POLECAMY

Do szczęścia brakuje mi... przyjaciółki

Zaskakujące, jak wiele młodych kobiet ma ten problem. Czy to wina naszego życia w pośpiechu? Sytuacji, która zmusza do wyjazdów za granicę? Dlaczego tracimy przyjaciół lub nie umiemy ich znaleźć?
Zaskakujące, jak wiele młodych kobiet ma ten problem. Czy to wina naszego życia w pośpiechu? Sytuacji, która zmusza do wyjazdów za granicę? Dlaczego tracimy przyjaciół lub nie umiemy ich znaleźć?

Życie na emigracji
W ciągu ostatnich kilku lat wiele osób zdecydowało się na wyjazd za granicę w celach zarobkowych. Sytuacje bywały różne: na początek wyjazd na próbę, obiecywanie sobie, że to tylko miesiąc, dwa... z czasem pobyt przedłużał się coraz bardziej i bardziej, żal było zrezygnować z dobrej pracy i pieniędzy, które dawały perspektywy na przyszłość. Czasem tą osobą na emigracji był mąż – i choć żal było opuszczać znajomych i rodzinę, jeszcze trudniej było znieść rozłąkę z ukochanym. W ten sposób za granicę przenosiły się całe rodziny. I choć wydawało się, że taki wyjazd to najlepsze rozwiązanie, bo „to tylko kilka lat, zarobimy, wrócimy”, z czasem dało się dostrzec także wady.
Samotność – przyjaźń nie zawsze daje sobie radę z odległością, a internetowe i telefoniczne zwierzenia to nie to samo. Zwłaszcza, że są chwile, gdy po prostu ma się potrzebę wyjścia z domu, bycia z ludźmi, czasem odreagowania po kłótni z mężem. Na miejscu zaś: wszyscy zabiegani, pracujący od rana do wieczora, nie szukający nawet przyjaciół, bo przecież są tam tylko tymczasowo... Czasem trudno tak po prostu wyjść z domu, nieznajomość języka i okolicy dla wielu osób jest ogromną barierą, zwłaszcza dla kobiet, które są z natury bardziej ostrożne. Całe mnóstwo kobiet żyjących na emigracji ma właśnie ten problem – przeniosły się za granicę, by być z mężem, nie spodziewały się jednak, jak bardzo będą samotne...

Do szczęścia brakuje mi... przyjaciółki

Nie mam czasu na przyjaciół
Nie tylko w obcym kraju można być samotnym. Dziś, kiedy tak wiele osób żyje w pośpiechu, związki międzyludzkie rozluźniają się i ulegają zerwaniu. Spotkania są coraz rzadsze, bo brak nam czasu. Przyjaźnie z czasów szkolnych rozpadają się, gdy rozchodzą się nasze drogi i bardzo niewiele z nich wytrzymuje taką próbę. Znajdujemy pracę, nowe zainteresowania, nowych partnerów – z czasem uwidaczniają się różnice charakterów pomiędzy przyjaciółkami i dalsza bliskość okazuje się niemożliwa. Jeszcze trudniej jest zawiązać nowe przyjaźnie.

Gdzie znaleźć przyjaciółkę?
Kluczem do znalezienia przyjaciół jest poznawanie nowych ludzi. Im więcej osób poznamy, tym więcej mamy szans na znalezienie choć jednej, której z czasem będziemy mogli zaufać. Jednak gdzie można poznać takie osoby? W najłatwiejszej sytuacji są osoby mające pracę i stałego partnera. Godziny spędzane ze współpracownikami oraz spotkania z przyjaciółmi partnera to najprostszy sposób, by poznać kogoś bliżej. Zwłaszcza, gdy przyjaciele męża mają również partnerki – jest szansa, że gdy panowie będą dyskutować o samochodach i piwie, kobiety również znajdą wspólny temat i zawiążą nić porozumienia.
Gdzie jeszcze warto spróbować? Po prostu wyjść „do ludzi”. Będąc kobietą, najlepiej wybrać miejsca typowo „kobiece” i takie sprzyjające tworzeniu więzi, np. zajęcia aerobiku lub tańca. Wspólne ćwiczenia w wesołej atmosferze to świetna okazja, by zamienić parę słów z nową osobą, z czasem może bliżej ją poznać. Warto również rozejrzeć się za zajęciami rozwijającymi zainteresowania. Uczestnicząc w warsztatach związanych z tym, co nas interesuje, mamy największe szanse, by spotkać kogoś, kto podziela te zainteresowania i z kim znajdziemy wspólny język. Również rozmaite akcje kierowane do kobiet: od badań mammograficznych po wymianę ubrań i dopasowywanie staników, są dobrą okazją do rozmowy z kimś nowym. Nie umniejszajmy też znaczenia rozmów w lekarskich poczekalniach (kobiety w ciąży czekające na wizytę u lekarza łatwo znajdą wspólny temat!) i w sklepach.

Przede wszystkim zaś: nie umniejszajmy znaczenia przyjaźni. Każdy potrzebuje przyjaciół i prędzej czy później się o tym przekona. Dobrze, jeśli ma się przyjaciela w osobie swojego partnera, jednak i to nie zawsze wystarcza.

Urszula Skowrońska

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/8 lat temu
tak, brakuje... moja "prawdziwa" przyjaciółka "odeszła" gdy poznała faceta, ma mnie głęboko gdzieś - przestałam być jej potrzebna ?....a może to jest normalne i to ja jestem nienormalna?...