Moje dziecko nie żyje – gdzie szukać wsparcia?

Utrata dziecka – niezależnie od jego wieku – to trauma dla rodziców. Osoby, które straciły dziecko w wyniku poronienia, odczuwają często ten sam ból, co rodzice, których pociecha zmarła w wieku kilku- lub kilkunastu lat. Gdzie mogą i powinni się zgłosić, by przepracować swoją żałobę?

Czy rodzice po stracie mogą znaleźć wsparcie w internecie?

O śmierci dzieci nie mówimy i nie rozmawiamy na co dzień, bo to trudny i smutny temat (czasem wręcz temat tabu). Najważniejsze jest, by rodzice po stracie byli w stanie znaleźć skuteczną pomoc. Rodzice po stracie często obwiniają się o zaistniałą sytuację, ale powinni pamiętać i często sobie powtarzać: „jestem normalny, lecz sytuacja, w której się znalazłem/-am, jest nienormalna”.

W Polsce rocznie około 40 tysięcy kobiet roni ciążę. Jeśli rodzice tracą kilku- lub kilkunastoletnie dziecko, to o wiele łatwiej jest nam im współczuć, ponieważ znaliśmy ich pociechę, widywaliśmy ją, a często nasze maluchy się z nią bawiły. W przypadku poronienia rodzice znajdują się w innej sytuacji, co nie znaczy, że ich rozpacz i żałoba jest w jakikolwiek sposób inna czy mniejsza. Często nie znajdujemy słów, jakie trafiłyby do takich rodziców, boimy się, że ich urazimy, pogłębimy ich stratę.

Każda osoba po stracie dziecka potrzebuje chwil samotności, czasem odosobnienia. Jednak gdy zamyka się w domu i wydaje nam się, że trwa to w nieskończoność, konieczna jest interwencja specjalisty.

Często rodzice szukają pomocy w internecie (istnieją różnego rodzaju fora, na których można przedstawić swoje dziecko, spotkać ludzi przeżywających taki sam dramat). Początkowo przynosi to ulgę, ale w pewnym momencie przestaje wystarczać.

Dlaczego warto uczestniczyć w spotkaniach grup wsparcia?

Każda żałoba ma swoje określone etapy, które osoba w niej pogrążona musi przejść, aby móc powrócić do  życia społecznego. Zdarza się, że rodzice nie radzą sobie z żałobą i szukają wsparcia u specjalistów.

W Polsce istnieje wiele grup wspierających rodziców po stracie dziecka (bardzo często uczestniczą w nich  tylko mamy). Na takich spotkaniach rodziny poznają osoby współodczuwające razem z nimi. Należy jednak pamiętać, że każda rodzina jest na innym etapie żałoby i każdy ma prawo przeżyć ten stan indywidualnie.

Specjalistyczna pomoc

Spotkania grup wsparcia trwają określony czas i kiedyś się kończą, a rodzice być może nadal potrzebują pomocy.  Bezcenna i niezastąpiona jest tu pomoc psychologa, terapeuty, pomoc zarówno mamie jak i tacie, pomoc indywidualna – najlepiej raz w tygodniu – rodzinie w zrozumieniu emocji i prawidłowym przejściu przez wszystkie etapy żałoby. Ta pomoc jest dostosowana indywidualnie do potrzeb i stanu emocjonalnego rodziny.

Rodzice, którzy przeżyli śmierć własnego dziecka, czują się negatywnie wyjątkowi. To przecież straszny dramat, świat, który miał trwać, rozpada się na miliony kawałków, a wszystko na zewnątrz toczy się normalnie. Rodzice zastanawiają się, jak może świecić słońce, jak sąsiedzi mogą wychodzić z psem, a ich dzieci tak beztrosko bawić na podwórku, skoro „moje dziecko nie żyje, mój świat zamknięty jest w morzu łez, a ból i rozpacz są niemal fizyczne”?

Niewątpliwie śmierć dziecka to najokrutniejszy dramat w życiu rodziców. Czy wykluczamy ich społecznie? Czy nie chcemy pomóc? Nie do końca jest to zgodne z prawdą. Rodzice potrzebują samotności, nie na każdym etapie żałoby są w stanie rozmawiać, zamykają się w domu. I to naszym obowiązkiem jest wspierać ich, sprawdzać w jakim są stanie, nalegać na wizytę u terapeuty lub psychologa.

Bywa i tak, że po śmierci dziecka rodzice pogrążają się w depresji i potrzebne jest leczenie psychiatryczne, ponieważ istnieje możliwość chęci popełnienia samobójstwa.

Każdy mądry psycholog czy terapeuta rozpozna moment, w którym sam już nie będzie w stanie pomóc i będzie musiał skierować pacjenta do psychiatry.

Istnieje też żałoba patologiczna, czyli całkowite odrzucenie żałoby (tu z pewnością konieczna jest natychmiastowa interwencja specjalisty). Taka nieprzepracowana żałoba wraca często po jakimś czasie z ogromną siłą uderzeniową. Wtedy może być już za późno na pomoc.

Zobacz też: Poronienie, martwy poród i strata małego dziecka – co czują rodzice?

Jak wspierać pogrążonych w żałobie rodziców?

Jeśli wśród naszych bliskich są rodzice, którzy stracili dziecko, wspierajmy ich. Jak?

Bądźmy w tych ciężkich chwilach z rodzinami przeżywającymi żałobę, trzymajmy ich za rękę, zróbmy kawę, podajmy chusteczkę i przede wszystkim słuchajmy. Rodzicom przynosi ulgę słuchanie o ich dzieciach, a opowiadanie o nienarodzonych maluszkach ma niejednokrotnie działanie terapeutyczne.

Pamiętajmy, że rodzice, których dziecko umarło w wyniku poronienia, mają też swoje prawa.

Rodzice dzieci poronionych mają swoje prawo do zasiłku pogrzebowego, urlopu macierzyńskiego i – co najważniejsze – do pochowania dziecka. Bo któż przeżyje prawidłowo żałobę, jeśli nie ma miejsca na ziemi, w którym porozmawia z dzieckiem, gdzie zapali mu znicz, kupi misia na urodziny?... Rodzice w swojej rozpaczy nie myślą o tym, pomyślmy więc za nich, bo to z całą pewnością w przyszłości przyniesie im ulgę.

Zobacz też: Kto i jak może pomóc rodzicowi po stracie dziecka?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/18.09.2013 07:40
Wszystko spoko i potrzebne, tylko nie z tą fundacją i nie z tą osobą na stanowisku prezesa.