POLECAMY

Dlaczego żałoba jest nam potrzebna?

Czy smutek i ból związane z rozstaniem można przeżywać różnie? Psychologowie zajmujący się zjawiskiem żałoby zgodnie twierdzą, że nie ma dwóch osób, które przeżywają żałobę w ten sam sposób. Jej intensywność, konkretne przejawy i czas są odmienne...
Dlaczego żałoba jest nam potrzebna?

Żałoba to proces jaki następuje po utracie kogoś bliskiego. Samo słowo wywodzi się od łacińskiego „płakać”, co wskazuje na jej ścisłe powiązanie z cierpieniem. Może ona przybierać różne formy w odmiennych kulturach. Często towarzyszą jej liczne rytuały i zabiegi ułatwiające jak najpełniejsze wyrażenie bólu po stracie np. zgolenie głowy po utracie męża lub noszenie ciemnych ubrań.

Etapy żałoby

Wyróżniono pewne orientacyjne fazy, przez jakie przechodzi człowiek po utracie bliskiego.

  • Faza szoku i otępienia

Pierwsza z nich pojawia się wraz z informacją o śmierci – informacją, że ktoś kto ważny, kto był częścią naszego życia, ktoś z kim wiążą się liczne wspomnienia, przestaje istnieć. Po prostu gaśnie.

To absolutnie traumatyczna informacja. Na tyle traumatyczna, że człowiek nie jest w stanie jej przyjąć. Nie dopuszcza on do siebie pewnych silnie lękotwórczych faktów. Przeczy im, gdyż emocje, jakie pociągnęłoby pełne dopuszczenie tych informacji do świadomości, mogłyby być nie do zniesienia.

W fazie tej pojawia się poczucie, że to, co się zdarzyło, to zły sen, który minie. Mimo tego dystansowania się, cząstkowe informacje jakie docierają budzą dużo złości i bunt. Pojawia się silna niezgoda, zamęt, który nie jest jednak wyrażany, ponieważ doświadczany wstrząs często znajduje odzwierciedlenie w fizycznym zamrożeniu.

Z biegiem czasu rozpoczyna się pełne uświadamianie, że bliska osoba już nigdy nie wróci, że nigdy już nie będzie okazji na wspólne przeżywanie i robienie tych ważnych rzeczy, które do tej pory miały miejsce. Pociąga to za sobą szczególnie trudne emocje, jak duży smutek, ale też często poczucie winy - oskarżanie samego siebie o to, że być może nie zrobiło się czegoś, co mogło uchronić drugą osobę przed śmiercią. Jest to stan, który sprzyja rozpamiętywaniu też innych strat, jakich doświadczyło się w życiu. Doznawany ból często poza formą psychiczną zaczyna przybierać postać bólu wręcz fizycznego. 

  • Faza dezorganizacji

Dochodzi do niego najczęściej po pogrzebie, kiedy wszystkie sprawy z nim związane już są pozałatwiane. Wtedy nadchodzi czas, kiedy królować zaczyna pustka i chaos. Jest to zazwyczaj najdłuższy i najtrudniejszy etap. Dominującymi stanami psychicznymi stają się poczucie osamotnienia, bezradności i beznadziei. Nie widzi się sensu życia, trudno uchwycić cel do jakiego ono zmierza. To wszystko skutkuje dużym lękiem. Mogą pojawić się kryzysy egzystencjalne, ucieczka od ludzi i wycofanie z życia.

  • Etap reorganizacji

Jest to powolny proces wracania do życia. Smutek zaczyna słabnąć, lęk staje się mniej dotkliwy. Choć pamięć o osobie pozostaje, to trudne emocje, które we właściwy sposób zostały wyrażone i uzewnętrznione stają się bardziej znośne. Człowiek godzi się z tym, że ktoś już nie wróci, jednak zaczyna też rozumieć, że życie toczy się dalej, a nie zatrzymało na punkcie kiedy bliska osoba odeszła. Powoli wraca do życia, odzyskuje siły, angażuje się w codzienne aktywności.

Jakie jest znaczenie żałoby? Głównym jej celem jest uzewnętrznienie bolesnych przeżyć spowodowanych traumą. Zablokowane emocje mogą skutkować nie tylko załamaniem zdrowia psychicznego, ale i fizycznego. Ponad to jest to okres adaptacji do nowego życia bez tej bliskiej osoby, która stanowiła jego ważną część. 

Polecamy: Czy depresja jest uleczalna?

Adaptacja polega na intelektualnym i emocjonalnym zaakceptowaniu straty i pogodzeniu się z jej nieodwracalnością. To oczywiście nie jest łatwe i wymaga czasu. Jest jednak możliwe. Pamiętając również, że żałoba to proces przetwarzania cierpienia, które może uszlachetniać, nierzadko prowadzi ona do przebudowy systemu wartości na bardziej dojrzały, rozwoju duchowego i emocjonalnego. Jakkolwiek paradoksalnie to nie zabrzmi, doświadczenie straty może być dla nas budujące i rozwojowe, kiedy będziemy potrafić poradzić sobie z nim w sposób konstruktywny. Może nam dać inne spojrzenie na wiele spraw, bardziej dogłębne i dojrzałe. Oczywiście skutek może być też odwrotny. To która z opcji zaistnieje zależeć będzie od tego, co zrobimy z tym trudnym czasem po odejściu kogoś ważnego oraz tym, co się w nas wtedy pojawia.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/rok temu
Minęło już kilka lat od śmierci najbliższej memu sercu Osoby. Smutek , żal za minionymi latami - to codzienność. Ale również radość z każdego dnia , z pięknej pogody ,wspaniałych chmur , które przesuwają się jak najpiękniejsze obrazy. Nie umiem malować , a szkoda. Czytam , oglądam filmy , dużo chodzę, choć czasami z trudem. Gdybym jeszcze miała Rodzinkę pamiętającą o mnie - byłoby całkiem nieżle, ale dzieci i wnuki mają swoje "sprawy". Staram się godnie przeżywać moje życie . Lubię ten świat , choć wiele rzeczy mnie denerwuje, ale wtedy wychodzę na spacer. Ludzi - po prostu , też lubię.