wyleczony, a więc przebył poważną chorobę, ale w dalszym ciągu występuje u niego lęk i poczucie zagrożenia. Ale może to dotyczyć także sytuacji, gdy chorowała inna osoba. Może się zdarzyć w przypadku, gdy ktoś z bliskich nam osób lub z dalszego otoczenia zachoruje na poważną chorobę, jeśli budzi się w nas myślenie: „Jeśli on/ona zachorowała, może to spotkać również mnie”.

Tego typu lęk objawia się również u osób, które miały podejrzenie nowotworu, a okazało się, że są zdrowe. Jednak czas diagnozowania trwał kilka tygodni i okres niepewności był szczególnie trudnym przeżyciem. Chciałbym zwrócić uwagę właśnie na takie sytuacje, w których mimo braku rozpoznania poważnej choroby, pacjent wciąż czuje lęk. Podobne obawy mogą budzić takie zdarzenia jak: zawał, arytmia serca, udar, zdiagnozowanie stwardnienia rozsianego lub innej poważnej choroby. Czasami lęk obejmuje bliskie osoby. Idealnym przykładem jest matka, która boi się o zdrowie swoich dzieci i w każdym powiększonym węźle chłonnym swojego malucha dopatruje się białaczki. Czasami lęk ten nie dotyczy samej choroby lub śmierci, lecz uciążliwych procedur medycznych, opieki w stanie terminalnym i niepełnosprawności.

Jak poradzić sobie z nerwicą serca?

Jak może się wówczas objawiać taka nerwica?

Lęk przed chorobą i śmiercią może objawiać się na wiele sposobów. Po pierwsze poszukiwaniem choroby, wyszukiwaniem zagrożeń, domaganiem się diagnostyki. Kolejne badania diagnostyczne przynoszą chwile ulgi, ale za chwilę pojawia się potrzeba, aby jednak wykonać kolejne. Objawy z kręgu lęku mogą być bardzo różne, czasami są to napady lęku panicznego, agorafobia (strach przed wychodzeniem samemu z domu, znalezieniem się poza bezpiecznym miejscem), stałym lękiem, zaburzeniami pod postacią somatyczną np. natrętnych, narzucających się myśli o chorobie.

Skupienie się na obawie przed wystąpieniem choroby albo na chorobie urojonej negatywnie wpływa na życie zawodowe i prywatne pacjentów. Tracą oni znajomych i bliskich, izolują się społecznie, co ma dodatkowy, niekorzystny wpływ na ich samopoczucie. Przy tym wszystkim nierzadko pacjenci nie są w stanie podejmować racjonalnych decyzji. Pacjenci z lękiem przed chorobą często dramatycznie opowiadają o stanie swojego zdrowia, użalają się nad sobą, wyolbrzymiają fakty na temat swojego zdrowia czy nie reagują pozytywnie na uspokajające informacje, np. dobre wyniki badań.

Skąd chory ma wiedzieć, że występuje u niego lęk przed chorobami i śmiercią? Jak nie pomylić jego objawów somatycznych z innymi chorobami?

Jeżeli opisany stan rzeczy utrzymuje się przez dłuższy czas, mimo dobrych wyników badań, należałoby poszukać źródła problemów w psychice pacjenta. Lęk przed chorobą może powstać w efekcie wcześniej przebytej ciężkiej choroby, ale również stresu związanego z diagnozą ewentualnego schorzenia. Wpływ mogą mieć także choroby występujące wśród rodziny i bliskich. W każdym z tych przypadków warto dokonać rozróżnienia: „choruję na tę określoną chorobę” czy „boję się, że zachoruję”. W tym drugim przypadku mamy do czynienia z lękiem, o którym tu mówimy.

Jak leczy się taką nerwicę? Czy lepsza jest farmakoterapia, czy może terapia u psychiatry? A może łączy się obie te metody?

Najlepszą formą leczenia takiego zaburzenia będzie połączenie farmakoterapii z psychoterapią. Leczenie farmakologiczne w pierwszych dniach może niestety nasilać lęki, ponieważ osoby z tym problemem także w lekach upatrują zagrożenia. Ale można to przezwyciężyć wyjaśniając osobie leczonej, że boi się leków tak jak wszystkiego innego w kontekście swojego zdrowia. Podjęcie psychoterapii w przypadku leczenia lęku przed chorobą odgrywa ważną rolę. Dzięki niej bowiem, pacjent dowiaduje się, że jego zachowanie nie jest dziwne, lecz można je zrozumieć w kontekście zagrożenia które przebył lub z którym miał styczność. Może szukać źródeł swoich lęków, by tym samym móc wypracować nowe mechanizmy obronne i strategie działań w sytuacjach stresowych.

Jak przekonać chorego na nerwicę do tego, by się leczył? Czym grozi zaniedbanie leczenia w takim przypadku?

Dość częstym problemem jest brak chęci ze strony chorego do podjęcia leczenia. Rodzina, która znajdzie się w takiej sytuacji, może też mieć trudność w kontakcie z kimś, kto mówi ciągle o chorobach i najmniejsze, banalne objawy potrafi zinterpretować jako śmiertelnie groźne. Ważna jest postawa lekarzy, z którymi osoba z lękiem się styka przy różnych okazjach, którzy mogą pomóc uświadomić problem choremu i pomóc mu go przezwyciężyć.

Brak leczenia w przypadku lęku przed chorobą może bardzo negatywnie wpłynąć na całość codziennego życia pacjenta, zarówno prywatnego jak i zawodowego. Osoby te są tak zaabsorbowane myślą, że są ciężko chore albo będą w niedalekiej przyszłości, że nie są w stanie normalnie funkcjonować i realizować się życiowo. To może przyczynić się nie tylko do odizolowania pacjenta od społeczeństwa, ale również powstania nastrojów depresyjnych i zaburzeń snu, a także przekazywania swojego lęku o zdrowie na przykład dzieciom.

Polecamy:
Czujesz ciągły niepokój lub nie pamiętasz już, kiedy ostatni raz czułaś się zrelaksowana? Sprawdź, czy to nie objawy nerwicy lękowej!
Zanim wyjdziesz z domu, kilka razy sprawdzasz, czy drzwi są zamknięte, a gaz wyłączony? To może być nerwica natręctw!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)