Bezdomność/ fot. Fotolia

Bez domu, bez wsparcia, bez akceptacji – polski bezdomny

Bezdomność została uznana za problem społeczny już w latach międzywojennych. Obecnie liczbę bezdomnych określa się od 30 do nawet 300 tysięcy. Jakie są przyczyny tego, że w Polsce, kraju, który ma dodatni wzrost PKB i dostaje milionowe dotacje z Unii Europejskiej, problem bezdomności jest tak duży?
/ 13.02.2013 09:19
Bezdomność/ fot. Fotolia

Czym jest bezdomność?

Nie ma jednej uznanej definicji bezdomności. Najczęściej określa się ją m.in. jako sytuację osób, które w danym czasie nie mają i własnym staraniem nie mogą zapewnić sobie takiego schronienia, które mogłyby uważać za swoje i które spełniałoby minimalne warunki pozwalające uznać je za pomieszczenie mieszkalne. To po prostu człowiek pozbawiony dachu nad głową albo nieposiadający własnego mieszkania.

Brak domu uniemożliwia normalny rozwój człowieka, wpływa negatywnie na stan zdrowia psychicznego i fizycznego, uniemożliwia rozwijanie aspiracji kulturowych, regenerację sił i wypoczynek. Deprywacji zatem podlegają nie tylko szeroko rozumiane potrzeby mieszkaniowe, ale właściwie wszystkie poziomy potrzeb, począwszy od najbardziej podstawowych – fizjologicznych, skończywszy zaś na potrzebie samorealizacji.

Przyczyny bezdomności

Przyczyny bezdomności można podzielić na dwie grupy: przyczyny bezdomności wynikające z konkretnych sytuacji oraz przyczyny leżące po stronie samych bezdomnych.

Przyczyny bezdomności wynikające z konkretnych sytuacji:

  • sytuacja społeczno-ekonomiczna kraju, w tym wzrost bezrobocia, postępująca likwidacja hoteli robotniczych, brak miejsc w szpitalach, zakładach opiekuńczych, domach pomocy społecznej, brak opieki nad wychowankami domów dziecka po ukończeniu 18 lat, brak ośrodków dla nosicieli HIV;
  • sytuacja prawna, polegająca na możliwości wyeksmitowania lokatora „donikąd” za zaległości w opłatach czynszowych;
  • patologie, w tym alkoholizm, przestępczość, odrzucenie lub brak opieki ze strony najbliższych, rozwód lub trwały rozpad więzi formalnych lub nieformalnych, prostytucja kobiet, przemoc w rodzinie;
  • uwarunkowania natury socjopsychologicznej, w tym świadomy wybór innego sposobu życia, odrzucenie obowiązującego systemu wartości;
  • uwarunkowania osobowościowe, w tym poczucie niższości, osamotnienia, wstydu, przekonanie o złej naturze świata i ludzi.

Polecamy: Pozytywne myślenie i jego wpływ na mózg

Wśród przyczyn leżących po stronie samych bezdomnych możemy wyróżnić:

  • czynniki związane z zakłóconym procesem socjalizacji w grupach pierwotnych, w tym złe przygotowanie do samodzielnego życia, brak możliwości samodzielnego mieszkania, niemożność zamieszkania z najbliższymi po rozwodach, separacjach, powrotach z więzienia;
  • przyczyny związane z nieumiejętnością przystosowania się do sytuacji społeczno-ekonomicznej, w tym poddawanie się przedmiotowemu traktowaniu przez pracodawców, brak możliwości zatrudnienia się za godziwą płacę;
  • przyczyny związane z nieprzystosowaniem się do sytuacji obyczajowo-kulturowej, w tym traktowanie współmałżonków jako własności, rozwody, niełożenie na rodzinę;
  • przyczyny związane z piciem i nadużywaniem alkoholu.

Bezdomny nie oznacza bezradny

Osobom niedoświadczającym bezdomności człowiek bezdomny najczęściej kojarzy się stereotypowo jako dworcowy kloszard, brudny i pijany. Jeśli jednak ktoś zna środowisko osób bezdomnych, nie nazwie ich niezaradnymi życiowo, bo w sytuacji, w której się znajdują, potrafią przeżyć, zdobyć pożywienie, zorganizować ubranie, wybrać lokalizację noclegu. Dla niejednej „normalnej” osoby pozbawionej ogniska domowego byłby to zabójczy survival.

Wśród osób bezdomnych są też tacy, którzy borykając się z własną tragedią, próbują wyglądać „normalnie” i przeciwdziałać swojej sytuacji. Aby przybliżyć niestereotypowy wymiar bezdomności, powstała kampania Pomorskiego Forum na rzecz Wychodzenia z Bezdomności pod hasłem: „Nie osądzaj mnie. Każdy ma inne powody bezdomności!”. W jej ramach przedstawiono zdjęcia osób bezdomnych niepowielających społecznych stereotypów związanych z obrazem człowieka bez dachu nad głową.

Bezdomność może być dziedziczna

Zamieszkiwanie w zubożałych sąsiedztwach jest istotnym czynnikiem wpływającym na trwanie biedy w cyklu życia oraz w międzypokoleniowym przekazie. Dzieje się tak dlatego, że enklawa biedy jest nie tylko przestrzenią geograficzną, zamieszkiwaną w dużej mierze przez ludność o niskich dochodach, lecz przede wszystkim środowiskiem wpływającym na możliwości rozwoju jednostek przez występujące w nim specyficzne zasoby, sposobności i ryzyka, a także ograniczającym szanse zmiany losów życiowych mieszkańców.

Enklawa biedy to przede wszystkim zdegradowane społecznie i fizycznie sąsiedztwo, gdzie stan niedostatku przenosi się na następną generację w okresie jej dorosłości i może skutkować biedą w dzieciństwie kolejnego pokolenia, które także z dużym prawdopodobieństwem będzie biedne, gdy dorośnie. Dlatego proces dziedziczenia należy rozpatrywać w ścisłym związku z procesem utrwalania biedy w cyklu życia.

Zwróć uwagę: Wsparcie nie zawsze jest dobre

Źródło: "Zagrożone człowieczeństwo. Tom II. Obszary zagrożeń człowieka w realiach współczesności", red. Ewa Kantowicz i Grażyna Orzechowska.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)