Dlaczego kobiety zrzędzą?

Jak wynika z przeprowadzonych badań, najgorszą wadą kobiet w opinii mężczyzn jest chroniczne narzekanie. Panie skarżą się głównie na zachowanie partnerów, ich lenistwo, zaniedbania, złe nawyki. To co według kobiet jest upominaniem i przypominaniem o obowiązkach, dla mężczyzn jest zwykłym zrzędzeniem. Dlaczego kobiety „zrzędzą” i czy swoim malkontenctwem są w stanie zmienić zachowanie partnera?

Jak wynika z przeprowadzonych badań, najgorszą wadą kobiet w opinii mężczyzn jest chroniczne narzekanie. Panie skarżą się głównie na zachowanie partnerów, ich lenistwo, zaniedbania, złe nawyki. To co według kobiet jest upominaniem i przypominaniem o obowiązkach, dla mężczyzn jest zwykłym zrzędzeniem. Dlaczego kobiety „zrzędzą” i czy swoim malkontenctwem są w stanie zmienić zachowanie partnera?

Dlaczego kobiety zrzędzą?

Fot. Depositphotos

Do XIX wieku, zanim kobiety emancypowały, w europejskim i amerykańskim prawodawstwie istniał zapis, że mężczyzna może złożyć skargę do sądu, jeśli jego żona będzie zrzędzić. Jeśli kobieta okazała się winną zarzucanych jej czynów, poddawana była okropnym torturom. Oskarżoną przywiązywano najczęściej do specjalnego krzesła, które następnie zanurzano w pobliskiej rzece lub jeziorze. Podtapianie nie było jednak jedyną karą. Inną torturą było zakładanie kobiecie na twarz metalowej maski z prętem, który wkładano do ust, żeby nie mogła nic powiedzieć – coś na wzór kagańca. Oskarżoną zmuszano do publicznego pokazywania się, tak żeby inne kobiety zobaczyły, co może je czekać, jeśli będą nieposłuszne mężom.

Dlaczego kobiety zrzędzą?

Fot. Wikipedia

Szkoda, że męskich malkontentów chronicznie narzekających na „zupę, która była za słona”, nie karano w podobny sposób... Historia nie była dla kobiet łaskawa.

Okiem kobiety

 

Powodów do narzekań jest wiele: mężczyzna nie sprząta, nie zajmuje się dzieckiem, nie wychodzi z psem, nie zabiera do kina lub restauracji, nie prawi komplementów, nie docenia tego co ma. Rozmowy, prośby, próby zwracania uwagi nie przynoszą rezultatu. Włączają się emocje, pojawiają się kłótnie, a zaraz po nich zrzędzenie.... Upominanie, nakłanianie, porównywanie do innych i wypominanie. Wiele kobiet jest świadoma swojego maruderstwa. Swoje narzekanie uzasadniają troską o dom, partnera i siebie. Traktują to jak przypominanie mężczyznom o sprawach, o których w przeciwnym razie by zapomnieli. „Faceci nie domyślą się przecież, że coś trzeba zrobić, a swoje obowiązki będą oddalać w czasie. Trzeba im wszystko pokazywać palcem.” Częstym powodem narzekania jest samotność i rozczarowanie. Mężczyzna nie zauważa wysiłków kobiety, sam robi zdecydowanie mniej, a ona nie tak wyobrażała sobie życie we dwoje. Zdecydowanie częściej zrzędzą kobiety nie pracujące zawodowo, zajmujące się domem i dziećmi. Gospodyni domowa ma prawo czuć się przygnębiona nawałem obowiązków, przybita monotonią i brakiem zmian w jej życiu. Pojawia się żal i uczucie niedocenienia: po co ja się tak staram, jak i tak tego nikt nie docenia.

Okiem mężczyzny

Dlaczego kobiety zrzędzą?

Domagając się zmiany zachowania partnera, kobiety powtarzają w kółko te same polecenia. Mówią podwyższonym tonem, z wyrzutem, czasem z pogardą. Takie „gderanie” mocno działa na nerwy. Wtedy nie zastanawiają się nad powodem niezadowolenia, a skupiają się tylko na zewnętrznych przejawach „natarczywego gadania”. Część z nich bagatelizuje problem i z góry uznaje kobietę za zrzędę, twierdząc, że „kobieta tak ma”, niektórzy wyłączają się, przestają słuchać i myślą o czymś innym, natomiast reszta głośno protestuje, kierując pod adresem kobiety kąśliwe uwagi typu: „nie rób z siebie takiej męczennicy”, „jak zwykle przesadzasz”, „czepiasz się bez powodu”, „sama nie jesteś idealna”, „zachowujesz się jak wariatka i nie tylko ja to widzę”, itp.
Jeśli sytuacja trwa długo, oboje zaczynają się w związku męczyć. W rezultacie zaczynają się unikać a związek powoli się rozpada.

Dla dobra związku
Narzekanie kobiet może być sygnałem, że potrzebują, by ktoś poświęcił im więcej uwagi czy okazał podziw. Może być sygnałem, że oczekują od życia czegoś więcej. Warto postarać się czasem pozytywnie zaskoczyć partnerkę, robiąc to, czego kobieta by się po mężczyźnie nie spodziewała. Kobieta natomiast powinna zadbać o sposób mówienia, tak by nie przypominało ono zrzędzenia, a grzeczną prośbę. Na przykład, zamiast „W tej chwili bierz się za sprzątanie, nikt nie robi takiego syfu jak ty! - powiedzieć - „Kochanie, czy mógłbyś posprzątać? Dużo to dla mnie znaczy, kiedy pomagamy sobie nawzajem.”

Fot. Depositphotos

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
oj zrzędzą zrzędzą...sama jestem babką ale wiem, że do faceta trzeba mówić prostu- "kochanie mam prośbę- zapnij tą żabkę" a nie czekać aż on sam się domyśli...Bo mozna czekać tygodniami:)