POLECAMY

Czerwienisz się przy ludziach, boisz się z nimi rozmawiać, a każde wyjście z domu napawa cię lękiem? To może być fobia społeczna

Fobia społeczna jest zaburzeniem lękowym, które może całkowicie wykluczać chorego z życia pośród ludzi. Dlaczego tak się dzieje i co robić, jeśli rozpoznajemy u siebie jej objawy? Zapytałyśmy o to psycholog.
Marta Słupska / 3 tygodnie temu
Czerwienisz się przy ludziach, boisz się z nimi rozmawiać, a każde wyjście z domu napawa cię lękiem? To może być fobia społeczna fot. Adobe Stock

O tym, jak trudno jest żyć z fobią społeczną, wiedzą w pełni tylko osoby, które na nią cierpią. Wyobraź sobie, że nie jesteś w stanie uczestniczyć w żadnych spotkaniach z ludźmi, wciąż paraliżuje cię przy nich obawa przed tym, jak cię odbiorą, a zwyczajne czynności powodują trudny do przezwyciężenia lęk. Nie chodzi tylko o wystąpienia publiczne czy poznawanie nowych osób – ci, którzy doświadczają fobii społecznej, czerwienią się, pocą i zmagają z innymi fizjologicznymi objawami fobii także w sytuacjach, które dla pozostałych są codziennością: gdy muszą kupić coś w sklepie czy zapytać o coś w urzędzie.

Obawa przed tym, co ktoś inny o nich pomyśli, powoduje, że wycofują się z życia społecznego i z czasem coraz rzadziej wychodzą z domu. Nie musi tak być. O to, jak żyć z fobią społeczną, zapytałyśmy Katarzynę Sass-Stańczak – psycholog, psychoterapeutkę z Fundacji Pomocy Psychologicznej i Edukacji Społecznej RAZEM (www.razem-fundacja.org).

Czym jest fobia społeczna?

Katarzyna Sass-Stańczak: Fobia to zaburzenie lękowe dawniej nazywane nerwicą. Ten rodzaj zaburzeń psychicznych jest aktualnie jedną z najbardziej rozpowszechnionych trudności natury psychicznej. Zgodnie z nazwą polega ono na doświadczaniu nadmiernego lęku w określonych sytuacjach.

W przypadku fobii społecznej nadmierny lęk doświadczany jest w sytuacji społecznej ekspozycji, a nawet samej w perspektywie uczestnictwa w takiej sytuacji.  

6 niezwykłych fobii, które istnieją naprawdę 

O jakich sytuacjach mówimy?

W pierwszej kolejności przychodzą na myśl sytuacje takie jak odpowiedź ustna na forum klasy, prezentacja w grupie studenckiej czy zespole pracowniczym, występ sceniczny. Innymi słowy wszystkie sytuacje, w których każdy z nas czułby się oceniany. Jednakże dla osoby zmagającej się z fobią społeczną są to także takie sytuacje jak pójście na domówkę do znajomej, wyjście ze znajomymi do kina czy nawet wspólne zjedzenie posiłku. Osoba z fobią społeczną w każdej z tych sytuacji będzie obawiała się własnego niepowodzenia i – niezależnie od tego, czy będzie to obawa przed krytyką ze strony współpracowników czy przed ochlapaniem się zupą pomidorową – nasilenie doświadczanego lęku mogą być podobne.

Jakie są przyczyny fobii społecznej? Skąd bierze się taki lęk?

Nie istnieje przyczyna, która w 100% wyjaśniałaby pojawienie się u kogoś fobii społecznej. Wiadomo jednak, że istotną rolę w jej powstawaniu pełnią zarówno czynniki genetyczne, biologiczne, jak i psychospołeczne

Jeżeli w mojej rodzinie były osoby, u których występowały zaburzenia lękowe, istnieje większa szansa, że u mnie również się pojawią. Obowiązuje tu taka sama zasada co w przypadku wszystkich innych chorób i zaburzeń: jeżeli moi dziadkowie czy rodzice chorowali na np. cukrzycę, istnieje szansa, że mój organizm również weźmie udział w tej transpokoleniowej  „sztafecie”, skoro wszyscy jesteśmy w jednej, genetycznej drużynie.

Na możliwość wystąpienia u mnie fobii społecznej wpływa również sposób funkcjonowania mojego mózgu – zarówno poszczególnych jego obszarów, jak i neuroprzekaźników, które go stymulują.

