POLECAMY

Niesamowite przypadki pierwszej pomocy

W artykule przeczytasz o trzech niezwykłych przypadkach udzielenia pierwszej pomocy w Polsce w ciągu ostatnich lat: w Biechowie, gdzie dzieci uratowały umierającego motorowerzystę, oraz Białymstoku i Tomaszowie Lubelskim, gdzie strażacy z powodzeniem udzielali poszkodowanym pomocy przez telefon.
Niesamowite przypadki pierwszej pomocy

Dzielne dzieci z Biechowa

Czwórka dzieci – dwie dziewczynki w wieku 9 i 13 lat oraz dwóch chłopców w wieku 12 i 13 lat – uratowała życie motorowerzyście, dzięki temu, że szybko zareagowały i poprawnie udzieliły pierwszej pomocy poszkodowanemu.

Do całego zdarzenia doszło w Biechowie w województwie świętokrzyskim. Kiedy dzieci wracały ze sklepu na rowerach, zauważyły wypadek, w którym rannym okazał się 29-letni mężczyzna. Poszkodowany był nieprzytomny, a motorower przygniatał mu nogi. Dzieci szybko wezwały karetkę pogotowia, a chłopcy zdjęli jednoślad z poszkodowanego i wyszli w miejsce, z którego mogli skierować karetkę na miejsce zdarzenia. W tym czasie dziewczynki, które zauważyły, że poszkodowany ma w ustach krew, ułożyły go w pozycji bocznej ustalonej, by mógł swobodnie ją wypluwać i cały czas czuwały, czy ranny oddycha.

Dzieci tłumaczyły, że o zasadach udzielania pierwszej pomocy dowiedziały się na szkolnych zajęciach. Lekarze zgodnie stwierdzili, że jeżeli poszkodowany nie otrzymałby tak szybko pomocy, mógłby umrzeć.

Zobacz też: Vademecum pierwszej pomocy

Pierwsza pomoc… przez telefon

Krzysztof Zahorowski, strażak Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku, pełniąc służbę, odebrał telefon od roztrzęsionej matki, która chciała dodzwonić się na pogotowie. Gdy tylko strażak dowiedział się, że matka chce wezwać pomoc do swojego 4-letniego synka, który nie oddychał, od razu wezwał na miejsce karetkę i zaczął instruować matkę, jak należy postępować, by uratować dziecko.

Dzięki wsparciu strażaka, matka opanowała się na tyle, że przekazywała mężowi uzyskane od strażaka informacje, jak należy udzielać dziecku pierwszej pomocy. Strażak zaś krok po kroku tłumaczył, jak należy udrożnić drogi oddechowe, wykonywać wdechy i prowadzić masaż serca. Dzięki temu 4-letni chłopczyk zaczął oddychać jeszcze przed przyjazdem karetki, która zabrała dziecko do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Pomoc na odległość

Podobna sytuacja przydarzyła się również policjantowi z Tomaszowa Lubelskiego, Antoniemu Szczupakowi, który, będąc na służbie, odebrał telefon od ojca 3-letniego dziecka. Ojciec chciał wezwać karetkę, gdyż jego syn zadławił się jedzeniem i nie oddychał. Policjant od razu wezwał pogotowie na wskazany adres i kazał ojcu podnieść dziecko i, przytrzymując je do tyłu, klepać między łopatkami. Dzięki temu udało się uratować 3-latka, który zaczął oddychać jeszcze przed przyjazdem karetki.

Zobacz też: Ważne numery ratunkowe

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/7 lat temu
W moim liceum zorganizowano nam praktyczny kurs pierwszej pomocy, ale przyznam, że mało z niego pamiętam ;p Taki kurs chyba powinno się powtarzać co jakiś czas... Ale szacunek dla tych dzieci, podejrzewam, że wielu dorosłych nie wiedziałoby, co zrobić w tej sytuacji.
/7 lat temu
[quote=Kasiarr] Super sprawa... Myślę, że powinno się przykładać większą uwagę do pierwszej pomocy w szkole. Pamiętam swoje lekcje przysposobienia obronnego, na których nauczyciel wyłożył nam teoretyczną wiedzę i tyle, koniec. Byłam przerażona tym, że nie będę umiała komuś pomóc, więc poszłam na kurs do Czerwonego Krzyża i teraz już czuję się pewniej. [/quote] Słusznie zrobiłaś. Też chciałabym zrobić kurs pierwszej pomocy. Czy w CK jest to darmowe?
/7 lat temu
Super sprawa... Myślę, że powinno się przykładać większą uwagę do pierwszej pomocy w szkole. Pamiętam swoje lekcje przysposobienia obronnego, na których nauczyciel wyłożył nam teoretyczną wiedzę i tyle, koniec. Byłam przerażona tym, że nie będę umiała komuś pomóc, więc poszłam na kurs do Czerwonego Krzyża i teraz już czuję się pewniej.
POKAŻ KOMENTARZE (1)