giez fot. Fotolia

Co robić, gdy ugryzie nas końska mucha, czyli giez?

Giez potrafi bardzo mocno ukąsić, a w miejscu ugryzienia pojawia się często stan zapalny. Czym grozi i jak chronić się przed tym owadem?
Marta Słupska / 19.07.2016 12:43 / aktualizacja: 07.06.2019 11:16
giez fot. Fotolia

Często atakują duże zwierzęta, na przykład bydło, jednak ich ofiarą padają także ludzie. Ukąszenie końskiej muchy jest bolesne i grozi nam szczególnie w okresie wakacyjnym. Co robić, gdy się pojawi?

Na skróty:

Jak wygląda giez?

Jusznica deszczowa, czyli giez lub końska mucha (Haematopota pluvialis), to jeden z najbardziej uciążliwych owadów, które zagrażają nam latem. Charakteryzują się wydłużonym i wąskim tułowiem z ciemnymi pasami oraz brązowym wzorem na skrzydłach. Zwykle nie są większe niż 10-11 mm

Samice gzy łatwo rozpoznać też po dużych, mieniących się na fioletowo oczach z charakterystycznymi szlaczkami. To właśnie one boleśnie kąsają zwierzęta i ludzi (samce nie są groźne). 

końska mucha

fot. Adobe Stock

Warto też wiedzieć, że mianem "końska mucha" potocznie określa się tak naprawdę sporą grupę owadów. 

Końską muchą określamy grupę kilku owadów. Nie są ze sobą spokrewnione, lecz wyglądają podobnie, gdyż są duże, wyglądają groźnie i mogą kąsać. Wśród nich wymienia się łowiki, duże, czarne muchy z rodziny rączycowatych, ścierwice, bąki (czyli rodzina muchówek), niektóre gatunki z rodziny bzygowatych oraz jusznicę deszczową. Ta ostatnia najczęściej jest określana mianem końskiej muchy
– wyjaśnia dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz, dermatolog, wenerolog z Centrum Medycznego Damiana. 

giez

fot. Adobe Stock

Gdzie i kiedy występuje?

Na jej ukąszenia jesteśmy narażeni najczęściej w lipcu i sierpniu na łąkach i w lasach, a także przy zbiornikach wodnych. Atakuje nie tylko ludzi, ale też zwierzęta domowe, boleśnie kłując. 

Gzy są najbardziej aktywne w upalne, wilgotne dni. Wabi je właśnie wilgoć – często pojawiają się, gdy wychodzimy z wody (na przykład z jeziora) lub jesteśmy spoceni. Gzy przyciąga także dwutlenek węgla, ciepło, ruch i świecące powierzchnie.

Dlaczego giez kąsa?

Najbardziej niebezpieczne są samice muchy końskiej. Atakują, by zdobyć krew dla larw i jaj. Mechanizm jej pobierania brzmi drastycznie (mucha nacina skórę i zlizuje krew), a samo ukąszenie jest dość bolesne, gdyż odbywa się bez substancji znieczulającej. Mucha ma w tym pewien cel: ugryziony żywiciel nie koncentruje się bowiem na zabiciu owada, lecz na bolącym nakłuciu. Giez ma więc czas, aby spokojnie odlecieć lub wręcz zaatakować ponownie i wyssać więcej krwi. Jednorazowo może jej wyssać nawet mililitr.

Jedynie samice atakują ludzi i zwierzęta w poszukiwaniu krwi, by wyżywić potomstwo. Są przy tym bardzo zawzięte. Taktyka polega na zranieniu ofiary i odwróceniu jej uwagi, by ponownie przypuścić atak, gdy ta najmniej się tego spodziewa
– dodaje dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz. 

Jak rozpoznać ugryzienie muchy końskiej?

Ukąszenie takiego owada charakteryzuje się opuchlizną i swędzeniem spowodowanym jadem owada. Rumień w miejscu ugryzienia może się powiększać, a temperatura obszaru ciała wzrastać. 

Swędzenie po ukąszeniu końskiej muchy jest o wiele większe niż na przykład po ukłuciu komara – warto jednak powstrzymywać się przed jego drapaniem, aby nie rozszerzać stanu zapalnego.

Rumień po ugryzieniu może się utrzymywać od 4 dni do 2 tygodni i mieć wielkość około 3 cm (czasem więcej). Z czasem zmienia kolor na bardziej krwisty, a nawet granatowy.

Niestety ślina jusznicy deszczowej nie zawiera substancji znieczulającej (jak ma to miejsce u komara) przez co ukąszenie jest bolesne, za to obfituje w substancję rozrzedzającą krew. Dochodzi do odczynu zapalnego, co objawia się rumieniem, obrzękiem i uciepleniem skóry wokół ukąszenia. Dołącza się także silny świąd
– mówi dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz. 