Trzecim elementem mającym związek z powstawaniem fobii społecznej są kwestie psychologiczne i społeczne. Jeżeli w toku mojego życia doświadczam naruszających mnie (moją integralność, godność itp.) sytuacji społecznych, staram się wypracować taki sposób funkcjonowania, który mógłby mnie przed nimi uchronić w przyszłości. Zaczynam unikać sytuacji, w których potencjalnie mogłoby do nich powtórnie dojść. Przestaję chodzić do szkoły czy pracy, w której mnie gnębią, bo w ten sposób przestanę się na to narażać. Przestaję wychodzić ze znajomymi na miasto, bo znów wyleję na siebie tę nieszczęsną zupę i wszyscy będą się ze mnie naśmiewać…

Pragnę tu zaznaczyć, że dla każdego coś innego może być naruszające. Dla jednych będzie to napaść, a dla innych wyśmianie przy całej klasie za brak pracy domowej. Nie istnieje obiektywna lista takich sytuacji – to, co dla jednego będzie powodem do opowiadania anegdot przy rodzinnym stole, dla innego stanowić będzie przeżycie tak przykre, że pod jego wpływem zacznie zmieniać się funkcjonowanie danej osoby. Doświadczenia tego typu naruszają na tyle, że nasze postrzeganie ulega zmianom – zaczynamy gorzej myśleć o sobie, a świat zaczyna jawić się jako zagrażający.

Fobie działają  na zasadzie błędnego koła – w przypadku fobii społecznej mechanizm ten polega na tym, że im bardziej osoba obawia się o własne niepowodzenie w sytuacji społecznej, tym częściej z udziału w niej rezygnuje.

Jeżeli jednak osoba zmagająca się z fobią społeczną zdecyduje się na „wyjście do ludzi”, wybiera takie zachowania, które pozwolą zmniejszyć doświadczany przez nią lęk. Osoba taka może trzymać się z boku, być milcząca i niechętna do rozmowy, może często wychodzić (na papierosa, do toalety, wykonać telefon), od deski do deski przeczytać kartę dań, by następnie schować się za ekranem telefonu na resztę wieczoru. Może również nadmiarowo pić alkohol w nadziei na „rozluźnienie”.  Po fakcie, analizując swoje zachowanie, dochodzi do wniosku, że jej obawy się potwierdziły – źle wypadła! Utwierdza ją to w przekonaniu o własnej gorszości i ponownie nakręca spiralę lęku i negatywnych wyobrażeń względem przyszłych doświadczeń.

Z czasem osoby zmagające się z fobią społeczną mogą zupełnie wycofywać się ze społecznych kontaktów, aby chronić siebie przed doznawanym lękiem, unikając sytuacji z nim kojarzonych. W efekcie prowadzi to do pogłębienia trudności osoby, która traci okazje, by doświadczać takich sytuacji społecznych, które byłyby dla niej przyjemne i wzmacniające.

A jak poznać taką fobię? Jakie są jej objawy?

Objawy mogą przypominać te, które odczuwamy, mając tremę, przy czym podstawową różnicą jest to, że trema samoistnie mija, zaś objawy fobii – nie. Cechować je może również większe nasilenie, choć należy pamiętać, że fobia społeczna nie jest zaburzeniem jednorodnym (u każdej dotkniętej nią osoby nasilenie doświadczanego lęku będzie inne). Jak zatem może czuć się osoba zmagająca się z fobią społeczną?

Osoba ta może się czerwienić, drętwieć, drżeć lub dygotać, a także intensywnie się pocić.  Może czuć zimne dreszcze bądź uderzenia gorąca, odczuwać suchość w ustach, mdłości, a nawet mieć uczucie dławienia się. Serce może odczuwać jako ciężkie, zaś jego bicie przyspieszone lub dudniące.

Te objawy wraz z odczuwanym bólem lub dyskomfortem w klatce piersiowej połączonym z utrudnionym oddychaniem skutkują objawami psychicznymi. Osoba czuje się oszołomiona, może mieć zawroty głowy aż do wrażenia omdlewania. W efekcie pojawia się obawa o własne zdrowie psychiczne oraz fizyczne, a nawet lęk przed śmiercią.

Często to właśnie te objawy stanowią przyczynę podjęcia prób poszukania dla siebie pomocy, choć stanowią jedynie zobrazowanie tego, co dzieje się w psychice danej osoby. Nasze ciało jest jak kinowy ekran, na którym projektor wyświetla film. Skupiamy się na filmie, choć to działanie projektora umożliwia nam jego zobaczenie. Tym projektorem jest nasze psychiczne funkcjonowanie.

Osoby zmagające się z fobią społeczną boją się znaleźć w centrum uwagi, gdyż obawiają się, że przez własne zachowanie skompromitują się lub sprawią innym kłopot. Boją się zostać zawstydzone czy upokorzone, jednocześnie mając silne przekonanie, iż tak właśnie się stanie. Z tego też powodu, kiedy już zdecydują się na uczestnictwo w jakieś sytuacji społecznej, są silnie skupione na tym, aby nie popełnić najmniejszego błędu.

