Jak nauczyć się mówić "nie"?

Poznaj 5 sposób, jak nauczyć się mówić "nie". Zwłaszcza jeśli zdarza ci się przystać na czyjąś propozycję lub prośbę, mimo, że wcale nie masz na to ochoty.
Marta Wilczkowska / 08.07.2014 14:41

Czy zdarza ci się przystać na czyjąś propozycję lub prośbę, mimo, że wcale nie masz na to ochoty? Czujesz, że twój przez brak asertywności wszystkie obowiązki są na twojej głowie? Najwyższy czas nauczyć się mówić "nie" i... czuć się z tym dobrze! Poznaj 5 prostych sposobów, dzięki którym nauczysz się odmawiać bez poczucia winy.

Jak nauczyć się odmawiać bez poczucia winy?

fot. Fotolia

Nikt nie lubi sprawiać innym przykrości. Choć odmawianie może ci się właśnie kojarzyć, w rzeczywistości taka postawa jest korzystna dla ciebie i twoich relacji z otoczeniem. Jak to możliwe? To bardzo proste: przejmując kontrolę nad swoim życiem zwiększasz swój komfort osobisty, przez co chętniej i z większym optymizmem podchodzisz do życia i otaczających cię ludzi. Chciałabyś nauczyć się takiej konstruktywnej asertywności? Poznaj

5 prostych sposobów, dzięki którym poznasz sztukę mówienia "nie" bez poczucia winy!

1. Poćwicz ze znajomymi

Usiądź z przyjaciółką i wspólnie ułóżcie listę najczęstszych próśb, którym nie potrafisz odmówić. Zacznijcie od małych rzeczy: np. pomocy w sprzątaniu czy wspólnych zakupach na które nie masz ochoty. Poproś koleżankę o zadanie ich, a potem... konsekwentnie odmawiaj! To pozwoli ci przyzwyczaić się do nowej postawy, dzięki czemu w realnej sytuacji łatwiej będzie ci powtórzyć ten zabieg bez stresu.

2. Podaj przyczynę odmowy

Większość osób bez problemu zaakceptuje twoją odmowę, jeśli podasz jej logiczny powód. Pamiętaj, że nie zawsze musisz odpowiadać od razu! Jeśli czujesz, że nie masz na coś ochoty, a żadna taktowna odpowiedź nie przychodzi ci do głowy, poproś o chwilę zastanowienia. Nie bój się też jako przyczyny podawać zmęczenia, złego samopoczucia lub nadmiaru obowiązków - twój komfort jest tak samo ważny, jak potrzeby i prośby innych.

3. Postaw na kompromisy!

Jeśli nie masz na coś ochoty i jednocześnie nie chcesz kogoś urazić lub zostawiać z problemem samego sobie, spróbuj znaleźć pośrednią opcję, która zadowoli obie strony. Sięgając po kompromis powiesz "nie"... właściwie tego nie mówiąc. Dzięki temu ewentualna pomoc odbędzie się na twoich warunkach i nie będziesz czuła się źle z powodu odmowy.

4. Zasugeruj kogoś innego

Pamiętaj, że rzadko jesteś jedyną osobą, która może udzielić proszącemu pomocy. Jeśli nie możesz lub nie chcesz zgodzić się na prośbę, zasugeruj kilka osób, o których wiesz że w tym czasie będą mogły zając się tą sprawą. W ten sposób proszący nie poczucie się urażony, a ty nie będziesz musiała wciskać cudzych spraw do swojego i tak napiętego już grafiku.

5. Pogódź się z reakcją innych

Choć może wydać ci się to trudne do zaakceptowania, negatywne reakcje na twoją odmowę (o ile rzeczywiście masz powód), nie są twoją winą. Jeśli rzeczywiście czujesz, że chcesz odmówić, niezadowolenie czy złość innych nie powinny skłaniać cię do zmiany decyzji. Pamiętaj, że twój komfort jest naważniejszy!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/05.09.2018 13:06
Punkty 2 i 4 to według mnie kompletne dno i przykłady zachowań, których w takich sytuacjach powinno się właśnie unikać. 2 - tak jak nie jestem zobowiązana do pomocy, tak samo do podawania powodu odmowy. Mój powód - moja sprawa i nie powinno to nikogo interesować ani nikt po odmowie nie powinien oczekiwać tłumaczenia. Tłumaczyć się powinno jedynie wtedy, kiedy odwołujemy coś ustalonego wcześniej, a jak zaczynamy się tłumaczyć już przy samej odmowie, to już wzrasta w nas poczucie winy, a u drugiej osoby wzrasta zawód z odmowy. 4 - jedną z rzeczy, których najbardziej nie lubię jest to, kiedy ktoś zwala na mnie jakiś problem, któremu on odmówił. Nasyła na mnie kogoś i teraz ja muszę sobie z nim radzić... Tym bardziej to ja nie chcę być taką osobą i nie powinno się doradzać takiej postawy, to osoba prosząca niech będzie odpowiedzialna za swój problem i sama sobie znajdzie kogoś innego.