Ukąszenie w okolicy głowy lub szyi warto pokazać lekarzowi. Udajmy się też do specjalisty, jeśli rumień nie znika lub znacząco się powiększa. 

Co robić, gdy ugryzie nas giez?

Przede wszystkim nie drapać miejsca ugryzienia. Możemy je natomiast obłożyć lodem i schładzać, a także posmarować maścią na ukąszenia. Polecane są też okłady rumiankowe i ze śmietany bądź zsiadłego mleka, sok z Babki Lancentowanej i wapno (najlepiej w pożywieniu).

Jeśli będziemy drapać ugryzienie, stan zapalny potrwa dłużej. W innym przypadku toksyna zneutralizuje się i nie będzie powikłań. Z czasem rumień będzie się zmniejszał

Warto pamiętać, by nie rozdrapać zmiany skórnej, w przeciwnym razie może dojść do nadkażenia bakteryjnego. Stan zapalny utrzymuje się między 5 a 14 dni. Pojedyncze ukąszenie nie jest groźne dla zdrowia. Niebezpieczny jest atak licznych jusznic zwabionych krwią i potem. Wówczas może nawet dojść do reakcji alergicznej. W przypadku wątpliwości lub pogorszenia samopoczucia i ogólnego stanu należy skonsultować się z lekarzem
– mówi dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz. 

Ugryzienie gzy zazwyczaj nie jest groźne. Trzeba jednak mieć na uwadze, że w wyjątkowych przypadkach może wywołać wstrząs anafilaktyczny. Bywa też, że gzy przenoszą larwy pasożytów, a nawet groźne choroby, np. bakterie wąglika czy wirusa polio!

Jak odstraszyć muchy?

Jak unikać ukąszeń muchy końskiej?

Najlepiej używać sprayu na bazie permetryny lub perytryny, a także kocimiętki. Na drzwiach i oknach domów warto założyć też siatki, które chronią przed wlatywaniem owadów do środka – szczególnie, jeśli mieszkamy na terenach leśnych. 

Najprostszym sposobem na uniknięcie tych owadów jest też unikanie miejsc, w których występują, a także noszenie odpowiedniej odzieży (przede wszystkim długich rękawów, ponieważ gzy najczęściej kąsają ramiona).

Zobacz też:
Czy od ugryzienia pająka można umrzeć?
Sposoby na ukąszenia różnych owadów

Członek Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, International Dermoscopy Society oraz International Trichoscopy Society.
Małgorzata Marcinkiewicz
Dr n. med.
Małgorzata Marcinkiewicz
dermatolog, wenerolog, dyplomowany lekarz medycyny estetycznej
Członek Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, International Dermoscopy Society oraz International Trichoscopy Society.

Absolwentka Wydziału Lekarskiego oraz Studiów Doktoranckich Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Stypendystka prestiżowego Stypendium Otto-Braun-Falco. Poza diagnostyką i leczeniem chorób skóry od kilku lat specjalizuje się w wykonywaniu zabiegów z zakresu dermatologii estetycznej. Doświadczenie i umiejętności w tej dziedzinie zdobywała na licznych kursach i szkoleniach. Ukończyła 2-letnie szkolenie z zakresu medycyny estetycznej w Międzynarodowym Centrum Kształcenia Medycyny Anti-Aging. Specjalizuje się w leczeniu trądziku różowatego, leczeniu łysienia, w problemach związanych z suchością skóry czy  łojotokowym zapaleniem skóry. Wykonuje zabiegi mające na celu poprawę wyglądu skóry, a także zmniejszenie zmarszczek, tj. przy użyciu botoksu oraz kwasu hialuronowego. Pomaga pacjentom w problemach związanych z popękanymi naczynkami przy użyciu lasera, jak również w leczeniu grzybicy skórnej. Pracuje w Centrum Medycznym Damiana

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (9)
/07.08.2019 09:58
Miałam 10 lat 🥺i na wakacjach było tego świństwa dużo. Kiedy nie wiało solidnie, gryzły wystarczyło wyjść z wody, bolało jak diabli🤬🤬🤬. Ale pierwsze słyszę o bąblach, temperaturze, swędzeniu. Nigdy nie miałam takich objawów, ale trauma mi została, zamiast się opalać czekałam aż wredna wielka mucha usiądzie i chlast😡😡😡. Nienawidzę 😠😠😠 tego gówna latającego, do tej pory pamiętam jak bardzo boli ugryzienie końskiej muchy 😫😫😫😫😫😫
/20.08.2018 15:23
Walczę od 2 tygodni z rumieniem po takim ukąszeniu. Dermatolog przepisała mi maść ADVANTAN 1mg/g i jakieś 2 dni po jego stosowaniu czuję ulgę i widać, że zaczęło się goić.
/04.08.2018 21:42
Ugryzła mnie dzisiaj taka franca gdy wychodziłam z basenu
POKAŻ KOMENTARZE (6)