W myślach takiej osoby może trwać nieustanny monolog komentujący jej zachowanie np. „Czy nie siedzę jakoś dziwnie? Może niepotrzebnie założyłam nogę na nogę. Co jak kogoś kopnę pod tym stołem? Jeśli teraz usiądę inaczej, to mogą pomyśleć, że jestem jakaś niespokojna, bo się wiercę. Jednak usiądę ze złączonymi nogami. Teraz wyglądam jakbym czekała na jakiś egzamin, pomyślą że jestem sztywniarą. Może skrzyżuję kostki. Czy to będzie dziwne jeśli znów inaczej usiądę…?”.

Taka osoba funkcjonuje wówczas w ogromnym napięciu, wiele energii poświęca na to, by zapobiec potencjalnym gafom. Nie jest to jednak możliwe, gdyż nie istnieją drobiazgowe scenariusze na to, jak powinniśmy się zachowywać w każdej sytuacji.

Z tego powodu osoby te unikają społecznych sytuacji, choć chciałyby móc w nich bez lęku uczestniczyć. Unikają kontaktów z ludźmi, mają trudności z tworzeniem relacji. Czują, że lęk je ogranicza, lecz nie potrafią się mu przeciwstawić. Cierpi na tym ich życie osobiste i zawodowe, a przede wszystkim – one same.

Czy istnieje jakiś test, który ją wykrywa?

Diagnozą fobii społecznej zajmuje się lekarz psychiatra na podstawie ustrukturalizowanego wywiadu. W internecie można znaleźć różnego rodzaju „psychotesty”, jednak nie spełniają one w żadnym wypadku roli diagnostycznej.

Jak pokonać fobię społeczną? Jak się ją leczy i czy konieczna jest terapia?

Osoby zmagające się z fobią społeczną nie są w stanie poradzić sobie z nią bez pomocy profesjonalistów, choć nierzadko podejmują w tym celu rozmaite działania. Samodzielnie próbują stosować leki uspokajające, używać narkotyków, czy też pić alkohol. Działania takie nie tylko nie pomagają, ale mogą przynieść ogromne szkody.

Kolejne nieudane próby poradzenia sobie z zaburzeniem jedynie pogarszają i tak już zaniżoną samoocenę osoby zmagającej się fobią społeczną paradoksalnie dodatkowo pogłębiając jej problem. Ponadto takie działania prowadzić mogą do uzależnienia, dokładając kolejną cegiełkę do muru odgradzającego daną osobę od innych ludzi.

Aby efektywnie poradzić sobie z fobią społeczną, konieczne jest skorzystanie z profesjonalnej pomocy. W fobii społecznej najczęściej stosuje się terapię skojarzoną polegającą na przyjmowaniu leków oraz psychoterapii – zarówno indywidualnej, jak i grupowej.

Psychoterapia grupowa pozwala na zwalczenie lęku przed sytuacjami społecznymi niejako „w praktyce”, gdyż sama stanowi sytuację społeczną. W bezpiecznej sytuacji sesji terapeutycznej w asyście psychoterapeuty osoby zmagające się z fobią społeczną mogą przyjrzeć się temu, jak doświadczają swojego zaburzenia – co, kiedy i w jaki sposób się z nimi dzieje – oraz na bieżąco aktywnie zmieniać poszczególne jego elementy, np. weryfikując zasadność swoich obaw.

Jeżeli jednak udział w spotkaniach grupowych byłby dla danej osoby zbyt trudny, może skorzystać z psychoterapii indywidualnej. W jej ramach może zarówno stworzyć fundament do tego, aby w dalszych krokach podjąć psychoterapię grupową, jak i przejść cały proces terapeutyczny wyłącznie w tej formie.

Nierzadko fobia społeczna wiąże się z bardzo niską samooceną osoby zmagającej się z nią, co jest obszarem jak najbardziej możliwym do zmiany w toku psychoterapii.

Jak leczyć fobię?

Czy przy fobii społecznej konieczne są leki?

W fobii społecznej najczęściej stosuje się terapię skojarzoną polegającą na przyjmowaniu leków oraz psychoterapii. Leki są niezbędne do tego, aby obniżyć napięcie związane z lękiem do poziomu, na którym pacjent jest w stanie podjąć pracę terapeutyczną.

Możliwa jest również sytuacja, w której pacjent ma poziom lęku nie uniemożliwiający pracy terapeutycznej bez stosowania leków – wówczas nie są one konieczne. Należy jednak pamiętać, iż stanowią one dodatkowy zasób w tej wystarczająco trudnej walce o własny dobrostan, dlatego też jeżeli lekarz zdecyduje się nam je przepisać, warto skorzystać z tej dodatkowej pomocy.

Zobacz też:
Fobia społeczna czy nieśmiałość? Jak je odróżnić?
Japońska fobia społeczna, o której pewnie nigdy nie słyszałaś... 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 tygodnie temu
Mnie fobia społeczna totalnie wykucza z życia spolecznego. Wolę pisać w internecie niż spotkać się z ludzmi....